Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-12-2005, a dokładniej z godziny 10:03
Była zima, ale się skończyła. Mamy +2C w powietrzu, czyli odwilż i do tego pada deszcz! Ostatni dzień roku nie zachwyca, ale podobno na sam sylwestrowy wieczór padać przestanie i zrobi się lekki mrozik. Nie będzie mokro, ale będzie ślisko, czyli dobra zabawa zapewniona. W takich okolicznościach przyrody pozostaje życzyć szampańskiej zabawy i do zobaczenia w Nowym 2006 Roku. Aha..., zima podobno wróci na Półwysep dopiero gdzieś około drugiej połowy stycznia... Pożyjemy, zobaczymy jak to w tym najnowszym roku będzie.

Donos z dnia 30-12-2005, a dokładniej z godziny 14:06
Przedostatni dzień 2005 roku okazał się dość pogodny, choć chłodny (-2C). Parę razy można było zobaczyć błękit nieba i na jego tle pokontemplować na ten przykład dym z komina. Można też było popodziwiać dorodne sople lodu lub inne twory lodowe. Zatoka jeszcze nie zamarzła i chyba w tym roku nie zdąży tego zrobić. Jedynie przy samym brzegu w zatoczkach gromadzi się tzw. lepa lodowa (ang. grease ice), czyli coś w rodzaju "zupy lodowej". Podsumowując - jest zimno, ale całkiem ładnie.

Donos z dnia 30-12-2005, a dokładniej z godziny 09:51
Zima trzyma! Mamy parę centymetrów śniegu i nieco zaśnieżone drogi. Nie jest to oczywiście nic nadzwyczajnego tym bardziej, że już jutro temperatura powietrza wzrośnie na naszym Półwyspie powyżej 0C. Na szczęście na samą sylwestrową noc zrobi się znów lekki mróz, ale od Nowego Roku znów będzie odwilż. Czyli cieszmy się zimą i Starym Rokiem póki jeszcze jest. A jak już się nacieszycie Państwo i zimą, i Starym Rokiem, to proszę przyjąć życzenia wszystkiego NAJ w Nowym 2006 Roku oraz...
... spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, najlepiej kumulacji, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, gorącej miłości, wygodnych butów, willi z basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach,prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, prezentów moc, smacznego bigosu, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny, wielu uśmiechów, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów, udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głowa, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, słońca, olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, dwustu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, manny z nieba, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świat,serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, smacznego jajka, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, większościw parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podroży, złotej jesieni, poczucia humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, wiecznej młodości, licznego potomstwa, niewieszajacego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/lek, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podroży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, trafnych wyborów, prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych szóstek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w nad Loara, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, dużo nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny i stale rosnącego konta bankowego...
To tak z grubsza byłoby na tyle. Resztę proszę życzyć sobie samemu...;-)

Donos z dnia 29-12-2005, a dokładniej z godziny 12:53
Zima trzyma w najlepsze! Wprawdzie temperatura powietrza to teraz 0C, ale mamy około 15cm śniegu, a ponieważ wiatr wieje z południa z siłą 5-6 Bf, więc tworzą się zaspy. Trzeba się okopać, nazbierać drewna i czekać wiosny...;-)

Donos z dnia 28-12-2005, a dokładniej z godziny 09:00
Brrr... jak zimno! Jest pochmurno, raczej nieciekawie i mamy lekki mróz. Ale te -3C po dodaniu wschodniego wiatru o sile 5-6 Bf odczuwa się jak -15C! Brrr... jak zimno!

Donos z dnia 26-12-2005, a dokładniej z godziny 11:18
Drugi dzień Świąt okazuje się być dość zimowy - spadły nam dwie rzeczy: na ziemię około 2 cm śniegu, a z termometru parę stopni Celsjusza (teraz jest +1C). Nic to oczywiście nie przeszkadza w kolejnym etapie świątecznej wyżerki...

Donos z dnia 25-12-2005, a dokładniej z godziny 17:07
Gdzieś tak pomiędzy pieczoną kaczką a serniczkiem pokazało się na niebie nieco błękitu, który przypomniał nam, że nie samym schabem człowiek żyje. Było słonecznie, stosunkowo ciepło (w powietrzu i w wodzie około +4C), wiał wiatr W 4 Bf, a na ziemi nie było ani śladu świątecznego śniegu, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby choć trochę rozgrzeszyć się z obżarstwa, czyli wybrać się na mały spacer. Oczywiście nie za długi, bo jeszcze pierogi i makowiec czekają, ale wystarczająco długi, aby pstryknąć parę fotek do naszej najnowszej ŚwiątecznejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 24-12-2005, a dokładniej z godziny 10:25
I tak oto dotarliśmy do Wigili. Jednak patrząc za okno i porównując ten sam widok tyle, że z poniedziałku jakoś trudno "wejść" w prawdziwie świąteczny nastrój - na Półwyspie pada deszcz, wieje zachodni wiatr 4-5 Bf i jest +7C. Na szczęście nie samą pogodą człowiek żyje, więc na przekór wszystkiemu będzie jeszcze raz: POGODNYCH ŚWIĄT!

Donos z dnia 24-12-2005, a dokładniej z godziny 01:38


Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Gruszkowo-śliwkowe na choince zawieszone
najserdeczniejsze życzenia świąteczne
składa Państwu
Wasz Donosiciel

Donos z dnia 23-12-2005, a dokładniej z godziny 10:24
Polska znajduje się w obszarze wysokiego ciśnienia przedświątecznego i z zachodu napływa ciepłe oraz wilgotne powietrze, a z kieszeni Polaków wypływa szeroki strumień pieniędzy na prezenty pod choinkę. Było trochę zimy, ale idą Święta, więc będzie trochę jesieni. Pogoda nie będzie nas niestety rozpieszczać - będzie pochmurno, wietrznie i mokro. W wigilijny wieczór oprócz kolęd usłyszymy za oknami zachodni wiatr 5 Bf i rytmicznie uderzające w szyby krople deszczu. Świąteczna niedziela będzie odrobinę pogodniejsza. Może nawet trafi się nam odrobina słońca, ale już w poniedziałek pogoda znów się popsuje. Na szczęście Św.Mikołaj zdążył już zamienić sanie na wóz drabiniasty, więc z dostawą prezentów nie będzie problemów, tylko trzeba mocno wszystko pod choinką przywiązać, żeby przypadkiem nie wywiało. Tak się jednak dobrze składa, że zza świątecznego stołu mało co widać za oknem, wiec chyba nie ma problemu z taką późno jesienną pogodą na zewnątrz, bo liczy się to co wewnątrz, czyli właśnie pod choinka...;-)
Proszę tylko pamiętać od czasu do czasu o jakimś spacerze (może być po plaży, żeby nieco rozgrzeszyć i choć trochę rozchodzić świąteczne obżarstwo.

Donos z dnia 22-12-2005, a dokładniej z godziny 10:19
Z cyklu "ZNALEZIONE W SIECI". Dziś pewne życzenia świąteczno-noworoczne. Można powiedzieć, że są to życzenia bardzo na czasie i to w każdym tego sformułowania znaczeniu ze szczególnym naciskiem na tak zwaną poprawność polityczną i drobny druk.

Proszę przyjąć, z wyłączeniem wyraźnej lub domniemanej mocy wiążącej, najlepsze życzenia przyjaznych środowisku, świadomych społecznie, bezstresowych, nieuzależniających i neutralnych płciowo świąt przesilenia zimowego, celebrowanych w ramach tradycji wyznania religijnego albo praktyk świeckich wedle wyboru Przyjmującego Życzenia, w szczególności zgodnie z tradycją Bożego Narodzenia, Chanuki lub Kwanzy, z zachowaniem należnego szacunku dla religijnych lub świeckich przekonań lub tradycji osób trzecich, albo ich wyboru niepraktykowania żadnych religijnych ani świeckich tradycji, jak również finansowo korzystnego, osobiście pomyślnego oraz medycznie nieskomplikowanego przebiegu ogólnie przyjmowanego roku kalendarzowego 2006, z zachowaniem należnego szacunku dla kalendarzy przyjmowanych przez mniejszości narodowe, etniczne lub wyznaniowe, bez względu na rasę, wyznanie, poglądy polityczne lub filozoficzne, kolor skóry, wiek, stopień spawności fizycznej, wybór platformy komputerowej lub preferencje seksualne Przyjmującego Życzenia. [*]

[*] - Przyjęcie niniejszych życzeń oznacza jednoczesne przyjęcie następujących warunków i zastrzeżeń.
Niniejsze życzenia podlegają dalszemu sprecyzowaniu, wycofaniu lub odwołaniu przez Życzącego bez zachowania jakichkolwiek terminów wypowiedzenia oraz bez potrzeby uzasadnienia. Niniejsze życzenia mogą być nieodpłatnie przenoszone przez Przyjmującego Życzenia w niezmienionej treści na rzecz osób trzecich. Niniejsze życzenia nie implikują żadnej obietnicy ze strony Życzącego do rzeczywistego wprowadzenia w życie któregokolwiek z wyżej wymienionych życzeń, a w szczególności nie stanowią oferty w rozumieniu odpowiednich przepisów prawa. Jakiekolwiek fragmenty niniejszych życzeń sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa należy uznać za niezłożone, bez wpływu na pozostałe fragmenty życzeń. Niniejsze życzenia nie mają wartości finansowej. Życzący gwarantuje działanie niniejszych życzeń zgodne z powszechnie przyjętym działaniem życzeń w zakresie dobrych wiadomości przez okres jednego roku albo do chwili wydania kolejnych życzeń świątecznych, którekolwiek z tych zdarzeń nastąpi wcześniej. Gwarancja jest ograniczona do wymiany niniejszych życzeń lub wydania nowych życzeń, bez potrzeby uzasadnienia przez Życzącego.

Donos z dnia 22-12-2005, a dokładniej z godziny 09:43
No i zaczęła się zapowiadana odwilż. Na razie jest około +1C, ale w Wigilię może zdarzyć się i +7C. To chyba taka nowa świecka tradycja, żeby w okolicach Świąt fundować sobie odwilż, bo tak było i rok temu, i dwa lata temu, a może nawet i w latach poprzednich. Zresztą to można sprawdzić w naszym donosicielskim archiwum. Ale zaraz, zaraz... skoro mowa o tradycji, to jeszcze należy się Państwu (a właściwie bardziej Panom) w tym miejscu tradycyjny, coroczny przepis na ciasto. Tak żeby Waszym P.T. Kobietom lub P.T. Mężczyznom (równouprawnienie przecież mamy, no nie?) było lżej w tej przedświątecznej gorączce. No to jedziemy z tym ciastem:
Składniki:
- 1 kostka masła
- 2 szklanka cukru
- 1 łyzeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
- 3-4 szklanki dobrej whisky lub innego alkoholu
Sposób przygotowania:
Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości. Dobra... prawda? Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę i tym podobne utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno whisky jest taka jak trzeba ... by być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko, jak to tylko możliwe. Powtórz operację. Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą mase, dodaj łyżeszke sukru i ubjaj dalej. W miedzyszasie zprawć czy wisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej sklaneczke. Otfórz drugą butelkie jeśli czeba. Wszuć do mniski dwa jajka, obje szlanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawć jakość wiski żepy pootem gosie nie mufili sze jest trójonsa. Wszuć do miszki szycka sul jaka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie nie ma snaszenia so fszucisz! Fypij skok sytrynnowy. Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzuć monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk masem i wyklej siasto na plache piesyka, usaw ko na 350 stofni, saaaamknij dwiszki. Sprawć jakość fiski ostanej ot pieszenia siasta i iś spać...

Donos z dnia 21-12-2005, a dokładniej z godziny 07:50
Kolejny zimowy dzień przed nami. Póki co śnieg jeszcze mamy, słońce za chwilkę wzejdzie, będzie ładnie i naprawdę całkiem zimowo. Jednak w dalszym ciągu nie znika pewne niezerowe prawdopodobieństwo, że na Wigilię będzie raczej jesiennie niż zimowo. Ale nie ma się co przejmować. Będzie jak będzie, ale skoro już przy Świętach jesteśmy, to może warto zrobić jakiś dobry uczynek? Ot, choćby małą i nic nas nie kosztującą przyjemność paru porzuconym zdjęciom z naszej najnowszej NiechcianejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 20-12-2005, a dokładniej z godziny 11:10
Gdzie spojrzeć dookoła śnieg. Przez ostatnie dwie doby spadło na Półwyspie 9 cm białego puchu. Zima trzyma, choć nie do końca - temperatura powietrza kręci się wokół -1C, a na same Święta zapowiada się odwilż. Co tu robić? Zatoka Pucka na razie nie jest zamarznięta, więc nie da się po niej poślizgać lub pojeździć na rowerze, ale zawsze jeszcze pozostaje w zanadrzu 40 km ścieżki rowerowej lub spacer po równie długiej półwyspowej plaży. Gdyby jednak ktoś nie miał ochoty na harce na dworze, może sobie postudiować nasze dane klimatyczne, które właśnie wzbogaciły się o statystyki wiatrów powyżej 4 oraz 5 stopni Beauforta.

Donos z dnia 19-12-2005, a dokładniej z godziny 10:18
Poniedziałek okazał się już zimowy na całego. Jednak zdaje się, że ten śnieg do Świąt nie dotrzyma. No ale zawsze jest nadzieja...

Donos z dnia 18-12-2005, a dokładniej z godziny 14:56
To był pierwszy dzień zimy na Półwyspie. Słońce wstało o godzinie 08:04, zaszło o 15:19, było słonecznie, temperatura w powietrzu +0C, w wodzie +4C, a na ziemi 2 cm śniegu, czyli całkiem dużo jak na naszą średnią wieloletnią wynoszącą niecały 1 centymetr. A jeden dzień wcześniej praktycznie wcale nie było na Półwyspie śniegu. Gdyby ktoś był ciekaw jak dokładniej wyglądał ten pierwszy dzień zimy w Jastarni, może to sprawdzić w naszej najnowszej ZimowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 17-12-2005, a dokładniej z godziny 17:33
Sobota okazała się dość słoneczna i w odróżnieniu od reszty kraju praktycznie bezśnieżna jeśli nie liczyć tych paru kupek szybko topniejącego niby-śniegu. Zresztą szybko zrobiło się ciemno i wielu nagle uświadomiło sobie ze zdziwieniem, że idą Święta i to ostatnia przedświąteczna sobota. W ten sposób jedni w niezwykle bojowych nastrojach udali się do najblizszego SUPER-HIPER-GIGA-MARKETU, a drudzy w nie mniej bojowych nastrojach zaglębili się w historię jastarnickich bunkrów, czyli Ośrodka Oporu Jastarnia. W ten sposób świąteczne zakupy zostały zrobione, a jednocześnie powstała nasza najnowsza CiężkoZbrojnaFotoGaleria. Zapraszamy! Naprawdę warto!

Donos z dnia 16-12-2005, a dokładniej z godziny 10:00
Chłodno, niepogodno i do wiosny daleko... w dodatku bardzo wietrznie. Wczoraj wiało z siłą do 7 Bf, jutro zapowiada się 5 Bf. Na Bałtyku sztorm, choć nie tak ciężki jak czasem potrafi być, ale widoczki pewnie i tak mogąbyć niezapomniane, jeśli ktoś wybierze się jednak na spacer po plaży. A jeśli już przy pogodzie jesteśmy, to teraz znów odrobina statystyki. Okazuje się, że statystycznie i średniorocznie na Półwyspie mamy temperaturę powietrza +12C w dzień, +6C w nocy, przez 22 dni w roku mamy mróz, przez 6 godzin dziennie świeci słońce, w ciągu roku spada pół metra deszczu, czyli 500 litrów na każdy metr kwadratowy, przez 40 dni leży śnieg o średniej grubości pokrywy mniejszej niż 1 cm (sic!), a wiatr wieje przeważnie z zachodu lub południa z siłą 3 Bf przez 222 dni. Tako rzecze statystyka...

Donos z dnia 15-12-2005, a dokładniej z godziny 08:16
Wieje WSW 6 Bf, na Bałtyku sztorm . Do tego trochę pada deszcz, ale to tylko dziś. Jutro podobno ma się rozpogodzić.

Donos z dnia 15-12-2005, a dokładniej z godziny 01:07
Koniec roku to czas statystyk i podsumowań. Chociaż wiadomo, że z tymi statystykami jest jak z kostiumem bikini (niby dużo odkrywa, ale najważniejsze jest zakryte), to mimo wszystko zapraszamy do właśnie uaktualnionej średniej wieloletniej Półwyspu Helskiego. Z pobieżnej, ale zawsze jakiejś tam analizy, wynika że w ciągu ostatnich lat ochłodziły nam się styczeń i luty, ociepliły się listopad i grudzień, a lipiec i sierpień pozostały praktycznie bez zmian. Nieznacznie wzrosły opady na wiosnę, ale ogólnie średniorocznie zrobiło się słoneczniej. Siła wiatru pozostała prawie bez zmian, choć nieznacznie wzrósł procentowy udział wiatrów ze wschodu. Więcej szczegółów w naszej średniej wieloletniej.

Donos z dnia 14-12-2005, a dokładniej z godziny 19:27
I już się tak ładnie popołudnie zapowiadało i... na zapowiedziach się skończyło. Chmury przyszły, słońce zaszło, ale nic to. Przecież zawsze jeszcze jest nasz ćwiczony od paru dni fotograficzny przegląd retrospektywny. Mamy więc okonki złowione w jastarnickim porcie, mamy wiosennie rozwijające się paprocie, mamy czaplę siwą co jest pod ścisłą ochroną i mamy pozdrowienia z Iraku. Razem z pozdrowieniami jest tulipan i mały ptaszek na plaży oraz dzwoneczki konwalii. Nad wszystkim latają bojowo nastawione śmigłowce, a obok śmigają równie bojowo nastawieni ściganci. Nieopodal przysiadł motylek i zaczął snuć wspomnienia o czasach dawnych i o tamtych widoczkach oraz ich współczesnych odpowiednikach. A gdyby to komuś nie pasowało, to jest jeszcze plażowy Kubuś Puchatek, poranna rosa i przede wszystkim spokój. Również nieco pochmurny.

Donos z dnia 14-12-2005, a dokładniej z godziny 19:27
Jedni mają śnieg, a inni go nie mają, ale mają puste plaże i morze dookoła.

Donos z dnia 14-12-2005, a dokładniej z godziny 19:27
Czego to ludzie z nudów nie wypisują...? Dokąd prowadzą ich tropy...? Może to będzie jakiś tajemniczy mężczyzna, może nieestetyczny, ale jak najbardziej prawdziwy padlinożerca, a może tajemniczy amerykański samolot, co to nad jakimś opustoszałym budynkiem lata? Tiaaa... sezon w górach w pełni, a nad morzem zamiast dudków nadmorskie pale liczymy, z mewami gadamy, to i głupoty do głowy przychodzą... Nic to, trzeba iść własną drogą, robić swoje, zachowywać spokój i czekać wiosny...

Donos z dnia 14-12-2005, a dokładniej z godziny 19:27
I nic... zimy nie ma, wiosny też... słońce przez chwilę było, ale się zmyło... z tego wszystkiego coś słodkiego by człowiek przekąsił, ale wiadomo jak to jest w pracy... trzeba uważać, bo inaczej grozi bezrobocie... no, ale nie ma strachu, przecież nawet jeśli coś, to zawsze się znajdzie jakaś dziennikarska kaczka lub inna ropucha, co to krowie do ucha konika polnego... (tu rymu i sensu najwyraźniej juz zabrakło). W każdym razie jest jeszcze jaszczurka oraz gąsiennica a nawet jeż i piesek, co na komputer sika, więc reszta tego zupełnie bezsensownego donosu znika...

Donos z dnia 13-12-2005, a dokładniej z godziny 07:52
Właśnie zaczął się wtorek i przynajmniej do południa powinien być słoneczny. Pożyjemy, zobaczymy.

Donos z dnia 12-12-2005, a dokładniej z godziny 18:06
Gdzieś tam fala się zawija, a gdzieś dzień na pracy mija...

Donos z dnia 12-12-2005, a dokładniej z godziny 14:07
Zimy ciągle nie ma, ale to nic nie przeszkadza, aby nie zrobić sobie zimy wirtualnej, przejechać się zaśnieżoną jak w roku 2003 półwyspową arterią główną i przegryźć lodowe ciasteczko, a nawet spojrzeć z góry na lód wokół Jastarni. Ale żeby nie było za zimno, to skoro już jesteśmy przy widokach z góry, można jeszcze popatrzeć na linię oddzielającą noc od dnia. Gdyby jednak ktoś chciał zejść na ziemię, to zawsze jest pod ręką jakiś kwiatek lub też pszczółka, a dla miłośników wspomnień okienko wyborcze również w wersji arabskiej.

Donos z dnia 12-12-2005, a dokładniej z godziny 10:04
Zimy jak nie było, tak nie ma, wiosny też nie ma, słonko za chmurkami, więc nie cieszy nas swymi promykami, a Stary Rok powolutku się kończy i z braku innych pomysłów na jakiś tekst może już czas na odrobinę nieco przedwczesnej statystyki.
Sprzeciwu nie widać i nie słychać, więc zaczynamy. Otóż rzecz biorąc z grubsza i w przybliżeniu nasz skromny serwis www/wap/email (jakieś 20.000 plików o łącznej "wadze" ponad 1 GB, w tym ponad 10.000 plików graficznych, czyli w większości zdjęć lub filmów z Półwyspu Helskiego i okolic) w roku 2005 odwiedzi około 1,5 miliona P.T. Internautów i obejrzy prawie 16 milionów pojedynczych stron www, co przełoży się na ponad 40 milionów wywołań (hitów) serwera i transfer powyżej 400 GB danych. Co najmilsze to fakt, że w ciągu tego roku już ponad 55 tysięcy razy dodano którąś ze stron naszego serwisu do swoich "Ulubionych". Rekordy oglądalności serwis bije oczywiście w sezonie letnim, gdy tylko podczas jednego dnia potrafi nas odwiedzić ponad 10.000 gości, a najniższe notowania mamy w zimie, gdy dzienna liczba odwiedzin to tylko trochę ponad 2.000 osób. Najczęściej wywoływanymi stronami w naszym serwisie są:
- Pogodna strona o pogodzie;
- Widok z naszego okna;
- Donosy z naszej plaży;
- Grupy dyskusyjne;
- Strona główna;
- Strona OW Augustyna;
- Strona Willi Augustyna;
- Strona OW Żeglarz;
- FotoGaleria;
- VideoGaleria;
- Serwis pocztówkowy.
- FAQ, czyli najczęściej zadawane pytania.
- WindDVDSurfing.
- Opis i historia Półwyspu Helskiego.
W tym miejscu warto chyba jeszcze wspomnieć o naszej emailowej Weekendowej Prognozie Pogody dla Półwyspu Helskiego (subskrybcja dostępna na przykład na stronie głównej), której łączny roczny nakład zbliża się nieuchronnie do 500 tysięcy wysłanych "egzemplarzy".
Wszystkim naszym P.T. Gościom bardzo dziękujemy za te i, mamy nadzieję, następne wizyty na naszych stronach. Cieszy nas, że przynajmniej niektórych z Was, coś tu od czasu do czasu zainteresuje. Na koniec jeszcze WIELKIE DZIĘKI wszystkim, którzy do nas zamejlowali z dobrym słowem, radą czy też naganą. To bardzo pomaga!

Donos z dnia 11-12-2005, a dokładniej z godziny 23:14
Trochę się za oknem ociepliło, jutro po południu może słońce w końcu zaświeci, więc jest dobrze. A w oczekiwaniu na słonko można sobie życie umilić zabawą z kropelką, która nie dość że wgłębienia robi, to jeszcze kolorowo zaburza rzeczywistość.

Donos z dnia 11-12-2005, a dokładniej z godziny 14:17
Cały czas na niebie chmury, w wielu gardłach szczypie przeziębienie, a nos zatyka katar. Nowych fotek z dołu nie ma, więc będzie kilka z góry. Ot, choćby właśnie zatoka pucka w ujęciu bardziej reklamowym lub też bardziej geograficznym. Są też śliczne układy baryczne albo tworzące się właśnie cumulonimbusy , jest port w Jastarni (ciekawe co jest w miejscu czerwonego kółka?) lub cała Polska również w wersji nieco inaczej zachmurzonej. Jeśli już jesteśmy przy chmurach to mamy do dyspozycji jeszcze tak zwane komórki burzowe (wielkości kanału La Manche)lub też super-komórki burzowe (prawie cztery razy większe niż Szwajcaria). I takie to właśnie rzeczy można zobaczyć, jeśli odpowiednio wysoko się wzleci.

Donos z dnia 10-12-2005, a dokładniej z godziny 19:16
Za oknem szaro-buro i chłodno, w nosie katar, w gardle szczypie... dobry czas na coś gorącego, czyli w tym wypadku na jakąś kolejną zamorską opowieść. Tym razem będzie o stylu dowolnym, czyli tak zwanym FreeStyle'u vel 3Stylu vel FriStajlu. Ten frapujący dla jednych, a nużący dla drugich temat, to nic innego jak bardzo, ale to bardzo radosne wpadanie do wody w tempie prawie 30 razy na minutę. Jesli nie wiecie czy FriStajl Was frapuje, nudzi, ziębi, czy grzeje, to z pewnością odpowiecie sobie na to pytanie przeglądając naszą najnowszą RadośnieFriStajlowąFotoVideoGalerię. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 09-12-2005, a dokładniej z godziny 07:09
Na Półwyspie nadal panuje późna jesień i jeśli akurat nie pada, to do wyboru mamy albo spacer, albo wycieczkę rowerową. Na naszym wąskim pasku piasku czeka 40 km (sic!) pustej ścieżki rowerowej i dwa razy tyle pustych plaż. Jodu w powietrzu dużo, widoki ładne, a niska temepartura dba o szybkie spalanie kalorii. Nie dość, że można znaleźć bursztyny, to po takim spacerze można również zapomnieć o wszelkich dietach i wrzucić coś konkretnego na ząb. I co tu jeszcze robić? Oprócz przedświątecznych MEGA-zakupów w HIPER-sklepach, leniuchowania, oglądania TV i odrabiania lekcji (jeśli nie swoich własnych, to swoich pociech), można zacząć się zastanawiać i przyjmować w rodzinnym gronie zakłady czy na Święta będzie śnieg czy go nie będzie? Póki co w poniedziałek zapowiada się odwilż...
PS.
Jakoś tak się stało, że minęło już ponad 6 lat od kiedy powstała pierwsza Weekendowa Prognoza Pogody dla Półwyspu Helskiego (nasz pogodny serwis email - subskrybcja dostępna choćby z poziomu strony głównej). Początki sięgają pierwszego piątku listopada 1999, kiedy prognozę odebrało pierwszych 16 osób (mniej więcej). Teraz jest ich około 600 razy więcej, a morał z tego taki, że czas leci szybko, a sytuacja się zmienia, czyli zaraz będzie wiosna!

Donos z dnia 08-12-2005, a dokładniej z godziny 08:02
Nadal pochmurno i wilgotno - nie ma ani słońca, ani lodu, ani śniegu, a piwo się rozlało. Pozostają spacery po pustych półwyspowych plażach i chyba już czas na budowę świątecznego domku z lukrowanych pierników.

Donos z dnia 07-12-2005, a dokładniej z godziny 08:35
Wczoraj słońce przez chwilę było, ale się szybko skończyło. Dziś znów chmury, wiatr, mżawka i +5C. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zamiast iść na plażę na długi spacer, można w domu zrobić porządek z kolekcją jesiennych warzywek, zadbać o grudniki (to takie grudniowe kwiatki domowe), upiec parę pierników lub pogadać ze znajomymi o tym, czy Święta będą na Półwyspie po wodzie czy po lodzie. I tak jakoś dzień minie, a jutro znów jest szansa, że i nam w końcu zaświeci słoneczko...

Donos z dnia 06-12-2005, a dokładniej z godziny 13:24
Huston... mamy słońce! Już można się uśmiechnąć!

Donos z dnia 06-12-2005, a dokładniej z godziny 10:50
No i mamy wtorek. Widocznie za dużo tutaj grzeszymy, bo Mikołaj niestety nie przyniósł nam słoneczka w prezencie, a przyniósł mżawkę i mgłę. Psa z domu trudno wygonić. Ale żeby nie było tak pesymistycznie, w oczekiwaniu na słonko możemy nieco pogłębić swą wiedzę w zakresie mgły i mgieł właśnie. Idzie to mniej więcej tak:
Mgłą nazywamy skupisko produktów kondensacji wyniku której widzialność pozioma spada poniżej 1 km. Jest to zawiesina malutkich kropelek wody lub lodu unosząca się w powietrzu. Wielkość cząstek mgły nie przekracza 0,05 mm. Jest kilka podstawowych rodzjów mgieł:
# Mgła radiacyjna - powstaje, gdy grunt szybko wypromieniowuje ciepło do zimniejszego powietrza.
# Mgła adwekcyjna - powstaje, gdy następuje napływ ciepłego i wilgotnego powietrza nad chłodną powierzchnię Ziemi.
# Mgła z parowania - powstaje na skutek parowania ciepłej powierzchni zbiorników wodnych.
# Mgła frontowa - powstaje w wyniku mieszania się mas powietrza w strefie frontu ciepłego, często towarzyszy jej mżawka.
# Mgła lodowa - zawiesina maleńkich kryształków lodu w powietrzu. Powoduje powstawanie zjawisk optycznych na pprzykład tzw. słońce poboczne.
Teraz, kiedy już mamy mgliste pojęcie o mgle, mgła mogłaby zniknąć...;-)

Donos z dnia 05-12-2005, a dokładniej z godziny 23:17
Pochmurno, mglisto i mżawkowato, a w dodatku nie zapowiada się na istotną zmianę tego stanu rzeczy. Dobrze, że przynajmniej mrozu nie ma. Pozostaje gapić się przez okno i czekać na odrobinę słoneczka.

Donos z dnia 04-12-2005, a dokładniej z godziny 13:27
Nadal chłodno i pochmurno oraz wietrznie, na Bałtyku lekki sztorm. Małe rybackie łodzie oraz większe kutry przeczekują go w porcie, w którym zresztą trwa remont połączony ze wzmocnieniem zachodniego nabrzeża. Trzeba tu koniecznie zauważyć, że rok 2005 okazał się niezwykle bogaty w inwestycje w tak zwaną infrastrukturę turystyczną na Półwyspie. W Chałupach, w Kuźnicy i w Jastarni wybudowano mola od strony Zatoki Puckiej (tak w Jastarni wyglądał początek budowy mola, tak koniec, tak poglądowa mapka, a tak widok na jastarnickie molo z naszej webkamerki). Dodatkowo w porcie w Jastarni powstała profesjonalna marina dla jachtów, a ścieżka rowerowa ciągnie się już praktycznie nieprzerwanie przez cały Półwysep - od Helu do Władysławowa, czyli przez około 40 km! No cóż... imponujące, nieprawdaż...?

Donos z dnia 03-12-2005, a dokładniej z godziny 19:42
Sytuacja na Półwyspie jest typowa dla grudnia - w dzień mamy temperaturę powietrza nieco powyżej 0C, w nocy nieco poniżej. Bałtycki kaloryfer ma około +6C, więc gwałtowne i głębokie spadki temperatury nam nie grożą. Jest pochmurno i wietrznie, ale raczej sucho i nie ma śniegu. Na zatoce nie ma też lodu. Jastarnickie molo zarówno w nocy, jak i w dzień prezentuje się dobrze, plaże są puste (nie to co sezonie) i ogólnie mamy się całkiem dobrze.

Donos z dnia 02-12-2005, a dokładniej z godziny 08:07
Nad Europa zachodnia dominuje niż znad Irlandii, a nad wschodnia wyż znad Rosji, co przekłada się na przykład na przeważnie południowo-wschodni wiatr w naszym pięknym kraju, który jest na styku tych dwóch układów barycznych , które niczym dwa olbrzymie tryby kręcą się (wyż zgodnie, a niż niezgodnie z wskazówkami zegara) u naszych granic. Dziś w kraju zachmurzenie umiarkowane i duże, tylko w północnej części kraju (tam leży Półwysep!) pogodnie. To w skali makro, a w skali mikro wystarczy powiedzieć, że na naszym wąskim pasku piasku mamy bardzo późną jesień - te słowa doskonale opisują to, czegomożemy spodziewać się w nadchodzący weekend na Półwyspie. Szaro, zimno, czasem popada deszcz, żywej duszy na ulicach... chyba, że brać pod uwagę nielicznych Kaszubów (gatunek endemiczny,żeruje przede wszystkim wczesnym rankiem, resztę doby spędza przed dziwnym urządzeniem pokazującym na szklanym ekranie życie towarzyskie w dalekiej Ameryce Południowej) lub jeszcze mniej licznych Turystów (z gatunku homo samotnicus i homo spokojnus oraz homo emeryticus - żerują za dnia, resztę doby przesypiają). Tych ostatnich jest teraz tak mało, że grozi im całkowite wyginięcie. Rozważa się więc ich hodowlę, ale nie wiadomo, czy po wypuszczeniutakich wyhodowanych Turystów na wolność, pozostaliby oni na miejscu, czy też pouciekali, aby wydawać pieniądze gdzie indziej lub co gorsza zadomowili się tu i pobudowali nowe pensjonatyzwiększając i tak ostrą już konkurencję na rynku. Cóż.... aby do wiosny. Będzie wiosna, będzie ciepło i słonecznie, będą nowi Turyści, będą pieniążki, będzie dobrze...;-)
A gdyby komuś ta sytuacja tak do końca nie odpowiadała, to zawsze może sobie poczytać nasze cieplutkie, listopadowe donosy lub od razu popatrzeć na fotki z frontu walki z zimą w naszych dziesięciu listopadowych FotoGaleriach:
- FalistejFotoGalerii
- KitowejFotoGalerii
- RadosnejFotoGalerii
- DowolnejFotoGalerii
- RadosnejFotoGalerii
- CiepłejFotoGalerii
- ZachlapanejFotoGalerii
- PofalowanejFotoGalerii
- PopołudniowejFotoGalerii
- WietrznejFotoGalerii
Może to morze nie pomoże, a może pomoże, spróbować chyba warto...;-)

Donos z dnia 01-12-2005, a dokładniej z godziny 08:07
Nowy miesiąc, nowe wiadomości.
Donosy z poprzednich miesięcy można przeczytać klikając poniżej.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna