Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-08-2005, a dokładniej z godziny 20:45
Co tu dużo pisać... co tu się produkować... dla jednych niestety, dla innych stety, ale ostatni dzień sezonu 2005 już prawie za nami...

Donos z dnia 31-08-2005, a dokładniej z godziny 07:10
Poranna rosa na maskach samochodów, bezchmurne niebo za oknem i słonecznie-bezwietrzna prognoza na ekranie monitora nie pozostawiają wątpliwości co do plażowego charakteru ostatniego dnia sierpnia. Wrzesień zresztą nic w tej sprawie zmieniać nie zamierza.

Donos z dnia 30-08-2005, a dokładniej z godziny 19:16
Po południu nadal można było i opalać się, i radośnie wpadać do wody, a teraz można ocalić od zapomnienia kolejny wieczorny widoczek i spodziewać się kolejnego słonecznego dnia, który niebawem nastąpi...

Donos z dnia 30-08-2005, a dokładniej z godziny 13:45
Jest ciepło i bardzo słonecznie - można się opalać, ale ponieważ wieje wiatr, można też radośnie powpadać do wody.

Donos z dnia 29-08-2005, a dokładniej z godziny 18:54
Może poniedziałek był słoneczno-bezwietrzny, ale poniedziałkowy wieczór jest podwójnie słoneczny i jeszcze bardziej bezwietrzny. Jutro nadal bardzo ciepło i słonecznie, ale chyba trochę bardziej wietrznie.

Donos z dnia 29-08-2005, a dokładniej z godziny 16:36
Niby koniec sierpnia, niby koniec wakacji, a żar się z nieba leje (+26C) i ciało brązowieje.

Donos z dnia 29-08-2005, a dokładniej z godziny 06:25
Wczoraj wieczorem została przeprowadzona ostatnia próba w tym sezonie pobicia rekordu długości korka wyjazdowego z Półwyspu Helskiego, ale zdaje się, że rekordu nie pobito, ale exodus wczasowiczów z naszego wąskiego paska piasku niewątpliwie miał miejsce. Co ciekawe, naprawdę dużo osób pomimo końca wakacji zostało na miejscu, bo lato się jeszcze nie skończyło i nie zamierza się jeszcze skończyć.

Donos z dnia 28-08-2005, a dokładniej z godziny 08:15
Bezchmurne niebo, poranna rosa i szybko pnąca się do góry temperatura powietrza oraz brak wiatru zapowiadają plażowy dzień. Słońca zresztą nie powinno zabraknąć przez cały najbliższy tydzień.

Donos z dnia 27-08-2005, a dokładniej z godziny 13:37
Sobotni poranek nie zawiódł windsurferów, ale teraz wiatr już osłabł i można się trochę poopalać.

Donos z dnia 27-08-2005, a dokładniej z godziny 06:59
Poranek ostatniej soboty sierpnia jest pogodny i wietrzny (SW 4 Bf). Reszta dnia będzie podobna, ale wiatr z czasem będzie słabł.

Donos z dnia 26-08-2005, a dokładniej z godziny 17:19
Piątek (zreszta zgodnie z oczekiwaniami) okazał się wyjątkowo łaskawy dla windsurferów. Do wczesnego popołudnia można było pływać, pływać i pływać! Teraz czekamy, co na to powie sobota...?

Donos z dnia 26-08-2005, a dokładniej z godziny 07:06
Dziś pogodę w Polsce kształtuje wspominany już tu front niżu znad Morza Norweskiego, który wygląda ślicznie, ale przyniesie nam trochę opadów deszczu i nieco nas schłodzi. Front już przeszedł nad zachodnią granicą Polski i jest teraz mniej więcej na linii Wisły, a wieczorem przekroczy linię Bugu. W tej chwili powolutku nad Półwyspem Helskim przestaje padać deszcz, zaczyna wiać wiatr, a z czasem pojawi się słoneczko. Szykują się wiec wspaniale warunki do windsurfingu. Jutro też będzie święciło słoneczko i też trochę zawieje wiatr. W niedzielę podobnie, choć i wiatru, i słoneczka może być mniej. W ten sposób i plażowicze i windsurferzy będą chyba zadowoleni z tego ostatniego sierpniowego weekendu. A wraz z tym weekendem dla jednych stety, a dla innych niestety kończą się wakacje, ale bynajmniej nie kończy się hel(l)skie lato. Jeśli dopadła Was nerwica, oszałamia pędząca niewiadomo dokąd i po co cywilizacja, jeśli praca zajęła w waszej głowie miejsce przeznaczone na inteligencję, jeśli niepokój i zmartwienia nie dają Wam żyć i jeśli chcecie nacieszyć się wypoczynkiem, to macie teraz niepowtarzalna okazję. Wrzesień zapowiada się na Półwyspie niezwykle pogodnie, a do tego teraz będzie królował to niczym niezmącony spokój, ludzie nie będą się naprawdę już nigdzie spieszyli, dzień będzie w Polsce najdłuższy (prawie pół godziny dłuższy niż w Zakopanem), a Księżyc będzie sunął po niebie wolniej niż gdziekolwiek indziej. Dla tych co lubią ciepło będzie ciepło, a dla tych co wolą wiatr, będzie wiatr. Co będzie jeszcze? Zafundujcie sobie po prostu odrobinę hel(l)skiego luksusu, a na pewno się tego dowiecie...;-)

Donos z dnia 25-08-2005, a dokładniej z godziny 08:51
To będzie bardzo ciepły, niemal bezwietrzny, a biegiem czasu coraz bardziej duszny i parny dzień. Temperatura dojdzie do poziomu +26C, a słońce będzie świecić "przez mgiełkę". Wieczorem może trafić się nam burza, a w nocy trochę popada deszcz. W sumie nie jest źle, tym bardziej, że jutrzejsze pływanie wydaje się być coraz bardziej prawdopodobne.

Donos z dnia 24-08-2005, a dokładniej z godziny 19:40
Na koniec dnia jak zwykle mamy tradycyjny wieczorny widoczek. Jutro nadal gorąco i duszno, a pod koniec dnia zwiększy się zachmurzenie, które będzie związane ze zbiżającym się do nas pięknie ukształtowanym niżem. Niż ten w nocy z czwartku na piątek trochę nas pokropi, ale w południe powinno już zaświecić słoneczko. Z tego wszystkiego dla niektórych najważniejsze jest jednak tylko jedno - oprócz deszczu w piątek rano spodziewamy się również wiatru!

Donos z dnia 24-08-2005, a dokładniej z godziny 12:06
Zupełny brak wiatru i bezchmurne niebo sprawiają, że te "marne" +23C znów kompletnie zapełniły półwyspowe plaże, bo gdzie indziej po prostu wytrzymac się nie da.

Donos z dnia 24-08-2005, a dokładniej z godziny 07:15
Powolutku budzi się kolejny nowy dzień. Budzi się zupełnie bezchmurnie i bezwietrznie oraz z odrobiną porannej rosy. Wniosek z tego jest jeden: czeka nas kolejna słoneczno-gorąco-bezchmurno-bezwietrzna środa.

Donos z dnia 23-08-2005, a dokładniej z godziny 20:23
Wtorek był raczej bezwietrzny, ale na pewno bardzo ciepły, a nawet parny i duszny oraz jakiś takiś leniwy. Było też trochę słońca, ale takiego "za mgiełką". No i na koniec jaki cały dzień taki i wieczorny widoczek. Jutro nadal ciepło i bezwietrznie, ale bardziej słonecznie.

Donos z dnia 22-08-2005, a dokładniej z godziny 11:05
Jedni sie opalają, inni ślizgają, czyli po prostu kolejny dzień w naszym hel(l)kim raju...

Donos z dnia 22-08-2005, a dokładniej z godziny 06:15
Czy to rano, czy to wieczór, czy południe ciągle i bez zmian mamy bezchmurne niebo, dużo słońca i mało wiatru - dziś również plażowicze powinni być w siódmym niebie...;-)

Donos z dnia 21-08-2005, a dokładniej z godziny 20:07
Tradycyjnie na koniec dnia razem z kolejnym pajączkiem ocalamy od zapomnienia kolejny wieczorny widoczek. Jutro pogoda nadal bez zmian - bardzo słonecznie i bardzo ciepło.

Donos z dnia 21-08-2005, a dokładniej z godziny 07:50
Zarówno ten wieczorny pajączej, jak i ten poranny są takiego samego zdania: znów zapowiada się gorąco-słoneczny, plażowy dzień.

Donos z dnia 20-08-2005, a dokładniej z godziny 21:26
Ach... te wieczorne widoczki... i tak, i tak są ciekawe...

Donos z dnia 20-08-2005, a dokładniej z godziny 19:32
Po słonecznym dniu mamy słoneczny wieczorny widoczek z mewą oglądany do spółki z równie słonecznym pajączkiem.

Donos z dnia 20-08-2005, a dokładniej z godziny 16:44
Bardzo ciepło, bardzo plażowo, nieco wietrznie i bardzo tęczowo!

Donos z dnia 20-08-2005, a dokładniej z godziny 08:54
Nihil novi sub sole - rano rosza, w południe gorrrąszo, a wieczorem komary kąszają...;-)

Donos z dnia 19-08-2005, a dokładniej z godziny 21:16
Śliwki-mirabelki dojrzały, słońce zaszło, a światem zaczął rządzić łysy..

Donos z dnia 19-08-2005, a dokładniej z godziny 15:02
Zgodnie ze scenariuszem dnia teraz albo opalamy się i kąpiemy, albo wykorzystując popołudniową bryzę morską pływamy.

Donos z dnia 19-08-2005, a dokładniej z godziny 07:41
Rzut oka na mapkę synoptyczną i wszystko jest jasne. Na "lewo" od Polski są niże, a na "prawo" wyż, pod którego słonecznym wpływem jest nasz piękny kraj. Oba te układy baryczne będą współdziałały ze sobą "pompując" do nas cieple i suche powietrze z południa Europy. Taka mniej więcej sytuacja baryczna powinna utrzymać się przez najbliższe dni, czyli do końca sierpnia, a może nawet dłużej. W ten sposób zaczynamy na Półwyspie powtarzać przerobiony w czerwcu i do połowy lipca scenariusz: rano rosa i błękitne niebo, później susza oraz plaża, a po południu morska bryza przyniesie nieco wiatru. Trzeba jednak pamietać, że będą to wiatry wschodnie, czyli odczuwalne raczej po stronie morskiej Półwyspu niż zatokowej. Na koniec dnia dostaniemy jeszcze ładny, wieczorny widoczek i wszystko będzie się powtarzało aż do znudzenia tak jak w lipcu. Trzeba przyznać, że brzmi to całkiem nieźle i jeśli wszystko pójdziezgodnie z planem, to kolejny weekend w naszym helskim raju będzie baaardzo udany! Generalnie trzeba powiedzieć, że kto wybrał się na wakacje w drugiej połowie czerwca i pierwszej połowie lipca oraz drugiej połowie sierpnia nie ma chyba żadnych powodów do narzekań i najzwyczajniej w świecie trafił z urlopem w dziesiątkę bez względu na to czy jest windsurferem, czy plażowiczem, czy i jednym i drugim, a może nawet i tym trzecim...;-)

Donos z dnia 18-08-2005, a dokładniej z godziny 07:21
Najpierw była wczesno-poranna mgła, później poranna rosa, a nastepnie rozpoczął się na dobre kolejny dzień w naszym helskim raju. Dzis będzie bardzo ciepło, bardzo bezwietrznie, bardzo bezchmurnie i bardzo plażowo, ale nie jest wykluczone, że po południu bryza przyniesie kilka dobrych ślizgów windsurferom.

Donos z dnia 17-08-2005, a dokładniej z godziny 20:17
Kolejny dzień w naszym hel(l)skim raju za nami. Jeszcze tylko ostatni ślizg (obojętnie czy windsurfingowy, czy też bananowy) i już można podziwiać wieczorny widoczek. A później pozostaje tylko siusiu, paciorek i spać, bo jutro znów może wiać, a na pewno swiecić.

Donos z dnia 17-08-2005, a dokładniej z godziny 15:06
Jakoś takoś i... zrobiły nam się Hawaje, czyli oprócz słońca na błękitnym niebie mamy też wiatr.

Donos z dnia 17-08-2005, a dokładniej z godziny 12:12
Słonecznie, ciepło, plażowo...

Donos z dnia 17-08-2005, a dokładniej z godziny 06:06
Scenariusz dnia nie zmienił się od wczoraj ani o jotę. Dziś znów mamy bezchmurny poranek, poranną rosę i... przed nami kolejny dzień na plaży.

Donos z dnia 16-08-2005, a dokładniej z godziny 20:05
Po południu oprócz słońca pojawiło się na Półwyspie trochę wiatru i właściciele co większej ilości monofilmu mogli w promieniach zachodzacego słońca nieco się poslizgać.

Donos z dnia 16-08-2005, a dokładniej z godziny 14:37
I znów plaża, i znów banan...;-)

Donos z dnia 16-08-2005, a dokładniej z godziny 07:05
I tak jak wczoraj, tak i dziś bezchmurnie-bezwietrzny poranek zaczyna się rosą na maskach samochodów, co nieuchronnie prowadzi do kolejnego słoneczno-leniwo-ciepłego plażowego dnia.

Donos z dnia 15-08-2005, a dokładniej z godziny 20:20
Dzisiejszy wieczorny widoczek wygląda jednakowo interesująco zarówno w wersji normalnej jak i odwróconej, a w dodatku w obu wersjach zapowiada słonecznie-ciepło-bezwietrznie-plażowy wtorek.

Donos z dnia 15-08-2005, a dokładniej z godziny 13:35
Żar z nieba leją, ciała brązowieją, a dla ochłody można zrobić myk do wody. Dla lubiacych adrenalinę jest też banan, a dla tych bardziej spokojnych ponton.

Donos z dnia 15-08-2005, a dokładniej z godziny 07:59
Zupełnie jak za starych dobrych czasów - poranna rosa i bezchmurnie-bezwietrzne niebo nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do scenariusza reszty dnia.

Donos z dnia 14-08-2005, a dokładniej z godziny 20:11
Niedziela żegna się z nami takim widoczkiem zapowiadając słoneczny poniedziałek. A jaki poniedziałek, taki podobno cały tydzień...

Donos z dnia 14-08-2005, a dokładniej z godziny 12:21
Coraz więcej słońca, coraz mniej wiatru.

Donos z dnia 14-08-2005, a dokładniej z godziny 10:35
Rano trochę powiało z zachodu, ale teraz już przestało, więc czekamy na mające pojawić się po południu słoneczko.

Donos z dnia 13-08-2005, a dokładniej z godziny 12:54
Ciepło, bezwietrznie, pochmurno, ale obserwacja nieba daje ciekawe rezultaty...;-)

Donos z dnia 12-08-2005, a dokładniej z godziny 19:24
Wszystko wskazuje na to, że czasy silnowiatrowego windsurfingu mamy na razie za sobą, a przebłyskujące przez chmury słoneczko wyznacza nowy, cieplejszy i bardziej user friendly kierunek rozwoju sytuacji pogodowej.

Donos z dnia 12-08-2005, a dokładniej z godziny 11:39
Huston... mamy słońce!

Donos z dnia 12-08-2005, a dokładniej z godziny 08:07
Prawie cala Europę obejmują niże, jedynie krańce zachodnie kontynentu są w zasięgu wyżu znad Atlantyku. A ponieważ Polska to kraj podobno jak najbardziej europejski, to i my jesteśmy na skraju niżu znad południowego Bałtyku, wiec nadal napływa do nas stosunkowo chłodne i wilgotne powietrze z zachodu. Ale nie ma się co martwić - ciśnienie już rośnie, a niż odchodzi i powoli słabnie, więc jest nadzieja na poprawę pogody jeszcze podczas tego weekendu. Dziś jeszcze pochmurno, ale od jutra powolutku lecz systematycznie będzie następować poprawa pogody "w temacie plaża". W końcu sprawiedliwość jakaś musi być - windsurferzy w tym tygodniu już dostali co chcieli, teraz czas na "normalnych" wczasowiczów. Już jutro słońce zacznie przebłyskiwać przez chmury, bardziej w niedziele, a od wtorku powinno powrócić błękitne niebo, a jeszcze później już tylko lato, i lato, bo wiele wskazuje na to, że generalnie druga połowa sierpnia i pierwsze tygodnie września powinny być bardzo cieple i pogodne.

Donos z dnia 11-08-2005, a dokładniej z godziny 19:19
Nie da się ukryć, że jeśli nie liczyć windsurferów, to dziś nie było zbyt wielu zachwyconych pogodą, ale jutro powinno być już lepiej, a w przyszłym tygodniu zupełnie dobrze.

Donos z dnia 11-08-2005, a dokładniej z godziny 07:23
Rzut oka na prognozę i już są dwa dobre "niusy". Pierwszy dobry nius jest taki, że od początku przyszłego tygodnia wraca słonecznie gorąca plażowa aura, a drugi dobry nius mówi o tym, że do tego czasu będzie wiało...;-) I znów każdy jest zadowolony na naszym wąskim pasku piasku, zwanym hel(l)skim rajem...

Donos z dnia 10-08-2005, a dokładniej z godziny 20:46
Mieliśmy już jedną środę 6 lipca, później kolejną środę 13 lipca, jeszcze później był czwartek 4 sierpnia, aż w końcu przyszedł najwyższy czas na środę 10 dzień sierpnia. Zachodni wiatr w porywach osiągał siłę 8 Bf, kormorany latały bez machania skrzydłami, kutry stały w porcie, a woda na plaży pryskała. Było naprawdę bardzo miło - bo słońce, bo wiatr, bo... środa...;-)

Donos z dnia 10-08-2005, a dokładniej z godziny 12:46
Wieje wiatr WSW 6 Bf w porywach nawet 8 Bf, a to oznacza żagle poniżej 4,0 m2 i deski poniżej 80 litrów. Do tego wyszło słoneczko i zrobiły się nam hawaje.

Donos z dnia 10-08-2005, a dokładniej z godziny 07:15
Amerykanie wylądowali promem, Rosjanie wypłynęli łodzia podwodną, a u nas nadal bardzo mocno wieje, ale wiatr powolutu słabnie.

Donos z dnia 09-08-2005, a dokładniej z godziny 19:58
Co tu dużo pisać... wystarczy popatrzeć na zdjęcia i obejrzeć filmik w naszej najnowszej FreeKuboFotoVideoGalerii i cała prawda o środzie, dziewiątym dniu sierpna, stanie nam przed oczami niczym żywa. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 09-08-2005, a dokładniej z godziny 16:45
Pochmurno, czasem pada, ale cały czas wieje. I to jak wieje!

Donos z dnia 09-08-2005, a dokładniej z godziny 06:13
Jest pochmurno, ale nie pada, jest stosunkowo ciepło i już wieje W 4-5 Bf, a siła wiatru będzie systematycznie rosnąć aż do 7-8 Bf późnym wieczorem. Już teraz mewy próbujące lecieć do przodu, cofają się pod wpływem wiatru. Wczesnoporanni rowerzyści z trudem jadą pod wiatr, podczas gdy z wiatrem prawie wcale nie trzeba pedałować. Za chwilę na wodzie zobaczymy prawie wyłącznie deski typu "wave" i tylko najmężniejsze z kobiet będą w stanie ustać na brzegu, aby podziwiać swych wspaniałych facetów na swych wspaniałych deskach z równie wspaniałymi, co małymi żaglami.

Donos z dnia 08-08-2005, a dokładniej z godziny 20:54
Takim niezwykle majestatycznym widoczkiem żegna się z nami ósmy dzień sierpnia Anno Domini 2005 zapowiadając bardzo wietrzny dziewiąty dzień sierpnia Anno Domini 2005.

Donos z dnia 08-08-2005, a dokładniej z godziny 16:44
Jest ciepło, pogodnie, mamy trochę słońca i trochę wiatru.

Donos z dnia 08-08-2005, a dokładniej z godziny 07:19
Poranna rosa daje nadzieję, że przynajmniej do południa będzie słonecznie, ale niestety już teraz niebo powoli zasnuwa się cirrusami, więc na bardzo słoneczny dzień nie ma co liczyć. Ale dziś nie będzie źle. Dopiero jutro spodziewamy się deszczu, no i stety lub niestety wiatru.

Donos z dnia 07-08-2005, a dokładniej z godziny 20:39
Niedziela zafundowała nam kolejny wieczorny widoczek, który można ocalić od zapomnienia. Jutro poniedziałek, czyli jak to w poniedziałek - ani za dobrze, ani za źle. Będzie trochę słońce, trochę chmurek, trochę wiatru, ale nie powinno padać. Natomiast we wtorek planowany jest początek windsurfingowej trzydniówki. Wiele wskazuje na to, że od wtorku do czwartku będzie bardzo mocno wiało - w środę nawet 7-8 Bf i to z południowego zachodu! W ten sposób pojawia się duża szansa na duże fale w Jastarni.

Donos z dnia 07-08-2005, a dokładniej z godziny 05:18
Choć bardzo wczesna to jeszcze godzina,
to windsurfingowa brać już pływać zaczyna...;-)

Donos z dnia 06-08-2005, a dokładniej z godziny 20:42
Może i sobota nie zachwyciła pogodą, ale sobotni wieczór jest juz całkiem przyzwoity. Można zupełnie spokojnie do spółki z mewami kontenplować załamujace się przy brzegu falki. Jutro na szczęście powinna powrócić słoneczna aura.

Donos z dnia 06-08-2005, a dokładniej z godziny 16:59
Na plażę dziś z pewnością wybrać się nie ma po co, ale do portu i owszem. Dziś własnie w jastarnickim porcie rozpoczęła się dwudniowa impreza pod znanym i lubianym tytułem "Dni Węgorza". Można na niej posłuchać kaszubskiej kapeli, zrobić sobie zdjęcie z kaszubską łódką, kupić kaszubskie rękodzieło, zjeść kaszubski chleb ze smalcem lub pysznego sękacza podawanego przez piękne Panie w kaszubskich strojach ludowych, zaspokoić prawdziwie kaszubskie pragnienie czy też stanąć w tradycyjnym kaszubskim konkursie wchodzenia na pal czy też łowienia gołymi rękoma na czas węgorza właśnie!
Impreza będzie trwała do jutra i w programie ma jeszcze konkursy na rezowanie pala, przeciąganie liny, walkę na bukszprycie, wyciąganie łodzi na czas i liczne koncerty zespołów muzycznych.

Donos z dnia 05-08-2005, a dokładniej z godziny 12:27
Słonko grzeje, ciało brązowieje, a dla ochłody robi się myk do wody...;-)

Donos z dnia 05-08-2005, a dokładniej z godziny 07:56
Pod koniec lipca wzdłuż wybrzeży USA przespacerował się huragan Franklin, a po zaczerpnięciu świeżego grenlandzkiego powierza już jako ex-huragan, czyli zwykły choć głęboki i rozległy niż skierował się nad Europę i wczoraj przyniósł nam w Polsce dużo deszczu i chmur, ale i sporo wiatru. Dziś już tylko wschodnie rejony kraju pozostaną pod jego wpływem, a od zachodu zacznie nas obejmować wyż atlantycki, przynosząc suche powietrze i poprawę pogody. Dzisiejszy poranek zapowiada więc bardzo przyzwoity dzień, choć o upałach plażowicze w ten weekend mogą raczej zapomnieć. Słońca z pewnością nie zabraknie, ale w nadmiarze też go nie będzie, a słupek rtęci dojedzie do mniej więcej +20C. Natomiast windsurferzy chyba mogą spokojnie liczyć na kilka porządnych ślizgów.
Generalnie rzecz biorąc jakoś tak wyszło w tym roku, że przełom lipca i sierpnia nie zachwyca pogodą, w przeciwieństwie do pierwszej połowy lipca i jak wskazują prognozy drugiej połowy sierpnia. Ale co i jak będzie to dopiero zobaczymy, choć wiele wskazuje na to, że nadchodzący tydzień będzie jeszcze wietrzny, a typowa słonecznie-bezwietrznie-upalna pogoda dla plażowiczów nadejdzie dopiero za tydzień.

Donos z dnia 04-08-2005, a dokładniej z godziny 22:24
Czwartek, czyli czwarty dzień sierpnia 2005 w Jastarni zaczął się jak wiadomo bardzo deszczowo i ponuro, ale z biegiem dnia deszczu i chmur było coraz mniej, a coraz więcej słońca i wiatru. Małe latawce zaczynały wzlatywać w coraz bardziej błękitne niebo, a mali windsurferzy zaczęli wpadać do wody. Można też było popływać na kajaku, można było się pościgać, można było pochlapać na fotografa i można było to wszystko podziwiać, ale słonko zaczęło zachodzić i po ostatnich późno-wieczornych ślizgach trzeba było wracać do domu, żeby w końcu obejrzeć wszystkie fotki z naszej czwartkowej CzwartoSierpniowejFotoGalerii. A podobno warto...;-)

Donos z dnia 04-08-2005, a dokładniej z godziny 14:06
Już za sekundkę, już za momencik powonniśmy mieć słoneczko, ale za to wiatru jak nie było, tak nie ma, więc może jeszcze dla odmiany będzie...;-)

Donos z dnia 04-08-2005, a dokładniej z godziny 07:51
Wiatru dla windsurferów chwilowo jeszcze nie dowieźli, a poza tym pada sobie deszczyk, pada sobie równo, raz spadnie na kwiatek, raz spadnie na... żabkę. Na szczęście za około 2 godzinki będzie już po deszczu i być może pokaże się słoneczko.

Donos z dnia 03-08-2005, a dokładniej z godziny 19:11
Środa niestety była raczej pochmurna, a czwartek zapowiada się podobnie. W nocy i nad ranem będzie też padać i jedyna grupa społeczna jaka cokolwiek obiecuje sobie po tym czwartku to windsurferzy. Otóż okazuje się, że jutro jest szansa na wiatr, ale "strefa wiania" jest bardzo wąska i do końca nie wiadomo czy "wceluje" w nasz wąski pasek piasku.

Donos z dnia 03-08-2005, a dokładniej z godziny 08:40
Dzień taki jakiś nijaki, wie może trochę handelku...;-)
Kupisz, nie kupisz, zobaczyc można...

Donos z dnia 03-08-2005, a dokładniej z godziny 07:57
Wczorajszy, nieco pochmurny zachód słońca przyniósł nam ciepłą, ale i pochmurną środę - jednym dwu-słowem: pogoda barowa

Donos z dnia 02-08-2005, a dokładniej z godziny 07:24
Dziś, zupełnie jak za starych i dobrych (czytaj upalnych) czasów, znów mamy na maskach samochodów poranną rosę, a za oknami bezchmurne niebo, czyli najwyraźniej zanosi się na słoneczno-plażowy wtorek. Wiatr teraz cichnie i powróci do nas dopiero w czwartek, bo właśnie wtedy odwiedzi nas ex-huragan Franklin, który ostatnio trochę poszalał u wybrzeży Ameryki Północnej, a teraz po odświeżeniu sił na północnym Atlantyku szykuje się na Europę. Plażowucze tym faktem nie będą uszczęśliwieni, ale windsurferzy już oczami wyobraźni widzą te 5 Bf z zachodu i czują co z tego najpewniej wyniknie.

Donos z dnia 01-08-2005, a dokładniej z godziny 08:12
Pierwszy dzień sierpnia, a zarazem pierwszy dzień 31-ego tygodnia roku 2005 najprawdopodobniej dla uczczenia 16-tej rocznicy zniesienia kartek na mięso (jeśli ktoś nie wie, co to było, niech spyta mamę) powitał nas bezchmurnym niebem, poranną rosą i wiatrem SW 4 Bf. Wszystko to wskazuje na to, że właśnie rozpoczyna się kolejny dzień w naszym hellskim raju i zarówno plażowicze, jak i windsurferzy będą mieli to, czego chcieli!

Donos z dnia 01-08-2005, a dokładniej z godziny 08:12
Szast-prast i lipiec Anno Domini 2005 za nami. A w lipcu bywało gorąco, a nawet bardzo upalnie, bywało też plażowo, bywało kajtowo, bywało windsurfingowo, bywało faliście, bywało miłośnie, bywało rejowo, bywało perliście, bywało owocowo i bywało środowo i... środowo. A gdyby ktoś miał ochotę na więcej lipcowych fotek i wiadomości, może je znaleźć w lipcowych donosach.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna