Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-03-2003, a dokładniej z godziny 09:55
Marzec żegna sie z nami pochmurno, smutno, a nawet odrobinę deszczowo. Ale nie zawsze tak było. Większa część marca to słońce, słońce i słońce. Poza tym w marcu było jak zwykle jak w garncu. Bo to i Małysz latał, inni latali, jeszcze inni pływali, a niektórzy to nawet rośli. Na plaży spotykaliśmy dziwne stworzenia, na wydmach pierwsze bazie, a na wodzie pierwszych żeglarzy. Przyglądaliśmy się rybackim tyczkom, wzburzonemu morzu czy też slipowaniu kutra. Z tego wszystkiego niektórzy aż się zaczerwienili i w dodatku dostali czarnych piegów. W marcu też wspominaliśmy stare dobre czasy, bo dzisiaj to dni potrafią się zacząć pod latarnią, a skończyć w krzakach. Ale teraz też nie jest źle, szczególnie w soboty podczas grillowania świeżego łososia. W marcu powstał też FotoSchowek, przyleciał do nas pierwszy motylek i pierwszy helikopter. Czasy takie, że trochę się też zazbroiliśmy i teraz czekamy uzbrojeni w cierpliwość na dalszy rozwój wypadków

Donos z dnia 30-03-2003, a dokładniej z godziny 14:10
Ufff... jak "gorąco"... jest +14C!

Donos z dnia 30-03-2003, a dokładniej z godziny 14:03
Półwysep Helski to tylko wąski pasek piasku, o który trzeba dbać aby zimowe sztormy nie wyrządziły mu krzywdy. Właśnie dlatego pomiędzy Jastarnią a Kuźnicą trwa budowa około 200 metrowego pasa umocnień od strony zatoki. Wygląda to w ten sposób, że najpierw we wcześniej przygotowanym wykopie buduje się z drutu zbrojenie, następnie to zbrojenie obkłada się specjalnymi płytami i zalewa betonem w efekcie czego po kilku dniach i zdjęciu płyt otrzymujemy gotowy falochron. Takie właśnie umocnienie dodatkowo wzmocnione jeszcze kamieniami biegnie w wielu miejscach Półwyspu od strony zatoki.

Donos z dnia 30-03-2003, a dokładniej z godziny 14:01
Piękna, ciepła i słoneczna pogoda wyrwała z zimowego letargu pierwszych żeglarzy.

Donos z dnia 30-03-2003, a dokładniej z godziny 13:50
Pisaliśmy już o tym, że na Półwysep lub przez Półwysep przelauje wiele gatunków ptaków, które wiosnę czynią. Największym z nich jest orzeł i to biały orzeł, który zresztą jest niebieski, przyleciał na Półwysep wczoraj. No teraz to już wiosna na całego...;-)

Donos z dnia 30-03-2003, a dokładniej z godziny 10:09
Czas się zmienił, może więc i czasy się zmienią. Niedziela od wczesnego rana bardzo ciepła i bardzo słoneczna, i bardzo bezwietrzna. Ten ostatni przymiotnik bardzo martwi windsurferów, którzy czekają na obiecane W 4 B, które ma być zaraz po południu.

Donos z dnia 29-03-2003, a dokładniej z godziny 19:31
Dziś w nocy przesuwamy wskazówki zegarów 1 godzinę do przodu. Będzie "dłużej" widno.

Donos z dnia 29-03-2003, a dokładniej z godziny 12:54
Sobota kontynuuje tradycyjnie słoneczną i ciepłą pogodę, dokładając jeszcze pierwsze listki na gałązkach i kolejne wyrostki ziemne.

Donos z dnia 28-03-2003, a dokładniej z godziny 17:32
Golec uOrkiestra śpiewa: Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco.
We Władysławowie podobno mówi się: Tu na razie jest betonisko, ale będzie SurfConnectionisko.
Okazuje się, że Pan Andrzej Kahlau (właściciel naszym zdaniem i nie tylko naszym najlepszego sklepu windsurfingowego w Polsce) przenosi swoją siedzibę na nowe miejsce. Jest ono tak jak dotychczas u nasady Półwyspu Helskiego przy drodze, ale jakieś 200m wcześniej. Jak już pisaliśmy jest to najlepszy, a podobno będzie jeszcze największy sklep windsurfingowy w naszym kraju. A windsurfing już tuż, tuż...
Ewentualnych zwolenników teorii spiskowej od razu informujemy, że nie był to tekst sponsowrowany ;-)

Donos z dnia 28-03-2003, a dokładniej z godziny 17:15
Piatek upłynął nam na łagodnej, ciepłej, bezwietrznej i nieco pochmurnej pogodzie. Jutro nadal łagodnie i bezwietrznie, ale bardziej słonecznie i ciepło.

Donos z dnia 27-03-2003, a dokładniej z godziny 20:05
W piątek przez Polskę od zachodu będzie przechodził słaby front atmosferyczny niosący niewielkie opady deszczu. W przeważającej części kraju zachmurzenie umiarkowanei duże ze słabymi opadami deszczu, a nawet pierwszymi wiosennymi burzami. Na Półwyspie nie należy spodziewać się takich burz, a jeśli zdarzy nam sie jakiś opad, to będzie to raczej mżawka niż deszcz. Później znów pogodnie.
Przed nami weekend, który nie będzie już być może tak słoneczny jak ten tydzień, ale nadal będzie jak na marzec bardzo ciepły. W zeszłą niedzielę pierwsi windsurferzy zeszli na wodę na Półwyspie i w ten pewnie też spróbują, ale dobry wiatr spodziewany jest dopiero w niedzielę po południu.
Pamiętajmy o zmianie czasu z zimowego na letni, której dokonujemy w nocy z soboty na niedziele przesuwając wskazówki zegara jedna godzinę do przodu. Przy okazji przypominamy ogólną zasadę zmiany czasu w Polsce:
- Zmianę czasu z zimowego na letni dokonujemy w nocy z ostatniej soboty na niedzielę marcaprzesuwając wskazówki zegara 1 godzinę do przodu.
- Zmianę czasu z letniego na zimowy dokonujemy w nocy z ostatniej soboty na niedzielę października przesuwając wskazówki zegara 1 godzinę do tyłu.

Donos z dnia 27-03-2003, a dokładniej z godziny 14:53
To ci dopiero dzień: Wrocław, Katowice, Kłodzko, Tarnów notują po +17C, lokalnie temperatura dobija prawie do +20C. U nas skromne +11C, ale jak na marzec i Półwysep to też całkiem nieźle. Do tego jeszcze oczywiście bezchmurne niebo i pełno słońca. Oby tak dalej.

Donos z dnia 27-03-2003, a dokładniej z godziny 10:49
Mamy czwartek, czyli kolejny słoneczny oraz ciepły dzień.

Donos z dnia 26-03-2003, a dokładniej z godziny 12:59
Jest juz bardzo słonecznie, bardzo bezchmurnie i może nie bardzo ale ciepło. W dodatku właśnie przydybaliśmy na ścianie motylka. Jeden motylek wiosny wprawdzie nie czyni, ale z pewnością ma z nią wiele wspólnego.

Donos z dnia 26-03-2003, a dokładniej z godziny 10:58
Środa powitała nas bardzo mgliście, ale teraz już pokazało się. Po mgle zaś zostały nam oprócz mglistych wspomnień również kropelki rosy na naszym tulipanku.

Donos z dnia 25-03-2003, a dokładniej z godziny 09:12
Wtorek nie gorszy od poniedziałku, a "w temacie" wegetacji nawet lepszy.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 18:49
No i szast-prast, poniedziałek mamy z głowy.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 15:46
W Jastarni właśnie "pękło" +10C w cieniu, a we Wrocławiu +17C!

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 10:40
Jak donosi grupa dyskusyjna pl.rec.windsurfing (wątek "Wczoraj było pływanie na małym morzu") sezon windsurfingowy na Półwyspie można już uznać za otwarty.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 10:14
Na naszych oczach sprawdza się stare kaszubskie przysłowie:
Jak tylko Adam latać przestaje,
na Półwyspie wiosna nastaje.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 09:32
Robimy codziennie wiele zdjęć, ale nie wszystkie udaje nam się opisać w naszych donosach z plaży. Jakoś szybciej po prostu pstrykamy fotki niż stukamy w klawiaturę.
Stąd pomysł, abu ytworzyć Foto Schowek Półwyspu Helskiego, w którym możecie Państwo obejrzeć fotki, które nie zostały w donosach opisane lub może właśnie zaraz będą albo są ich jakimś tam uzupełnieniem.
Gdyby któreś ze zdjęć z Foto Schowka szczegónie zainteresowało Państwa i chcielibyście coś wiecej o nim wiedzieć, prosimy o kontakt. Coś pewnie uda nam sie o nim napisać.
Fotki w Foto-Schowku będą zmieniane w miarę napływania nowych, czyli prawie codziennie.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 08:35
Miało być i jest słonecznie, bezchmurnie, ciepło i wiosennie.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 08:28
Półwysep Helski to taki swego rodzaju koniec świata, gdzie nawet tory kolejowe nie do dość, że się kończą, to jeszcze kończą się w morzu.
Jednak w tym wypadku to wprawdzie są tory, ale nie kolejowe, i nie kończą się, ale zaczynają. A sprawa ma się tak:
Każdy kto był w jastarnickim porcie pewnie widział naszą mini stocznię. Stocznia służy do remontów małych jednostek i żeby je wyremontować, trzeba je najpierw wyciągnąć na brzeg, do czego służy tzw. slip, którego tory właśnie widzieliśmy. Procedura slipowania kutra wygląda mniej więcej tak:
Najpierw specjalny wózek, na którym póżniej stanie kuter spuszcza się po torach do wody, tak że wystają na powierzchmi tylko jego górne tyczki. Później między te tyczki wpływa kuter. Następnie kuter jest dokładnie mocowany cumami na wózku i można go powoli zacząć wyciągać na brzeg. Po kilkudziesięciu minutach kuter wychodzi całkowicie z wody. Teraz pozostaje go już tylko dokładnie pomocować i mozna przystąpić do remontu podwodnej części kadłuba, czyli na przykład śruby.
Taki slip służy do wyciągania tylko małych jednostek. W przypadku większych statków potrzebny jest tzw. suchy dok. Jest to coś w rodzaju śluzy, do której statek najpierw wpływa, później zamyka się wrota i odpompowuje wodę.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 07:50
No i tak jakoś zaczął nam się poniedziałek, a wraz z nim nowy tydzień. Podobno ma być dużo słońca, ciepło i wiosennie.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 07:47
Niedziela była równie słoneczna co sobota, ale o wiele cieplejsza. Temperatura dochodziła do +10C i od razu coś drgneło i na zielono i na czerwono-zielono. Inne kolory też były, ot choćby czerwony, niebieski i żółty. A na koniec dnia znów wszystko zrobiło się jakieś czerwone.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 07:39
Przepięknie słoneczna, bezchmurna i spokojna sobota sprawiła, że ci co mogli wybrać się na spacer, wybrali się na przykład na plażę. Inni jednak wykorzystali dobrą pogodę do pracy i poszli na morze łowić ryby, o czym świadczy opustoszały port rybacki. Są też tacy, którzy wolą jeść rybki z własnego połowu. Tacy też w sobotę nie próżnowali. Pod koniec dnia kutry wróciły i przywiozły rybki (wędkarzom poszło troche gorzej, tzn. tylko wrócili). A my te rybki od rybaków hop-siup na grill i... wiadomo - przy sobocie, po robocie...;-)
W każdym bądź razie sobota skończyła sie mniej więcej w ten sposób.

Donos z dnia 24-03-2003, a dokładniej z godziny 07:26
Pierwszy dzień wiosny zaczął się pod latarnią, a skończył się w krzakach.
Cicero powiedziałby pewnie: O tempora! O mores!

Donos z dnia 21-03-2003, a dokładniej z godziny 11:16
Pierwszy dzień wiosny to także Dzień Wagarowicza. Z pewnym takim jednak wstydem musimy przyznać, że w taki dzień jak dziś nie zastanawialibyśmy się długo czy iść do szkoły, czy na wagary.

Donos z dnia 21-03-2003, a dokładniej z godziny 08:14
Nad środkową Europą nadal dominuje rozległy wyż z centrum nad południową Skandynawią. Na szczęście wyż w końcu się trochę ruszył i jutro jego centrum będzie nad Jastarnią, a w niedzielę nad innym nie mniej ważnym polskim miastem - Warszawą. W ten sposób wyż ustąpi miejsca niżom atlantyckim, które podeślą nam ciepłe i łagodne powietrze oceaniczne w przyszłym tygodniu.
Na tym nie koniec zmian. Dziś o godzinie 02:02 nad ranem Słońce przeszło tzw. Punkt Baranai zaczęła się kalendarzowa wiosna. O godzinie 05:47 wykluł się na wschodzie i w dodatku pod latarnią dzień i powiedział, że dziś będzie trwał 12 godzin i 13 minut.
Mamy więc dzień dłuższy od nocy, mamy wiosnę i tylko termometr mamy jakiś zepsuty, bo chwilowo pokazuje -1C i z pewnością nie jest to wiosenna temperatura. Mamy jednak "cynk", że podobno wiosna w ten weekend postanowiła oglądać Adama Małysza i wojnę w Iraku w TV i dopieropo weekendzie weźmie się do roboty. A weźmie się wtedy ostro, bo już na wtorek zapowiedziała temperatury bliskie +15C we Wrocławiu i około +10C u nas na Półwyspie.
Póki co przed nami całkiem przyzwoity i pogodny weekend. Codziennie cieplej...

Donos z dnia 20-03-2003, a dokładniej z godziny 09:45
No i ku lepszemu poszło. Jest niemal bezchmurnie.

Donos z dnia 20-03-2003, a dokładniej z godziny 06:54
Czwartek zaczyna się dość pochmurnie, ale podobno ma iść ku lepszemu...

Donos z dnia 19-03-2003, a dokładniej z godziny 17:50
Do wspomnianego wcześniej przewodnika przydałaby się pewnie jakaś mapa.

Donos z dnia 19-03-2003, a dokładniej z godziny 16:41
Miłośnikom (i nie tylko) starych dobrych czasów polecamy pewien przewodnik. Jest to mianowicie Ilustrowany Przewodnik Po Województwie Pomorskiem napisany przez starszego referenta dla spraw turystyki w Ministerstwie Robót Publicznych Pana Mieczysława Orłowicza i wydany we Lwowie w 1924 roku.
Tekst dość długi, ale bardzo ciekawy i można powiedzieć intrygujący. Dla zilustrowania powyższego niechaj posłuży poniższy fragment:
"Mieszkania są do wynajęcia w chatach kaszubskich, których właściciele ustępują izby gościom, a sami zamieszkują w stajni lub na strychu."

Donos z dnia 19-03-2003, a dokładniej z godziny 12:02
Parę słonecznych dni i nasz czerwony jak cegła tulipanek z trawnika pod oknem zaczyna przybierać coraz poważniejsze kształty i podobno każe się już nazywać tulipanem.

Donos z dnia 19-03-2003, a dokładniej z godziny 08:26
Wtorek upłynął słoneczku na chowaniu sie pod chmurkową kołderką i dopiero wieczorem zrobiło się mniej chmur.
Dziś od rana jest znów słonecznie i poranny spacer po plaży w drodze do pracy każdemu dobrze zrobi, o ile ma taką plażę po drodze do pracy ;-)

Donos z dnia 18-03-2003, a dokładniej z godziny 08:37
Dzisiaj jest pełnia i każde marzenie się spełnia. My marzymy o wiośnie, a dziś właśnie wypada w Jastarni równonoc wiosenna. Słońce wzeszło o godzinie 05:54 i zajdzie dokładnie 12 godzin później o 17:54. Zainteresowanych mechanizmem i implikacjami tego wydarzenia (również religijnymi) odsyłamy do donosu z dnia 04-03-2003, a dokładniej z godziny 19:12.

Donos z dnia 18-03-2003, a dokładniej z godziny 07:11
Taki dzień jak wczorajszy chyba się dziś nie powtórzy, ale jak mówi stare przysłowie pszczół: nie narzekaj na dzień przed zachodem słońca ;-)

Donos z dnia 17-03-2003, a dokładniej z godziny 12:55
Kontynując impresję z cyklu czerwone-zielone-i-rośnie przedstawiamy Państwu jedną z pierwszych w tym roku na Półwyspie Helskim żywą i czerwoną biedronkę na zielonej trawce. A biedroneczki są w kropeczki i przynoszą szczęście!

Donos z dnia 17-03-2003, a dokładniej z godziny 12:39
W uzupełnieniu donosu z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 08:30 traktującego o rybackich tyczkach, pospiesznie donosimy, że owe tyczki mają swoją kaszubską nazwę. Rybacy mówią na nie PRAKI.

Donos z dnia 17-03-2003, a dokładniej z godziny 12:25
Słonko świeci, ptaszki ćwierkają, a roślinki tak szybko rosną, że aż czerwienieją z wysiłku.
Na powyższym zdjęciu zczerwieniał akurat stożek wzrostu tulipana wschodzącego na naszym trawniku.

Donos z dnia 17-03-2003, a dokładniej z godziny 08:18
Okazuje się, że ten szary i niewesoły poniedziałkowy poranek wcale nie oznaczał brzydkiej reszty dnia. Teraz mamy naprawdę przyzwoitą pogodę. Jest słonecznie, ciepło i prawie bezchmurnie. Aż się fruwać chce!

Donos z dnia 17-03-2003, a dokładniej z godziny 06:50
Weekend naprawdę był już wiosenny, było słonecznie, ciepło i miło. Roślinki sobie ładnie rosły i co ciekawe wraz z nimi przy drogach pojawiło się strasznie dużo "pieczarek" w dodatku z "suszarkami". Morał z tego taki, że na drodze zawsze trzeba uważać, bo nie wiadomo co może nas spotkać. Weekend pożegnał nas niedzielnym zachodem słońca, a teraz już pozostała tylko szara proza poniedziałku i... aby do piątku ;-)

Donos z dnia 14-03-2003, a dokładniej z godziny 09:00
Wiosna idzie, a z wiosną chochliki. Nasz chochlik spowodował w dzisiejszej Weekendowej Prognozie Pogody dla Półwyspu Helskiego rozsyłanej pocztą elektroniczną błąd w sile i kierunku wiatru. Poniżej przedstawiamy poprawne dane, a wspomniany chochlik został już złapany i postanowiliśmy, ze w tym roku to właśnie on będzie naszą wiosenną Marzanną. A jaki jest los Marzanny, każdy pewnie wie...
Wiatr w piątek: NE 3-3-2 B
Wiatr w sobotę: N 3-3-2 B
Wiatr w niedzielę: W 1-2-3 B
Za pomyłkę i chochlika oczywiście bardzo przepraszamy i pokornie prosimy o wybaczenie.

Donos z dnia 14-03-2003, a dokładniej z godziny 07:56
Nad Europa dominuje rozległy wyż z centrum nad Morzem Północnym. Wschodnia Polska jest na skraju płytkiej zatoki niżowej, a zachodnia w zasięgu wspomnianego już pogodnego wyżu.
Dziś w kraju pogodnie na zachodzie i północy, a lokalnie na wschodzie, południu i w centrum opady śniegu, śniegu z deszczem i marznącego deszczu, czyli dla każdego coś miłego.
A u nas... a u nas to co wczoraj się schowało, dziś znów z krzaków wylazło i powiedziało, że przed nami pierwszy prawdziwie wiosenny weekend. Dużo słońca, mało wiatru, bez opadów i dość ciepło, a w słońcu i zacisznych zaułkach wręcz gorąco. Wiosna idzie...
Aby lepiej tę wiosnę poczuć, polecamy mieszkańcom naszego regionu usiąść przed TV, wybrać jakiś program pokazujący pogodę np. w Białymstoku i patrzeć to na ekran, to przez okno.
Satysfakcja gwarantowana ;-)

Donos z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 13:28
Było pięknie, ale jakiś złośliwiec (pewnie "zazdrośnik" ze pochmurnego wschodu lub południa Polski) nasłał na nas chmury, które zakryły nasze słoneczko. Ale my to sobie jeszcze wyjaśnimy z kim trzeba...

Donos z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 10:15
Jakaś sprawiedliwość musi być. Na wschodzie burze śnieżne, na południu burze gradowe, a u nas...
a u nas słońce, błękit nieba i wody, wiatr i generalnie ładny czwartek.

Donos z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 08:36
Pewnie już Państwo zauważyli, że w prawym dolnym rogu widoku z naszej kamerki pojawiła się jakaś flaga w żółto-czerwone ukośne pasy. Jest to flaga Y (Yankee) Międzynarodowego Kodu Sygnałowego i mamy nadzieję, że pomoże ona windsurferom i kitesurferom zorientować się w kierunku i sile wiatru.

Donos z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 08:30
Być może niektórych z Państwa zainteresowały charakterystyczne tyczki, które wożą ze soba kutry rybackie. Czasami wyglądają bardzo ciekawie. Służą one do mocowania sieci (tzw. pławnic) na wodzie. Składają się z długiej alumininiowej rury, zakończonej u góry tzw. ekranem radarowym, który jet po prostu trzema blaszanymi kołami przecinającymi się pod kątem prostym, co umożliwia łatwe znalezienie tyczki na morzu za pomocą radaru. Po środku takiej tyczki jest kawał styropianu (czasami kilka zakręconych plastikowych butelek), który nadaje tyczce pływalność. Do takiej tyczki mocujemy jeden koniec sieci, drugi koniec do drugiej tyczki, zostawiamy to na dobę lub dwie i... jak nam się poszczęści to może jakaś rybka w tej sieci się znajdzie. Żeby mieć jaką taką pewność, że coś się w nasze sieci złapie musimy wyrzucić ich minimum pięćdziesiąt. Rybacy naprawdę nie mają łatwego życia.

Donos z dnia 13-03-2003, a dokładniej z godziny 08:13
Ranek rześki (tylko +1C, ale zawsze to jakiś plus z rana choćby był najmniejszy) i bardzo słoneczny. Dzisiaj słoneczko ma świecić aż przez 11 godzin i 37 minut, więc musiało wstać już o godzinie 06:07. Zaraz potem pojawilismy sie na plaży od strony pełnego morza i zobaczyliśmy taki widok. Wiatr wiał z siłą okolo 6-7B, a wzburzone morze buczało i huczało. Nic dziwnego, ze w taki dzień rybackie kutry wolą wygrzewać się w słońcu w portowym zaciszu. Wiatr wieje dokładnie z północy, więc od strony zatoki jest bardzo spokojnie i miło. Reszta dnia zapowiada się równie słonecznie i równie wietrznie.

Donos z dnia 12-03-2003, a dokładniej z godziny 18:41
Każdy kij ma dwa końce, każdy medal dwie strony, a jutrzejszy dzień dwa oblicza: słoneczne i chłodne. Jak słoneczne będzie to oblicze można już wnioskować po dzisiejszym zachodzie słońca, a jak chłodne... hmmm... o chłodzie pomówimy jutro rano ;-)

Donos z dnia 12-03-2003, a dokładniej z godziny 14:53
W donosie z dnia 05-03-2003 i godziny 09:49 pisaliśmy o barycznej pompie ciepła związanej z obecnością układu: wyż "na prawo" i niż "na lewo" od Polski. Dziś mamy podobną sytuację, tyle tylko, że odwróconą o 180 stopni: wyż jest "na lewo", a niż "na prawo" od naszego pięknego kraju. I tak jak poprzednio mamy baryczną pompę, tyle że zimna, a nie ciepła. Zamiast wiać z południa, będzie wiało z północy przez 2 najbliższe dni i bedzie chłodno, ale i słonecznie. Na szczęście wyżowi nie podoba się rejon Morza Północnego i wędruje na wschód. Być może uwije sobie gniazdko gdzieś "na prawo" od Polski i współdziałając z jakimś niżem atlantyckim (a tych o tej porze roku jest dostatek) stworzy nam znów wspominaną baryczną pompę ciepła.

Donos z dnia 12-03-2003, a dokładniej z godziny 09:46
Pada deszczyk pada, pada sobie równo, raz spadnie na kwiatek, raz spadnie na... listek, a już niedługo całkiem przestanie padać. Później wiatr zmieni się na północny, osiągnie siłę około 6B i nas trochę schłodzi, ale w zamian już jutro zaoferuje nam słońce na prawie bezchmurnym niebie.

Donos z dnia 11-03-2003, a dokładniej z godziny 13:55
Nie jest źle - temperatura powietrza +8C i pierwsze krokusiki.

Donos z dnia 11-03-2003, a dokładniej z godziny 09:17
Okazuje się, że na wiosnę nie tylko roślinki rosną. Dokladnie w dniu 17-11-2001, a dokładniej o godzinie 15:54 donosiliśmy o petrodolarowej sensacji. Planowano wtedy budowę we Władysławowie elektrociepłowni zasilanej gazem spod dna Bałtyku o łącznej mocy (energia elektryczna + cieplna) 30 MW oraz małej rafinerii propanu-butanu. Gaz miał być dostarczany podmorskim rurociągiem z platformy wietrtniczej Petrobalticu, która znajduje się w odległości około 40 mil morskich (74 km) na północ od Rozewia.
Jak to w Polsce plany planami, a rzeczywistość... jak najbardziej do nich przystaje !
We Władysławowie naprawdę powstała taka mała elektrociepłownia (na zdjęciu widać przepompownię gazu z podmorskiego rurociągu do właściwej elektrociepłowni). Dzięki temu w okolicy zniknie około 100 kotłowni węglowych, poprawi się nam czystość powietrza, a Burmistrz Emiratu Władysławowa będzie mógł używać tytułu "Petrobarona". Podobno również pogoda postanowiła dostosować się odpowiednio do zaistniałej sytuacji i jak to w Emiratach być powinno zaraz będzie na Półwyspie bardzo gorąco, bardzo słonecznie i bardzo sucho.

Donos z dnia 10-03-2003, a dokładniej z godziny 10:00
No to mamy czego chcieliśmy, czli przedwiośnie. A po czy to poznać?
Ano pochmurno, ciepło i wilgotno jest, a wiatr wieje z zachodu. Naukowo to się chyba nazywa cyrkulacją zachodnią, w wyniku której znad Oceanu Atlantyckiego napływa do na powietrze ciepłe, ale i wilgotne.
Przedwiośnie można jeszcze poznac po tym, że jak rano idąc lub jadąc do pracy popatrzymy trochę uważniej pod nogi albo koła, to jest duża szansa, że zobaczymy na przykład takie coś lub nawet takie coś. I to właśnie jest przedwiośnie ;-)

Donos z dnia 10-03-2003, a dokładniej z godziny 09:43
Weekend minął nam na przezwyciężaniu przedwiosennej niemocy związanej z wiosennym przesileniem, stąd zabrakło troche donosów, choć o bukiecie kwiatów w Święto naszych Pań nie zapomnieliśmy ;-)
Poza tym sobota była już naprawdę przedwiosenna i miło było wyjrzeć za okno, a nawet przespacerować się po molo.
Niedziela juz ładna nie była, ale była za to stosunkowo ciepła, choć pochmurna i wilgotna. Spadł nawet pierwszy przedwiosenny deszczyk. A gdy już o wiośnie mowa, to mamy kolejne dowody na jej niewątpliwą i rychłą obecność na naszym wąskim skrawku piasku, czyli Półwyspie Helskim.
Mianowicie pojawili się u nas ornitolodzy, a to najpewniejszy ze znanych nam znaków oznaczających nadejście wiosny. Jak tylko pojawili sie ornitolodzy, to zaraz za nimi pojawiły się dosłownie setki różnej maści i wielkości ptaków. Ptaki w odróżnieniu od ornitologów robią dużo hałasu, latają we wszystkie strony lub krążą albo po prostu siedzą i gadają (dokładnie tak jak ornitolodzy). Półwysep na jesieni i na wiosnę to swego rodzaju węzeł komunikacyjny, stacja tranzytowa dla podróżujących ptaków i stąd to całe zamieszanie. Z tego zamieszania nasze niewprawne uszy wychwyciły dla nas najistotniejszy dźwięk (po kliknięciu proszę chwilkę poczekać to i Państwo go usłyszą). Jest to odgłos dzikich gęsi zwanych Berniklami, które lecą na północ do Skandynawii, bo u nas już im zaraz za ciepło będzie. Te ptaki podobno najlepiej wiedzą, kiedy zrobi się cieplej i w ostatnim momencie zawsze udaje im sie uciec do chłodnej Skandynawii, a nawet Arktyki. Można je poznać po tym, żę leca tak jak kaczki (bardzo szybko machaja skrzydłami), ale są od nich większe i biało-czarne. No i charakterystycznie skrzeczą.
To tyle tytułem praktycznej ornitologii, za chwilę troche meteorologii i botaniki ;-)

Donos z dnia 08-03-2003, a dokładniej z godziny 08:18
Wszystkim Paniom w dniu ich Święta życzymy wszystkiego najlepszego,
a w prezencie polecamy kilka bukietów kwiatów z Półwyspu.

Donos z dnia 07-03-2003, a dokładniej z godziny 14:29
Dwa dni temu w donosie z 5 marca i godziny 09:49 zaryzykowaliśmy stwierdzenie, że w tym roku wiosna (no może raczej przedwiośnie) zacznie się na Półwyspie w piątek 7 marca w samo południe po zmianie kierunku wiatru na południowy.
No i... słowo się rzekło, kobyłka u płota. Wierzcie lub nie, ale naprawdę powiało z południa, zrobiło się cieplej (teraz +3C), powietrze zrobiło się łagodniejsze i coś jakby wiosnę poczuliśmy. No ale to tylko "czucie". Wartoby jakieś dowody przedstwawić. Żeby je zdobyć, a zbytnio się nie zmęczyć (tzw. wiosenne przesilenie - trzeba na siebie uważać ;-) wyruszyliśmy na trawnik przed naszym ośrodkiem. Trawnik na razie przypomina nawierzchnię boiska Wisły Kraków po rozmrożeniu, ale jak się bliżej przypatrzeć, to można znaleźć coś wiosennego. I ta właśnie zielona kępka jeszcze-nie-wiadomo-czego niech będzie dowodem w naszej wiosennej sprawie.
Na koniec wypada życzyć trawce szybkiego wzrostu, żeby taaaka była, bo chętnych na nią jest wielu.

Donos z dnia 07-03-2003, a dokładniej z godziny 07:45
Dziś piątek, czyli weekendu początek i jak na początek to jest całkiem nieźle.

Donos z dnia 07-03-2003, a dokładniej z godziny 07:43
Polska jest ciągle pod wpływem stabilnego, silnego i zimnego wyżu znad Rosji. Wprawdzie już tylko na jego skraju, ale wciąż niże atlantyckie nie mogą przez niego przebić się do nas i przynieść nam prawdziwą wiosnę.
Zima nie chce odejść, ale jej dni są już policzone. Następny tydzień powinien być już na Półwyspie typowo przedwiosennyi raczej na pewno znikną nam z oczu ostatnie placki śniegu.
Póki co przed nami przełomowy weekend, czyli dość pogodny piątek, pochmurna sobota i pochmurno-wilgotna niedziela.W niedzielę może pokropić pierwszy przedwiosenny deszczyk, który po spadnięciu na wychłodzone drogi może zamarzaći tworzyć gołoledź - uwaga na drogach i chodnikach.
Na koniec interesująca informacja z pewnej portowej ławeczki.
Starzy szyprowie z Jastarni zapowiadają na podstawie rozkładu boli reumatycznych, że tegoroczne lato będzie niezwyklesuche, gorące i (co zadowoli pewnie windsurferow) wietrzne.
No cóż... oby się sprawdziło ;-)

Donos z dnia 06-03-2003, a dokładniej z godziny 17:37
Czwartek jakos tak nam uleciał, jako ten łabądź o zachodzie słońca.
W ten sposób mamy kolejny zachód ocalony od zapomnienia, i kolejny portret naszego starego znajomego, którego znamy od czasu kiedy był jeszcze "brzydkim kaczątkiem".

Donos z dnia 06-03-2003, a dokładniej z godziny 09:44
Mamy słoneczko, mamy bezchurnie niebo, ale nie mamy ciepełka. Jeszcze ;-)

Donos z dnia 05-03-2003, a dokładniej z godziny 19:28
Jeszcze tylko kolejny zachód słońca uwieczniony dla potomności i już po środzie.
Jutro mamy nadzieję na słoneczny czwartek.

Donos z dnia 05-03-2003, a dokładniej z godziny 09:49
Przypatrzmy się dzisiejszej mapce synoptycznej. Widać na niej, że Niż mamy "w górę po lewej", a Wyż "w górę po prawej" od Polski. Te dwa układy baryczne mozna porównać do dwóch olbrzymich powietrznych kręcących się trybów - niż kręci się przeciwnie, a wyż zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Teraz, gdy te tryby "zazębiają" się nad "środkowo-północną" Europą, spowodują powstanie tzw. barycznej pompy ciepła. Polega to na tym, że "zazębiając się" niż współdziałając z wyżem "zassie" powietrze z południa Europy i przetransportuje je na północ kontynentu, a trasa tego transportu przebiega nad naszym krajem. Na południu Włoch jest teraz około +14C, więc nie są to upały, ale na początek i tyle wystarczy.
Patrząc na naszą dzisiejszą prognozę pogody możemy stwierdzić, że w piątek 7 marca około godziny 12 po zmianie kierunku wiatru na południowy (czerwona strzałka wiatru patrzy pionowo w górę) temperatura rzeczywiście zacznie rosnąć.
Możemy więc zaryzykowac stwierdzenie, że w tym roku wiosna (no może raczej przedwiośnie) zacznie się na Półwyspie w piątek 7 marca w samo południe.
No cóż... pożyjemy, zobaczymy...;-)

Donos z dnia 04-03-2003, a dokładniej z godziny 19:49
Kilkoro z Państwa pod wpływem poprzedniego donosu zapytało dlaczego na naszej wschodniej stronie , która zresztą jest częścią naszej pogodnej strony, wszystko jest obliczone dla współrzędnych geograficznych:
szerokość: 54° 42' 08'' N oraz długość: 018° 40' 30'' E,
czyli po prostu dla plaży przed OW Augustyna widocznej w naszej webkamerce ?
Odpowiedź jest dość prosta.
Wschody i zachody liczymy dla naszej plaży, bo naszym niezbyt skromnym zdanie właśnie na tej, a nie innej plaży słońce najładniej zachodzi oraz nie mniej ładnie wschodzi ;-)

Donos z dnia 04-03-2003, a dokładniej z godziny 19:12
Dziś kończy się karnawał. Zaczął się w styczniu od święta Trzech Króli, a skończy właśnie dziś w nocy. To ostatnia okazja, aby się hucznie zabawić.
Jutro Środa Popielcowa (Popielec), czyli pierwszy dzień Wielkiego Postu. W Kościele katolickim tradycyjnie tego dnia ksiądz kreśli popiołem krzyż na głowie wiernego, mówiąc:
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
Ponieważ Popielec wraz z Wielkanocą to święta ruchome, ciekawy jest mechanizm ustalania daty tych świąt. Kluczową rolę pełni tu Wielkanoc, która zawsze przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Wiosna zaczyna się w tym roku dokładnie o godzinie 02.20 dnia 21 marca (Słońce znajdzie się w tzw. Punkcie Barana, który zreszta jest teraz w wyniku precesji w gwiazdozbiorze Ryb). Ten dzień nazywamy równonocą wiosenną, gdyż teoretycznie wtedy długośc dnia i nocy powinny być równe. Teoria teorią, a tak naprawdę w tym roku w Jastarni równonoc wiosenna wypadnie 18 marca w pełnię Księżyca, kiedy Słońce wzejdzie nam o godzinie 05:54, a zajdzie dokładnie 12 godzin później o 17:54. na ten fakt jest oczywiście również odpowiednie teoretyczne wytłumaczenie, ale my już jednak nie będziemy Państwa nim zanudzać, bo musimy wrócić do mechanizmu ustalenia daty Wielkanocy.
Wiemy już, że wiosna zacznie sie 21 marca. Teraz musimy poszukać pierwszej wiosennej pełni. Ta zaś będzie dokładnie 16 kwietnia, czyli pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni to w roku 2003 dzień 20 kwietnia. Ufff...
Teraz znając datę Świąt Wielkiej Nocy wystarczy odjąć 40 dni Wielkiego Postu (niedziele w tym rachunku pomijamy, bo w niedziele nie pościmy ;-). W ten sposób okazuje się, że początek Wielkiego Postu, czyli Środa Popielcowa wypadnie w 2003 roku w dniu 5 marca, czyli jutro. Dzisiejszy wieczór możemy więc ze spokojem poświęcić tańcom, hulankom i swawolom.

Bardziej zainteresowanych tematem astronomii i kalendarzy informujemy, że takich ruchomych świąt zależnych od Księżyca i Słońca jest na świecie wiele. Na przykład muzułmański Ramadan to po prostu nazwa dziewiątego miesiąca według kalendarza księżycowego. Jeśli ustalanie daty Wielkanocy wydało sie Państwu skomplikowane, to co powiecie na ustalenie daty Ramadanu. Zacznijmy od tego, że muzułmański kalendarz księżycowy składa się z 12 miesięcy, a rok ma 354 dni i 8 godzin. Aby coś zrobić z tymi 8 godzinami Arabowie wprowadzili cykl 30-letni (19 lat normalnych po 354 dni i 11 lat przestępnych po 355 dni). Rokiem pierwszym dla tego kalendarza jest rok 622 naszego kalendarza. I teraz...
Och, to chyba będzie jednak zbyt skomplikowane...;-)

Gdyby zaś ktoś z Państwa był zainteresowany wschodami, zachodami i fazami Słońca oraz Księżyca zapraszamy na naszą wschodnią stronę, która zresztą jest częścią naszej pogodnej strony ;-)
Przy okazji informujemy, że wschody i zachody Słońca oraz Księżyca, a także prognoza pogody są obliczone dla współrzędnych geograficznych:
szerokość: 54° 42' 08'' N oraz długość: 018° 40' 30'' E,
czyli po prostu dla plaży przed OW Augustyna widocznej w naszej webkamerce.

Donos z dnia 04-03-2003, a dokładniej z godziny 16:55
Tropiąc bezustannie oznaki nadchodzącej niespiesznie wiosny zauważyliśmy na wydmie bazie. No a jak bazie i to na wydmie, to naprawdę wiosna już tuż, tuż.

Donos z dnia 04-03-2003, a dokładniej z godziny 15:13
Zgodnie z prognozą wtorek nie zachwyca nas pogodą. Ale w powietrzu jakby coś wiosennego już było...

Donos z dnia 03-03-2003, a dokładniej z godziny 19:53
Jutro jeszcze zimno i pochmurno, ale już niedaleka przyszłość zaczyna się jawić w coraz bardziej żółtych kolorach.

Donos z dnia 03-03-2003, a dokładniej z godziny 17:56
Dwudziesty pierwszy wiek dwudziestym pierwszym wiekiem, ale co słychać na Półwyspie?
Poniedziałek nie był zły. Na plaży spotkaliśmy ciekawe stworzenie. Ni to foka uciekająca do wody , ni to zamarzniety żółw olbrzymi. Po bliższych oględzinach okazało się, że to po prostu fantazyjnie zalodzony pień drzewa, które sztorm wyrwał z plaży gdzieś daleko stąd, a teraz morze wyrzuciło go na nasz brzeg. Mróz udekorował je lodem i tak powstało nasze stworzenie. Idąc dalej można zobaczyć jak jedni rybacy remontują swoje łódki, a inni już ich używają i smaczne rybki nam oraz Wam dostarczają.
Na koniec jeszcze niezmienna bez względu na technologiczne zaawansowanie świata mała pomarańczowo-czerwona kuleczka i już można zrobić siusiu, zmówić paciorek i iść spać.

Donos z dnia 03-03-2003, a dokładniej z godziny 17:03
Mamy XXI wiek. Wiek elektroniki i rzeczywistości wirtualnej. Jeśli macie Państwo co do tego wątpliwości, proszę sprawdzić czy poniżej opisane typowe zachowania człowieka XXI wieku aby na pewno Was nie dotyczą.
- Właśnie próbowałeś wprowadzić swój PIN do mikrofalówki.
- W swoim notesie masz listę piętnastu numerów telefonów swojej najbliższej trzyosobowej rodziny.
- Wysyłasz swojemu synowi SMS-a z informacją o tym, że już pora na kolację, a on odsyła Ci e-maila z odpowiedzią, że zaraz przyjdzie do kuchni.
- Twoja córka sprzedaje lizaki przez swoją witrynę internetową.
- Kilka razy dziennie gawędzisz z nieznajomym z USA, ale w tym miesiącu nie rozmawiałeś jeszcze ze swoim sąsiadem zza ściany.
- Twoja matka prosi Cię o wysłanie zdjęcia Twego nowonarodzonego dziecka w jotpegu by móc z niego zrobić tapetę na pulpit.
- Wracając z pracy zatrzymujesz samochód na podjeździe do swojego garażu i dzwonisz z komórki, by sprawdzić czy ktoś jest w domu.
- Każda reklama w telewizji posiada adres WWW na dole ekranu.
- Kupujesz komputer, a po sześciu miesiącach jest on przestarzały i wart połowę ceny za którą go kupiłeś.
- Wyjście z domu bez telefonu komórkowego, którego nie miałeś przez dotychczasowe 10-70 lat swojego życia, spowoduje Twoją panikę i to, że po telefon wrócisz do domu.
- Zapłacenie za coś żywą gotówką, zamiast karty kredytowej czy debetowej, to przedsięwzięcie, które wymaga wcześniejszego zaplanowania.
- Sprzątanie pokoju stołowego oznacza wyrzucenie torebek po fastfoodach z tylnego siedzenia samochodu.
- Przyczyną braku kontaktu z rodziną jest to, że nie posiadają oni adresu e-mailowego.
- Jeśli masz na ścianie/lodówce/monitorze poprzyczepianych mnóstwo kolorowych karteczek to znaczy, że jesteś człowiekiem zorganizowanym.
- Większość dowcipów poznajesz po raz pierwszy przez internet.
- W domu zakładasz sobie drugą linię telefoniczną by w ogóle móc rozmawiać przez telefon.
- Wychodzisz z internetu i masz paskudne uczucie, że właśnie rozstałeś się z ukochaną.
- Wstajesz rano i wchodzisz do internetu zanim jeszcze zdążysz wypić kawę.
- Budzisz się o drugiej nad ranem by pójść do łazienki, a w powrotnej drodze do łóżka sprawdzasz jeszcze czy ktoś nie przysłał Ci e-maila.
- Gdy się uśmiechasz, albo robisz inne miny przekrzywiasz odruchowo głowę na bok [:-)]
- Czytasz ten tekst.
- Co gorsza, prześlesz go komuś dalej...

Donos z dnia 03-03-2003, a dokładniej z godziny 13:58
Zgodnie z naszą prognozą właśnie pokazało się słońce.

Donos z dnia 03-03-2003, a dokładniej z godziny 10:12
Poniedziałek jaki jest każdy przez okno widzi - zima niestety trzyma. Puści dopiero pod koniec tygodnia. Wiosna póki co tylko w Hiszpanii. Oprócz "paru kilometrów" oddziela ja od nas potężny front atmosferyczny południkowo ułożony nad Francją. Jak on do nas przyjdzie, to przyniesie za sobą ciepłe powietrze znad Atlantyku i tak zacznie sie wiosna. Ale na to jeszcze trochę poczekamy.

Donos z dnia 02-03-2003, a dokładniej z godziny 13:10
Pogoda nie za ciekawa. Ciekawe jak było o tej porze rok temu...
Rok temu drugi dzień marca 2002 roku zaczął się pięknym wschodem słonca, później słońce nadal świeciło , morze nadal było niebieskie, jedni pływali, inni latali, a pierwsze kwiatki już kwitły !!!
Nie wierzycie, sami sprawdźcie.

Donos z dnia 02-03-2003, a dokładniej z godziny 12:59
Niestety niedziela, która miała okazać się choć trochę słoneczna, jest pochmurna i równie chłodna jak reszta weekendu. Na ocieplenie możemy dopiero liczyć gdzieś od czwartku, a na słońce może nawet już jutro.

Donos z dnia 01-03-2003, a dokładniej z godziny 11:05
Całkiem zapomiliśmy. W lutym był przecież jeszcze Pan Adam Małysz !!!

Donos z dnia 01-03-2003, a dokładniej z godziny 10:46
Luty 2003 za nami. Pierwszy dzień marca nie zachwyca jak na razie pogodą, więc proponuje trochę cieplejszych, bo lutowych wspomnień ;-)
W lutym trzeba być dobrze obutym, ale również zdarzyły nam się cieplejsze chwile. Była też "konserwacja nadajnika" oraz trochę desek, odrobina języków obcych, historia pewnej drogi, coś o rybkach, trochę wody oraz pupek. Zakochani mieli swoje romantyczne Walę tynki, a pływacy basen. Były iście grenlandzkie krajobrazy ze słodkimi ciasteczkami i tajemniczymi, lodowymi pieczarami. Mieliśmy ładne zachody, ale i interesujące wschody. Były byki, były pączki, były kwiatki, ale niestety wiosny jeszcze nie było. Były za to bardzo rześkie i oszronione poranki, ale i bardzo słoneczne, ciepłe południa. Było trochę zamieszania, trochę podwodnego windsurfingu, trochę powietrzno-wirtualnego kitesurfingu, jedni latali w prawo, inni w lewo, a na koniec i tak wszyscy wpatrywali sie w horyzont.
Gdy ktoś z Państwa chciał dowiedzieć się więcej o tym, co tu sie działo w lutym 2003, zapraszamy na stronę właśnie lutowych wiadomości.

Donos z dnia 01-03-2003, a dokładniej z godziny 00:11
Nowy miesiąc, nowe wiadomości.
Donosy z poprzednich miesięcy można przeczytać klikając poniżej.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna