Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 30-04-2003, a dokładniej z godziny 18:43
Coraz więcej znaków na wodzie i niebie wskazuje, że jutro naprawdę będzie wiało !

Donos z dnia 30-04-2003, a dokładniej z godziny 17:25
Ostatni dzień kwietnia powitał nas bezchmurnym niebem, ciepłem i brakiem wiatru. Z czasem zrobiło się wręcz upalnie. Korzystając ze sprzyjających okoliczności przyrody jedni zaczeli wysiadywać potomstwo, inni zaś otworzyli się na świat, a jeszcze inni nie mogli się na to zdecydować, a już całkiem inni wcale się nie wstydzili. Windsurferzy niestety znów czekali na wiatr (podobno mają się doczekać na niego już jutro i to w potężnej dawce SW 6 B) umilając sobie to czekanie testami odporności sprzetu na długotrwałe leżakowanie w wodzie. A jeśli już o windsurfingu... Niedawno donosiliśmy o pewnym SurfBetonisku i własnie ono coraz bardziej zaczyna przypominać to czym za chwilę będzie.
Pod wieczór niebo się nam zaczyna chmurzyć, a wiatr rosnąć w siłę. Jutro spodziewamy się południowo-wschodnich wiatrów o sile do 6-7B, a ponieważ jutro mamy znany i lubiany 1 Maja, więc mówiąc tamtym językiem: literaci do piór, przodownicy do pracy, studenci do szkoły, kwiatki dla Ewy, każdy kłos na wagę złota, a windsurferzy na wodę

Donos z dnia 29-04-2003, a dokładniej z godziny 20:26
Na koniec wtorek się rozpogodził. Więcej widoczków z dzisiejszego wieczoru zobaczą Państwo w naszym FotoSchowku

Donos z dnia 29-04-2003, a dokładniej z godziny 17:46
Od 1 do 4 maja odwiedzający Jastarnię turyści oprócz słońca, wiatru i wody mogą napotkac następujące imprezy plenerowe:
01.05 - Czwartek
14.00 - mecz piłkarski Jastarnia vs Bór - lądowisko w Jastarni
17.00 - występ zespołu Second Heaven - Park Miejski w Jastarni
02.05 - Piątek
10.00 - Turniej piłki nożnej drużyn 4 osobowych - hala sportowa w szkole podstawowej
14.00 - Turniej piłki koszykowej 3-os. - hala sportowa w szkole podstawowej
15.00 - Pokaz mody KRÔSNÃTA 2003 w wykonaniu dzieci i młodzieży oraz rozstrzygnięcie konkursu na transparent antynałogowy - plac przy hali sportowej w Jastarni
16.00 - Koncert zespołu rockowego "GROT" , gościnnie wystąpią zespoły "UNDERGROUND" i "RETICULUM" - plac przy hali sportowej w Jastarni
03.05 - Sobota
10.00 - Rajd rowerowy - start przy hali sportowej obok szkoły podstawowej
17.00 - Koncert Rybackiej Orkiestry Dętej z Jastarni - Park Miejski w Jastarni - szczególnie polecamy, bo na TRĄBIE gra nasz Sąsiad!
18.00 - Zabawa miejska przy muzyce rozrywkowej w wykonaniu zespołu "MUSICA" - Park Miejski w Jastarni
04.05 - Niedziela
14.00 - Mecz piłki nożnej "KS JASTARNIA" - "ARKA GDYNIA" - lądowisko w Jastarni - polecamy zwolennikom mocnych wrażeń - pod tym względem na Arkę zawsze można liczyć ;-)
16.00 - Koncert muzyki poważnej, bawarskiej i rozrywkowej w wykonaniu"KWINTETU DĘTEGO CZARNE KAPELUSZE" - Park Miejski w Jastarni

Zapraszamy! Naprawdę warto!

Donos z dnia 29-04-2003, a dokładniej z godziny 12:58
Jest ciepło, ale nie jest wietrznie. W takim wypadku windsurferzy trenują natarcie falangą lub dyskutują zawzięcie o trafności wszelkiej maści prognoz pogody. Jedynie kiciarze nie maja powodów do narzekań - oni potrzebują o wiele mniej wiatru, żeby się cieszyć ślizgiem.

Donos z dnia 29-04-2003, a dokładniej z godziny 09:24
Pochmurno, ale ciepło. Windsurferzy czekaja na wiatr skaładając i rozkładając sprzęt, roślinki rosną, a plażowicze przeczekują chmury w barach ( to zdjęcie wycięła cenzura). Pogodę kształtuje ośrodek niżowy znad dalekiej Islandii i wyżowy znad Morza Czarnego. Te dwa układy pompują do nas bardzo ciepłe powietrze z południowego zachodu. Ten napływ jest jakby kwantowany naprzemian następującymi strefami opadów i rozpogodzeń związanych z frontami, które mniej więcej co 48 godzin dają opady. A później jest jak w piosence - po nocy nadchodzi dzień, a po burzy spokój... i słoneczko. Taki typ prawdziwie wiosennej, ciepłej i czasami "przekropnej" pogody utrzyma się conajmniej przez kilka dni.

Donos z dnia 28-04-2003, a dokładniej z godziny 19:52
Poniedziałek minął nam bardzo miło - po lekko pochmurnym poranku było niezwykle słonecznie i ciepło, a po południu bardzo malowniczo. Tylko windsurferzy cały dzień cierpieli na dość bolesną przypadłość zwaną OSBW (Ostry Syndrom Braku Wiatru).

Donos z dnia 27-04-2003, a dokładniej z godziny 20:13
Dzisiejszy zaś zachód słońca należał do kategorii zachodów stołowych.

Donos z dnia 27-04-2003, a dokładniej z godziny 12:40
Coraz więcej słoneczka, coraz mniej wiaterku...

Donos z dnia 27-04-2003, a dokładniej z godziny 10:46
Wystarczy trochę deszczu i ciepła, a to co kiedyś było takie już jest takie i po prostu puchnie w oczach.

Donos z dnia 27-04-2003, a dokładniej z godziny 07:43
Właśnie przed chwilą wiatr zmienił się z SE na SW, czyli na Półwysep powróciła tzw. cyrkulacja zachodnia. To oznacza, że w najbliższym tygodniu czeka nas wizyta kilku niży znad atlantyku. Przyniosą nam ciepłe i łagodne powietrze, wiatry z zachodu i deszcz. Pogoda będzie w tzw. kratkę - trochę popada, trochę poświeci i trochę powieje...

Donos z dnia 26-04-2003, a dokładniej z godziny 20:23
No to mamy co chcieliśmy - długi weekend majowy. Na drogach od rana śmigają samochody z deskami na dachu, które zaraz później ląduja na trawie tylko po to by za chwilę juz być w wodzie.

Donos z dnia 25-04-2003, a dokładniej z godziny 20:05
Dzisiejszy zachód słońca był z gatunku "szczelinowych".

Donos z dnia 25-04-2003, a dokładniej z godziny 12:45
Na nasz wąski pasek piasku doszły słychy o podobno jakowys zanieczyszczeniach na jastarnickiej plaży. Byliśmy, sprawdziliśmy, popytaliśmy i nikt niczego oprócz takiego widoku (zdjęcie sprzed 15 minut) na naszej plaży nie widział.
Wojna w Iraku się ponoć skończyła, więc chyba mediom zaczęło brakować "nowych niusów"...;-)

Donos z dnia 25-04-2003, a dokładniej z godziny 12:37
Dziś pogodę będzie kształtował front zimny niżu rosyjskiego dając nam ochłodzenie, ale już jutro dobrze nam znany wyż skandynawski odejdzie na południowy wschód nad Rosję i do spółki z niżem znad zachodniej Europy zacznie zasysać nad nasz kraj bardzo cieple i wilgotne powietrza z południa.
Dziś chłodno, ale pogodnie. Później będzie cieplej, ale więcej chmur i pojawia się opady deszczu. Taka prawdziwie wiosenna pogoda. Każdy znajdzie cos dla siebie - roślinki deszcz, windsurferzy wiatr, a i słoneczko dla "zaparawanionych" plażowiczów czasem zaświeci.
Po niedzieli coraz cieplej, ostatnie dni kwietnia lokalnie zaowocują temperaturami powyżej +25C.

Donos z dnia 23-04-2003, a dokładniej z godziny 13:35
... stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał... pęczniejący pąk bzu...;-)

Donos z dnia 23-04-2003, a dokładniej z godziny 08:39
W dalszym ciągu nic nowego. Ludzie zrzucają, a właściwie próbują zrzucić poświąteczną nadwagę, a słońce świeci na bezchurnym niebie. Plaże tylko nam jakoś tak opustoszały ;-)

Donos z dnia 22-04-2003, a dokładniej z godziny 11:15
Cieplej, słonecznej i bezchmurnej pogody ciąg dalszy, czyli jak to się w wojsku podobno mówi:
Melduję posłusznie, że w czasie pełnienia służby nic ważnego nie zaszło.

Donos z dnia 21-04-2003, a dokładniej z godziny 13:53
Nadal słonecznie, bezchmurnie, bezwietrznie i gorąco. Choć trudno w to uwierzyć, na plaży pojawili sie pierwsi plażowicze. Po prostu żar się z nieba leje, a blade jeszcze ciało powoli brązowieje...;-)

Donos z dnia 21-04-2003, a dokładniej z godziny 10:48
Bezwietrznie, słonecznie, świątecznie i bardzo gorąco.

Donos z dnia 20-04-2003, a dokładniej z godziny 16:29
Pierwszy dzień Świąt jest bardzo słoneczny i ciepły (+15C). Mamy nadzieję, że wielkanocne śniadanko smakowało. Po takim śniadanku warto wybrać się na spacerek i zobaczyć jak kwitną kwiatki, rozwijają się listki i co się stało z naszym starym znajomym, którego znamy od dziecka.

Donos z dnia 19-04-2003, a dokładniej z godziny 14:18
Święta świętami, ale pływać trzeba. Słoneczna pogoda i wietrzna sprawiła, że na naszej zatoczce pojawiły się żagle.

Donos z dnia 19-04-2003, a dokładniej z godziny 09:57
Wszystkim P.T. Czytelnikom Donosów
serdecznie życzymy
wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy,
smacznego jajka, bogatego zajączka
i... niezbyt mokrego dyngusa.

Donos z dnia 18-04-2003, a dokładniej z godziny 07:53
Nad Bałtykiem dominuje ogromny wyż, który daje nam ostatnio słońce, bezchmurne niebo i wysokie temperatury. Wyż najwyraźniej umacnia swe pozycje i nie należy spodziewać się w najbliższym czasie jakiś znaczących zmian jego położenia.
Tylko dziś przesuwające się z północy chmury związane z niżem znad Rosji przyniosą 1-dniowe pogorszenie pogody. Później będzie słońce, będzie ciepło, będzie milo i świątecznie. Zapraszamy na świąteczne spacery, które choć trochę rozgrzeszą nas z grzechu obżarstwa. Aura będzie sprzyjać.
Być może windsurferzy spróbują zejść na wodę. Siła wiatru będzie zachęcać, ale kierunek wschodni nie jest na Półwyspie o tej porze roku najlepszy (za zimna woda na pływanie po stronie morskiej).
Poza tym wiosna idzie...

Donos z dnia 17-04-2003, a dokładniej z godziny 12:24
Wczoraj słońce zaszło, dzis wzeszło i nadal świeci na prawie bezchmurnym niebie. Z ciekawostek ornitologiczntch warto odnotować, że dziś zobaczyliśmy pierwszego na Półwyspie bociana sztuk raz. Chyba rzeczywiście mamy wiosnę.

Donos z dnia 16-04-2003, a dokładniej z godziny 12:16
Słonecznie, bezchmurnie, bezwietrznie i bardzo ciepło. Ani jeden listek nie drgnie, ani jedna falka nie zmąca spokojnej wody. Nasi dzisiejsi goście: kolorowy motylek i mały ptaszek są bardzo zadowoleni z takiej aury.

Donos z dnia 15-04-2003, a dokładniej z godziny 14:02
Coraz więcej słońca, coraz cieplej, coraz bardziej zielono.

Donos z dnia 15-04-2003, a dokładniej z godziny 11:09
Jest bezwietrznie, bezchmurnie i bardzo słonecznie - sytuacja rozwija się pomyślnie.

Donos z dnia 14-04-2003, a dokładniej z godziny 10:38
Słoneczny i ogromny wyż umacna swa pozycję na Bałtykiem. Tak umiejscowione wyże uczą nas od paru miesięcy, że tak łatwo ich z tej pozycji nie da się wykurzyć i trwają tam po kilka tygodni. Jeśli ten pozostanie wierny tej tradycji, można się spodziewać słonecznej, ciepłej i spokojnej aury przynajmiej przez 3, 4 tygodnie. Wiatry bedą wiać z kierunków wschodnich, a o tzw. cyrkulacji zachodniej możemy na razie zapomnieć. Chyba, że na jesieni coś się zmieni...;-)

Donos z dnia 14-04-2003, a dokładniej z godziny 09:52
Poniedziałek tak jak weekend i jak reszta tygodnia jest słoneczny, ciepły i coraz bardziej kolorowy.

Donos z dnia 13-04-2003, a dokładniej z godziny 15:35
Palmowa niedziela nie zawiodła - jest słonecznie, ciepło i prawie bezchmurnie. Palmowa niedziela jest tak słoneczna i sucha, że naprawdę przywodzi na myśl palmy, a jak palmy to i pustynia. I to wcale nie jakaś importowana z krajów ropą, wojną i dolarami płynacymi, ale nasza półwyspowa mini pustynia. Jak na pustynie przystało są też oazy zieleni i miejsca sprzyjające kontemplacji nieskończoności, czy też przemijania.
Oprócz pustynnego piasku i błękitu nieba możemy jednak dziś pochwalić się paroma innymi kolorami. A to czerwień róży, a to żółć żonkili. Wszędzie coś z ziemi wyłazi i coraz bardziej wyłazi. Ciekawe co z tego wszystkiego wyjdzie?

Donos z dnia 12-04-2003, a dokładniej z godziny 19:42
Ładnie się zaczęło i równie ładnie skończyło.

Donos z dnia 12-04-2003, a dokładniej z godziny 17:32
To naprawdę piękny i ciepły wiosenny dzień. Spokój, słońce i cisza. Nawet na plaży fala za falą cichutko faluje...

Donos z dnia 12-04-2003, a dokładniej z godziny 11:32
Po brzydkim tygodniu doczekaliśmy się w końcu ładnej i słonecznej soboty. Jest bardzo spokojnie zarówno na morskiej plaży, na ulicach Jastarni, jak i od strony zatoki. Słaby wiatr pozwolił w końcu rybakom wyjść w morze. W opustoszałym w ten sposób porcie Szkoła Podchorążych Państwowej Straży Pożarnej z Bydgoszczy prowadzi szkolenie nurkowe dla swoich słuchaczy. Widać strażacy muszą poznać wodę nawet od spodu.

Donos z dnia 11-04-2003, a dokładniej z godziny 07:47
Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy, trochę lata.
Lato już było, zima też już była, czyli znów kolej na lato.
I rzeczywiście przed nami jeszcze tylko mały piątkowy deszczyk, a później zrobi się i słonecznie, i sucho i coraz cieplej. A w przyszłym tygodniu to już zupełnie lato w pełni.
Tylko windsurferzy mogą się czuć zawiedzeni - jak wiało, to było za zimno, jak ciepło to z kolei nie wieje.
Tydzień temu donosiliśmy, ze starzy szyprowie upierali się, że druga połowa kwietnia to będzie upał, a na rezurekcje pójdą w koszulach z krótkim rękawem i... chyba tak będzie, choć tydzień temu trudno było w to uwierzyć.

Donos z dnia 10-04-2003, a dokładniej z godziny 13:00
Znowu nam duje wiatr 5 B, ale jest południowy, świeci słoneczko, a prognozy na przyszły tydzień wydają sie wręcz bajkowe. Czyżby klimat naprawdę zmieniał się nam na kontynentalny, który prawie nie zna pojecia wiosny i jesieni. Jest tylko zima, a później już tylko lato, lato i... lato.

Donos z dnia 10-04-2003, a dokładniej z godziny 09:20
Zaczynamy coraz bardziej ufać ludowym przysłowiom. Kwiecień faktycznie przeplata trochę zimy (właśnie sie skończyła) i trochę lata (było parę dni przed zimą i teraz znów będzie). Sytuacja wraca do stanu właściego tzn. wyże zaczynają byc "na prawo", a niżę "na lewo" od Polski. Jeszcze tylko jutrzej deszczyk i kożuchy zamieniamy na koszulki z krótkim rękawkiem - w przyszłym tygodniu temperatura lokalnie w kraju raczej przekroczy +20C. Tak duże skoki temperatury i cisnienia w tak krótkim czasie z pewnością nie pozostana nie zauważone przez nasze organizmy. Bóle głowy, rozkojarzenie i rozbicie będą częstymi objawami, ale na szczęście krótkotrwałymi.

Donos z dnia 08-04-2003, a dokładniej z godziny 11:52
Wtorek jest jeszcze chłodny, ale dość słobeczny. I my właśnie w sprawie słońca dziś, a właściwie jego zachodów. Pewnie każdy kiedyś widział zachód słońca z ziemi, ale mało kto widział taki zachód z kosmosu. I właśnie dla tych, którzy tego nie widzieli, mamy przyjemność przedstawić taki zachód słońca widziany przez załogę wahadłowca. Widzimy Europę i Afrykę przecięte linią dzielącą dzień (po lewej) i noc (po prawej). Jasne punkty to swiatła miast. W Paryżu i Barcelonie widoczne już są włączone światla podczas, gdy Londyn, Lizbona i Madryt nadal mają dzień. To ci dopiero historia...

Donos z dnia 07-04-2003, a dokładniej z godziny 13:42
Z pewnym takim zdziwieniem przypomieliśmy sobie, że 2 lata temu, a dokładniej dnia 08-04-2001 o godzinie 08:26 napisalismy pierwszy donos z plaży. Donosimy więc już 24 miesiące, czyli 730 dni. W tym czasie zrobiliśmy i pokazaliśmy Państwu około 3.000 zdjęć z Półwyspu Helskiego.
Wszystkie donosy są dostępne w naszym ARCHIWUM, a gdyby ktoś miał ochotę na same fotki wystarczy kliknąć poniżej w wybrany okres i już jesteście Państwo na Półwyspie. I za każdym razem gdzie indziej...;-)
-Zdjęcia z Jastarni 08/2001-01/2002r.
-Zdjęcia z Jastarni 01/2002-05/2002r.
-Zdjęcia z Jastarni 05/2002-09/2002r.
-Zdjęcia z Jastarni 09/2002-12/2002
-Zdjęcia z Jastarni 01/2003-dziś
-Foto misz-masz z Półwyspu cz.1
-Foto misz-masz z Półwyspu cz.2

Donos z dnia 07-04-2003, a dokładniej z godziny 13:21
Zrobiło się prawie bezchurnie, ale ndal wieje i nie odpuszcza. Sytuację można opisać tak:
Policzki się wybrzuszają, a usta gwiżdżą, gdy otwierasz buzię stojąc na wietrze. Psy wielkości cielaka odfruwają zrywając łańcuchy. Mniejsze psy latają w powietrzu wraz z budami. Stojące samochody kołyszą się gwałtownie. Jeśli jesteś wystarczająco silny, aby otworzyć drzwi do samochodu i wyjść na zewnątrz możesz poczuć się jak spadochroniarz w locie swobodnym. Wystarczy stanąć, rozpostrzeć ramiona i wychylić się 45 stopni w kierunku wiatru...

Donos z dnia 07-04-2003, a dokładniej z godziny 09:14
To nie bedzie najpiękniejszy tydzień. Na to żeby przestało wiać, musimy poczekać do środy, a na to zeby było ciepło, aż do weekendu - czyli jak zwykle - aby do piątku.

Donos z dnia 06-04-2003, a dokładniej z godziny 12:20
Sztorm trzyma i nie tylko głowę urywa. To co jeszcze wczoraj było takie dziś jest takie, to co wyglądało tak, teraz wygląda tak.

Donos z dnia 06-04-2003, a dokładniej z godziny 08:25
Pochmurno i wiatr głowę urywa. Wszystko się trzęsie i buczy. To prawdziwy sztorm.

Donos z dnia 05-04-2003, a dokładniej z godziny 20:07
Sobota zaczęła się ładnie, ale później zrobiło się raczej ponurawo, bardzo wietrznie (porywy do 8B) i zimno. Było nawet małe gradobicie. A wszystko przez takie latające kowadła, żeby je piorun strzelił. Bywało jednak całkiem przyzwoicie. Czasami. Wieczór na szczęście trochę już spokojniejszy, ale jeśli chodzi o wiatr, chłód i opady to jeszcze definitywnie nie jest koniec. Niestety.

Donos z dnia 05-04-2003, a dokładniej z godziny 12:20
Coraz więcej chmur i wiatru. Trzeba się schować, opatulić i na przykład bajek posłuchać:
POTOP II
Po wielu wiekach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, że się bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, więc postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem zawołał Noego i powiedział:
- "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa, 50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześlę wielki deszcz".
Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami, ale był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo nie miął arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał:
- "Dlaczego nie spełniłeś mojego rozkazu?"
Noe odpowiedział: "Panie, cos mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o budowę. W urzędzie myśleli, że chce budować stajnię dla baranów. Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów, a w budowę statku na lądzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaką miarą jest łokieć. Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty. W tej chwili chodzi o to, że w planach nie są uwzględnione systemy ppoż. Na moją uwagę, ze będę przecież otoczony woda, przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się, że jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi uświadomić, że na transport statku do morza będzie potrzebne nowe zezwolenie, ale będzie o nie trudno, bo stary minister podał się do dymisji, a nowego jeszcze nie ma. Kiedy powiedziałem, że statku nie muszę transportować, bo będzie i tak otoczony woda, kazali mi z Marynarki Wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na zalanie terenów zamieszkałych? Z drzewa cedrowego musiałem tez zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, bo najpierw musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moją wzmiankę o tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa. Krotko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe. Kiedy się okazało, że nie mogę im płacić wg. taryfy, to rozpoczeli strajk, tak że budowa arki znów się odwlekała. W międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko że wmieszał się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii europejskiej Nr733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie 22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli zwierząt.
Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do sądu, twierdząc, ze buduje prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś deszcz."
W tym momencie nagle przestało padać, wyszło słońce i ukazała się tęcza. Noe spojrzał w niebo i powiedział:
"Czyżbyś się Boże rozmyślił i nie chcesz już zniszczyć ludzkości?"
Bóg odpowiedział: "Nie muszę się już tym trudzić. To załatwi biurokracja."

Donos z dnia 05-04-2003, a dokładniej z godziny 11:29
Dzień jest naprawdę ładny i nad zatoką, i nad morzem. Jest nawet dość ciepło, jednak chłodny północny wiatr jest coraz silniejszy. Niektóre ze statków (tak jak ten masowiec), które nie znalazły nadal muszą czekać na redzie Gdyni lub Gdańska na wejście do portu, próbują szukać schronienia przed wiatrem i falą jak najbardziej na północ zatoki. Tak duże statki mogą jednak ze względu na zanurzenie dopłynąć najdalej na północ tylko na trawers Jastarni. W ten sposób możemy je oglądać z naszych okien.

Donos z dnia 05-04-2003, a dokładniej z godziny 09:05
Słońce wstało planowo i postanowiło, że dziś jeszcze podaruje nam kilka słonecznych chwil zanim schowa się na kilka dni za chmurami.

Donos z dnia 04-04-2003, a dokładniej z godziny 16:21
Piątek zaczął się bezchmurnie i prawie bezwietrznie, ale teraz niestety powoli chmurzy się i siła wiatru rośnie.
Kilka ostatnich słonecznych i ciepłych dni sprawiło, że to co kiedyś wyglądało tak teraz wygląda tak, a to co kiedyś było takie teraz jest takie. Wokół wszystko rośnie w naprawdę różnych kolorach: to na czerwono, to na czrwono-zielono i wreszcie na tradycyjnie zielono. W ten szał wzrostu wpadły nawet nasze drogi, które również rosną, ale wszerz. To chyba naprawdę wiosna idzie...

Donos z dnia 04-04-2003, a dokładniej z godziny 07:45
Wyż znad Wysp Brytyjskich i "nurkujący" po jego wschodniej stronie niż z centrum nad Skandynawią utworzą potężną dyszę, przez którą "wdmuchną" nad Polskę z siłą do 10 stopni w skali Beauforta zimne i wilgotne powietrze z północy.
Dziś jeszcze dość pogodnie, ale po poludniu zacznie się chmurzyć i może popadać.
Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy, trochę lata. Lato juz było, teraz kolej na zimę. Przed nami okrutnie wietrzny weekend z wiatrem nad ranem w niedzielę dochodzącym w porywach nawet do 10 stopni Beaufort'a. W promocji dodano rownież do wiatru ochłodzenie, przelotne opady i stalowo-sine niebo. Pozostaje nam okopać się przed TV i czekać Wielkanocy.
Starzy szyprowie w dalszym ciagu upierają się, że druga polowa kwietnia to będzie prawdziwe lato i na rezurekcje pójdą w koszulach z krótkim rękawem.

Donos z dnia 02-04-2003, a dokładniej z godziny 19:35
Najmocniej przepraszamy, ale grypa rozłożyła redakcję donosów doszczętnie i kolejne donosy lekarz przepisał dopiero na piątek.
A ostrzegano nas, że donoszenie szkodzi...

Donos z dnia 02-04-2003, a dokładniej z godziny 08:42
Pierwszy dzień kwietnia mamy już za sobą. Teraz przed nami pochmurna i oczywiście nie tak ciepła jak wtorek środa. Ogólnie mówiąc czeka nas teraz kilka pogodowo "gorszych" dni, ale to wszystko należy traktować jako konsolodację sił i reaorganizację środków przed spodziewanym atakiem lata w drugiej połowie kwietnia.
Przynajmniej tak twierdzą tutejsi szyprowie...

Donos z dnia 01-04-2003, a dokładniej z godziny 08:28
Utrzymująca się od wielu dni ciepła i słoneczna pogoda sprawiła, że dzisiejszy rozwój sytuacji w naszej zatoce nikogo juz nie dziwi. Co tu dużo pisać - jest ciepło, słonecznie, wietrznie i nic nie wskazuje na to, żeby miało sie to zmienić.

Donos z dnia 01-04-2003, a dokładniej z godziny 07:34
Marzec pożegnał sie z nami słonecznie, czyli tak jak przyzwyczaił nas przez swoją większą część, na którą składało się przede wszystkim słońce, słońce i słońce. Poza tym w marcu było jak zwykle jak w garncu. Bo to i Małysz latał, inni latali, jeszcze inni pływali, a niektórzy to nawet rośli. Na plaży spotykaliśmy dziwne stworzenia, na wydmach pierwsze bazie, a na wodzie pierwszych żeglarzy. Przyglądaliśmy się rybackim tyczkom, wzburzonemu morzu czy też slipowaniu kutra. Z tego wszystkiego niektórzy aż się zaczerwienili i w dodatku dostali czarnych piegów. W marcu też wspominaliśmy stare dobre czasy, bo dzisiaj to dni potrafią się zacząć pod latarnią, a skończyć w krzakach. Ale teraz też nie jest źle, szczególnie w soboty podczas grillowania świeżego łososia. W marcu powstał też FotoSchowek, przyleciał do nas pierwszy motylek i pierwszy helikopter. Czasy takie, że trochę się też zazbroiliśmy i teraz czekamy uzbrojeni w cierpliwość na dalszy rozwój wypadków.
Gdyby mieli Państwo ochotę na więcej marcowych donosów, wystarczy kliknąć w poniższe ARCHIWUM i wybrać marzec 2003 lub marzec 2002 lub każdy inny miesiąc z ostatnich 2 lat.

Donos z dnia 01-04-2003, a dokładniej z godziny 07:34
Nowy miesiąc, nowe wiadomości.
Donosy z poprzednich miesięcy można przeczytać klikając poniżej.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna