Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-07-2007, a dokładniej z godziny 06:57
Ostatni lipcowy poranek wita na błękitnym niebem i wiatrem W 4 Bf. Czyżby lipiec, aby zmyć plamy na honorze, chciał na koniec zafundować i plażowiczom, i windsurferom piękny dzień? Pożyjemy zobaczymy, ale póki co jest naprawdę ładnie.

Donos z dnia 30-07-2007, a dokładniej z godziny 16:12
Raz, dwa, trzy i słoneczko na nas patrzy.

Donos z dnia 30-07-2007, a dokładniej z godziny 13:48
Windsurferzy są wniebowzięci, a dla całej reszty społeczeństwa mamy następujący komentarz znanego i wziętego synoptyka Pana Ryszarda Olędzkiego z http://meteo.icm.edu.pl.:
Powoli dobiega końca naturalny okres synoptyczny z dominacją układów niskiego ciśnienia. Ostatni niż kończący tę serię opuszcza Polskę kierując się w rejon Zatoki Fińskiej. W tym samym czasie, nad Irlandią, formuje się wyż, który dość szybko będzie rozbudowywał się na wschód, obejmując swoim zasięgiem środkową część kontynentu europejskiego [...]

Donos z dnia 30-07-2007, a dokładniej z godziny 09:46
Przestało padać, zaczęło wiać, więc windsurferzy wkraczają do boju. W dodatku uśmiechają się...;-)

Donos z dnia 30-07-2007, a dokładniej z godziny 06:40
Bezwietrznie, pochmurno i wilgotno - tak wita nas osatni poniedziałek lipca. Na szczęście lipiec już się kończy i nadchodzi sierpień, który autentycznie wydaje się być zdeterminowany, aby przywrócić nam słońce i bezchmurne niebo.

Donos z dnia 29-07-2007, a dokładniej z godziny 07:49
Niedziela zaczyna się zupełnie przyzwoicie i pewnie tak też się zakończy. Dziś dzień dla windsurferów, bo wieje wiatr W 4 Bf.

Donos z dnia 28-07-2007, a dokładniej z godziny 19:27
Moutainboarding to taki snowboard na kółkach. Jest bardzo widowiskowy. Trudno nam na Półwyspie cokolwiek więcej powiedzieć, bo ani górek, ani snowboardu tutaj nie widzieliśmy. Za to dziś w porcie widzielismy mountaiboarding. Popatrzcie na to zresztą sami w naszej najnowszej MountainBoardingowejFotoGalerii.

Donos z dnia 28-07-2007, a dokładniej z godziny 06:35
To będzie dobry dzień: błękitne niebo i wiatr SW 4 Bf o poranku wróżą dobrze zarówno dla plażowiczów, jak i windsurferów.

Donos z dnia 27-07-2007, a dokładniej z godziny 22:06
I jeszcze późno-wieczorny widoczek.

Donos z dnia 27-07-2007, a dokładniej z godziny 17:14
Ciepło (+22C), bezchmurnie, trochę wietrznie. Tym razem zapraszamy do jastarnickiego portu, czyli do naszej najnowszej PortowejFotoGalerii.

Donos z dnia 27-07-2007, a dokładniej z godziny 13:44
I ni z tego, ni z owego zrobiło nam się bezchmurne niebo i piękna plażowa pogoda.

Donos z dnia 27-07-2007, a dokładniej z godziny 08:03
Polska jest pod wpływem niżu znad Skandynawii w strefie jego frontów atmosferycznych, które przemieszczają się z zachodu na wschód. Tradycyjny poranny rzut oka za okno i trudno uwierzyć, że na Półwyspie praktycznie nie ma żadnych wolnych miejsc noclegowych. Widocznie na naszym wąskim pasku piasku jest coś więcej niż tylko plaża i to coś przyciąga tu ludzi pomimo tak zwanych przejściowych problemów z pogodą. Dla wielu tym czymś jest wiatr, którego ostatnio zupełnie u nas nie brakuje i brakować nie będzie. Przynajmniej przez kilka najbliższych dni będzie wiać raz mocniej, raz słabiej, ale za każdym razem wystarczająco, żeby windsurferzy i kitesurferzy ślizgali się po wodzie.
A co z resztą społeczeństwa, gdy zabraknie słońca? Reszta społeczeństwa może na przykład zainteresować się jastarnickimi bunkrami czy największym na świecie nadbrzeżnym stanowiskiem artyleryjskim, czyli ADOLF-kanone lub po prostu poszwendać się po mieście...
Patrząc dalej wydaje się, że lipiec już nie ma sił, aby poprawić pogodę, ale w żadnym wypadku nie można tego powiedzieć o sierpniu, który pełen sił, werwy i zapału zamierza pokazać nam co to znaczy upał i jak go tutaj znamy, pewnie mu się to doskonale uda.

Donos z dnia 26-07-2007, a dokładniej z godziny 20:08
Windsurfing to piękny sport, a testowanie najnowszych desek jest jeszcze piękniejsze. Ale najpiękniejsze są stare i niezwykle celne przysłowia:
Gdyby kózka nie skakała, to by nogi nie złamała.

Donos z dnia 26-07-2007, a dokładniej z godziny 13:49
Żar z nieba leją, ciała brązowieją, a dla ochłody mozna zrobić chlup do wody.

Donos z dnia 26-07-2007, a dokładniej z godziny 12:34
Słonko grzeje, plaża działa w najlepsze, a windsurferzy odpoczywają i chyba się już nudzą. Jednak dla nich też coś mamy. Otóż właśnie mamy przyjemność podziwiać i testować pierwszą w Polsce deskę RRD Twin Tip Anno Domini 2008.

Donos z dnia 26-07-2007, a dokładniej z godziny 06:45
Jeśli o poranku za oknem mamy bezchmurne niebo, a na karoserii samochodu rosę, to znaczy tylko jedno: dziś idziemy na plażę!

Donos z dnia 25-07-2007, a dokładniej z godziny 20:51
Słowo się rzekło, kobyłka u płota, czyli rzeczywiście silny wiatr (NW 6-7 Bf) przegnał nam chmury.

Donos z dnia 25-07-2007, a dokładniej z godziny 07:50
W nocy trochę nas pokropiło, teraz już nie pada i jest sucho, ale niestety nadal pochmurno. Chmury ma podobno niedługo rozwiać zachodni wiatr przy okazji świadczenia usług dla windsurferów z siłą 4-5 Bf.

Donos z dnia 24-07-2007, a dokładniej z godziny 21:00
W południe popadało, ale później zrobiło się ciepło, bezwietrznie i pochmurno, czyli nastał czas zapiekanek, lodów, gofrów, pizzy, pubów, kawiarni, zakupów, pamiątek i szwendania się po mieście.

Donos z dnia 24-07-2007, a dokładniej z godziny 07:03
Wtorek zaczyna się spokojnie, bezwietrznie i pogodnie, ale niestety w południe spodziewamy się niewielkiego deszczu, o czym świadczy powoli zasnuwające się chmurami niebo. Cieszmy się więc póki co tym spokojnym i lekko zroszonym porankiem.

Donos z dnia 23-07-2007, a dokładniej z godziny 21:37
Na co jak na co, ale na ten poniedziałek narzekać nie można. Ładnie się zaczął, ładnie skończył, przyniósł wiatr windsurferom, słońce plażowiczom, czegóż chcieć więcej?

Donos z dnia 23-07-2007, a dokładniej z godziny 07:34
Poniedziałek serwuje nam o poranku zachodni wiatr o sile 4 Bf (co cieszy windsurferów) i umiarkowaną ilość promieni słonecznych (co martwi plażowiczów). W ciągu dnia wiatru będzie coraz mniej (co martwi windsurferów), a słońca coraz więcej (co cieszy plażowiczów).

Donos z dnia 22-07-2007, a dokładniej z godziny 21:19
Powoli kończy się przedostatnia niedziela lipca. Po południu trochę popadało, a wiatr odkręcił na południowy, tak że można się było pod wieczór pobawić w wave także od strony zatoki. Jutro powinno pokazać się słoneczko, wiatr osłabnie, choć do południa powinno się jeszcze coś z niego dać wykrzesać.

Donos z dnia 22-07-2007, a dokładniej z godziny 15:31
Niedziela jest pochmurna, ale stosunkowo ciepła. W powietrzu i w wodzie mamy +21C, stąd na plaży wcale pusto nie jest, a i w wodzie pływaków nie brakuje. Można kąpać się pojedyńczo lub parami, a jak kto woli to nawet we trójkę. Do tego wieje ze wschodu całkiem przyzwoita czwóreczka, co pozwala windsurferom od strony pełnego morza zarówno na odrobinę fristajlu, jak i ociupinkę jazdy z falą lub nawet mały wyskoczek, czy też emocjonujący wyścig z mewami. W ten sposób ani windsurferzy, ani pływacy na te niedzielę narzekać nie mogą. Gdyby ktoś był ciekaw większej ilości zdjęć, to może je znaleźć w naszej najnowszej NiedzielnejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 22-07-2007, a dokładniej z godziny 06:54
Niedziela, tak jak sobota, również do najpiękniejszych nie należy, ale podobno planuje po południu przypodobać się windsurferom i sprezentować im wschodni wiatr o sile do 5 Bf. Na zatoce przy tym kierunku ciężko będzie popływać (nierówny i porywisty wiatr off-shore), ale od strony pełnego morza powinno być nieźle, choć razem z wiatrem chyba pojawi się deszcz. Za to poniedziałek planuje być iście hawajski - oprócz wiatru ma pojawić się również słońce.

Donos z dnia 21-07-2007, a dokładniej z godziny 07:23
Sobota być może nie zachwyca, ale też nie można powiedzieć, żeby było źle. Słońca nie za dużo, upału nie ma, ale jest sucho, pogodnie i nie powinno padać. Pogoda w sam raz na zmianę turnusu...;-)

Donos z dnia 20-07-2007, a dokładniej z godziny 21:48
I nastał spokój...

Donos z dnia 20-07-2007, a dokładniej z godziny 10:06
Bezwietrznie, słonecznie, upalnie...

Donos z dnia 20-07-2007, a dokładniej z godziny 07:40
Północna Polska pozostaje pod wpływem klina wyżowego, a pozostała część kraju pod wpływem zatoki związanej z niżem znad Belgii. W ten sposób południowa część kraju pozostaje w upalnej masie powietrza zwrotnikowego, a pozostała część w chłodniejszym powietrzu polarno-morskim.
Tradycyjny poranny rzut oka za okno jak również poranna rosa na maskach samochodów nie pozostawiają żadnych wątpliwości: dziś będzie na naszym wąskim pasku piasku słonecznie, ciepło i niemal bezwietrznie, czyli po prostu plażowo. Niestety w sobotę niebo już nie będzie takie błękitne, choć słońce chyba zdoła się przedrzeć przez chmury w stopniu umożliwiającym utrwalenie dzisiejszej opalenizny. Natomiast w niedzielę chmur będzie więcej, a wieczorem raczej popada nam deszczyk. Widocznie właśnie w ten sposób Pani Natura chce uczcić święto 22 lipca pochodzące z czasów, gdy przysłowiowy szatniarz nie odpowiadał za garderobę pozostawioną w szatni. Ta data ma zresztą długą tradycję sięgającą czasów Napoleona. Właśnie 22 lipca 1807 roku Cesarz Bonaparte nadał Księstwu Warszawskiemu konstytucję oraz kodeks cywilny. Jeśli ktoś woli czasy bliższe, to oprócz manifestu PKWN w 1944 w dniu 22 lipca tyle że 1949 oddano do użytku trasę W-Z w Warszawie, a w 1974 Trasę Łazienkowską. W 1973 uruchomiono linię produkcyjną Fiata 126p (taki mały, a zmotoryzował Polskę), w 1983 rozwiązano WRON i zniesiono stan wojenny, no i na koniec w 2002 Michnik spotkał się z Rywinem i nagrał tę rozmowę na 2 dyktafony (pewnie chciał mieć stereo).
Ale wróćmy na Półwysep. Jak już wiadomo dziś będzie plaża, jutro pół-plaża, w niedzielę odpoczynek, czyli święto. A co z wiatrem dla windsurferów? A z wiatrem wszystko w porządku, czyli po wczorajszej słonecznej dostawie wiatr planuje odpocząć w weekend i tak wypoczęty wrócić w poniedziałek z siłą 5-6 Bf. Później czeka nas spokojny ostatni tydzień lipca, a sierpień już zapowiada, że czego jak czego, ale ani upału, ani słońca nie zabraknie, gdy on będzie królował .

Donos z dnia 19-07-2007, a dokładniej z godziny 21:12
Wiatr po południu wrócił, więc teraz umęczeni słońcem i wiatrem windsurferzy jednym okiem podziwiają wieczorny widoczek, a drugim, już półprzymkniętym, śnią o kolejnym wietrzno-słonecznym dniu.

Donos z dnia 19-07-2007, a dokładniej z godziny 12:52
Wiatr ucichł, więc żar się z nieba leje, a ciało przy ciele brązowieje.

Donos z dnia 19-07-2007, a dokładniej z godziny 08:51
Nie dość, że świeci słonko, to jeszcze wieje W 4 Bf!

Donos z dnia 19-07-2007, a dokładniej z godziny 06:57
Wystarczy popatrzeć zaspanemi oczyma za okno, wystarczy przejechać palcem po masce samochodu, by przekonać się, że zgodnie ze scenariuszem dziś słońca nie zabraknie.

Donos z dnia 18-07-2007, a dokładniej z godziny 19:53
Pod wieczór zachmurzyło się i zrobiło się parno oraz duszno. To gęste powietrze rozpuści w nocy deszcz, ale nad ranem znów zaświeci nam słoneczko, i znów będzie można, tak jak dziś, zalec na plaży na dowolnie wybranym boku pod czujnym okiem ratownika.

Donos z dnia 18-07-2007, a dokładniej z godziny 10:23
Nihil novi sub Sole: żar się z nieba leje, ciało przy ciele mahonieje.

Donos z dnia 18-07-2007, a dokładniej z godziny 07:21
Wystarczy wyjrzeć za okno, żeby nabrać pewności, że kolejny dzień będzie bezchmurny, słoneczny i upalny, czyli że wczorajsza czerwień o zachodzie powiedziała nam o pogodzie raczej dla plażowiczów niż dla windsurferów.

Donos z dnia 17-07-2007, a dokładniej z godziny 21:39
Wiatr tak szybko jak się w południe pojawił, tak szybko znikł, więc windsurferzy powrócili na plażę. Teraz obserwują niebo i zastanawiają się co wyniknie ze starego przysłowia: Kiedy słonko krwawo wschodzi, w marynarzu bojaźń rodzi. Lecz gdy czerwień o zachodzie, wie marynarz o pogodzie. Powstaje tylko pytanie czy ta pogoda jutro będzie dla plażowiczów, czy dla windsurferów? A może dla jednych i drugich? Pożyjemy, zobaczymy...

Donos z dnia 17-07-2007, a dokładniej z godziny 12:11
Nie dość, że świeci i praży, to jeszcze wieje!

Donos z dnia 17-07-2007, a dokładniej z godziny 12:00
TamTaraDam! TamTaraDam! Mamy +30C!

Donos z dnia 17-07-2007, a dokładniej z godziny 10:55
Jeszcze nie ma 11.00, a już jest +29C! Fiu, fiu, fiu... co to będzie później...

Donos z dnia 17-07-2007, a dokładniej z godziny 06:34
Kolejny dzień nie zamierza chyba zaburzyć ustalonego scenariusza. Poranna rosa, błękitne niebo i temperatura +22C o godzinie 06.00 rano nie pozostawiają wątpliwości co do reszty tego wtorku: Będzie po prostu u-p-a-l-n-i-e!

Donos z dnia 16-07-2007, a dokładniej z godziny 21:38
Kolejny wieczorny widoczek większość wczasowiczów kontempluje jednocześnie stosując najnowsze zdobycze farmaceutyki radzieckiej oraz amerykańskiej w temacie: walka z oparzeniami słonecznymi. Ilość czerwonych twarzy "na mieście" wzrosła wielokrotnie. Jutro znów "patelnia", więc niedługo będą pewnie budować wigwamy...

Donos z dnia 16-07-2007, a dokładniej z godziny 16:00
Żar z nieba jak się lał, tak sie leje, ale jak komuś już się ta plaża znudziła, to pod czujnym okiem obserwatora może zasiąść na czerwonym leżaku i zachwycić się równie czerwonymi żaglami w najnowszym centrum sportów wodnych, czyli Water Sport Center

Donos z dnia 16-07-2007, a dokładniej z godziny 09:48
Zgodnie ze scenariuszem poniedziałek przyniósł nam błękitne niebo i temperaturę +23C o godzinie 09.00. Słupek rtęci powoli rośnie i być może po południu zbliży się do granicy +30C. Jednym zdaniem: żar się z nieba leje, ciało/a brązowieje.

Donos z dnia 15-07-2007, a dokładniej z godziny 21:45
I na koniec nastał nam spokój. Czas opatrzyć obtarte od bomu dłonie, nasmarować spalone słońcem ramiona, a później siusiu, paciorek i spać, bo jutro planujemy upał (do +30C), a pojutrze nadupał, czyli być może nawet powyżej +30C!

Donos z dnia 15-07-2007, a dokładniej z godziny 14:20
Wiatr powolutku cichnie czas więc przenieść się na plażę i zacząć trzaskać się na heban, żeby był widoczny dowód, że byliśmy nad morzem.

Donos z dnia 15-07-2007, a dokładniej z godziny 10:48
Ach... te niedziele. Tak jak dwa tygodnie temu, tak i dziś mamy słońce, ciepły wiatr i ciepłą wodę, czyli mamy półwyspowe hawaje po polsku!

Donos z dnia 15-07-2007, a dokładniej z godziny 08:39
Kto rano wstaje, może pociągnąć za sznurek i po chwili odpalić.

Donos z dnia 15-07-2007, a dokładniej z godziny 06:28
Poranna rosa i bezchmurne niebo nie pozostawiają wątpliwości co do charakteru tej niedzieli. Może też się nam zdarzyć trochę wiatru do południa. Natomiast jutro i pojutrze będziemy bili rekordy temperatury - granica +30C powinna na Półwyspie pęknąć.

Donos z dnia 14-07-2007, a dokładniej z godziny 20:43
Po południu niebo nam się zamazało cirrusami i tak już do wieczora zostało, więc nie było rady i z plaży trzeba się było przenieść do lasu na właśnie dojrzewające jagody. Pycha! Teraz szczerzymy swoje fioletowe uśmiechy, tym większe, że jutro podobno nie dość, że będzie upał, to jeszcze będzie też wiatr, czyli jak zwykle dla każdego znajdzie się coś miłego na naszym wąskim pasku piasku zwanym hellskim rajem.

Donos z dnia 14-07-2007, a dokładniej z godziny 10:29
Chyba już nie ma żadnych wątpliwości. Lato wróciło zarówno za oknem, jak i na plaży.

Donos z dnia 13-07-2007, a dokładniej z godziny 14:30
Ledwo słonko wychynęło zza chmurek, a już na plaży piękne panie pięknie się opalają i pięknie kąpią.

Donos z dnia 13-07-2007, a dokładniej z godziny 08:59
Polska pozostaje pod wpływem (jak zwykle), choć tym razem niżu skandynawskiego, ale od południa nasuwa się klin wyżowy, który już wkrótce da nam wyraźną poprawę pogody. Tradycyjny poranny rzut oka za okno i od razu wiadomo, że jest dobrze, czyli nie pada, jest sucho i stosunkowo ciepło, ale ani nie świeci słonko dla plażowiczów, ani nie wieje wiatr dla windsurferów. Jednak sprawy idą powolutku, ale stanowczo ku lepszemu i scenariusz na ten weekend jest następujący: dziś jeszcze stosunkowo pochmurno (rozpogodzi się popołudniu), jutro więcej słońca i cieplej, a w niedzielę upał, klasyczna LAMPA dla plażowiczów i do tego wiatr 4 Bf dla windsurferów oraz kitesurferów, czyli hawaje po polsku. Natomiast w poniedziałek i wtorek spodziewamy się temperatur dobijających do +30C, a w głębi lądu do +35C, czyli lato jednak o nas nie zapomniało i wraca w wielkim, a właściwie upalnym stylu.

Póki co jednak mamy na tapecie jeszcze jeden problem, czyli piątek, który jest 13 dniem lipca. Dawno temu ta data uznawana była za niezwykle szczęśliwą. Ponura sława piątku jako 13-go dnia miesiąca zaczęła się dopiero w 1307 roku. Dokładnie 13 października (a to był piątek właśnie) 1307 roku na rozkaz Filipa IV Pięknego aresztowano wszystkich Templariuszy. Po długotrwałym procesie, trwającym do czerwca 1311 roku, sobór w Vienne zdecydował o kasacie zakonu templariuszy. Jego majątki we Francji zostały skonfiskowane, wielu templariuszy poniosło śmierć na stosie. Zakon Ubogich Rycerzy Świątyni, czyli Templariuszy który powstał ponad 190 lat wcześniej przestał oficjalnie istnieć. Oficjalnie, bo nieoficjalnie podobno istnieje do dziś i nadal używa swego bajecznego majątku do ingerencji w sprawy doczesne. Ciekawe czy odrolnienie ziemi na Mazurach też się do tego zalicza.

Ciekawostką jest fakt, że siedzibą Templariuszy w Jerozolimie był przebudowany na kościół dzisiejszy meczet Al-Aksa. Ale jeszcze ciekawsze jest to, że Wielki Mistrz Zakonu Jakub de Molay oficjalnie załamał się na torturach i napisał list wzywający templariuszy do przyznania się do winy, co było wielkim sukcesem inkwizycji, tym większym gdyż wielki mistrz był niepiśmienny! Jednak Jakub de Molay odwołał później swoje zeznania. Jako zatwardziały heretyk został spalony na stosie w marcu 1314 roku, wzywając przed śmiercią na sąd boży Filipa IV, papieża Klemensa V i Wilhelma de Nogaret przed upływem roku. Klątwa sprawdziła się - żaden z tej trójki nie dożył Bożego Narodzenia roku pańskiego 1314...
Czyżby coś jednak było na rzeczy w związku z tymi piątkami...

Donos z dnia 12-07-2007, a dokładniej z godziny 21:27
Niestety popołudniu troszkę nam popadało i były nici z plażowania. Teraz już nie pada, przeciera się, a jutro popołudniu ma być słonecznie i ciepło, i tak ma zostać co najmniej przez kilka dni.

Donos z dnia 12-07-2007, a dokładniej z godziny 11:59
Wiatru coraz mniej, ciepła coraz więcej, słońce też nie próżnuje, więc plaża wygląda coraz okazalej.

Donos z dnia 12-07-2007, a dokładniej z godziny 09:02
Powiewa S 3-4 Bf, więc posiadacze większej ilości metrów kwadratowych monofilmu ślizgają się w najlepsze.

Donos z dnia 12-07-2007, a dokładniej z godziny 08:10
Czwartek chyba nie chce być gorszy od środy i już pokazuje trochę niebieskiego. Podobno później ma pokazać trochę gołego.

Donos z dnia 11-07-2007, a dokładniej z godziny 13:26
Słonko w końcu i nam zaświeciło, i plażę nam zaludniło.

Donos z dnia 11-07-2007, a dokładniej z godziny 09:31
Upału nie ma, ale jest sucho, dość ciepło i nie pada, czyli sprawy idą ku lepszemu.

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 21:31
Jeszcze tylko nietradycyjny przedwieczorny widoczek i tradycyjny wieczorny widoczek i już wtorek prawie za nami, a słoneczna i upalna pogoda coraz bliżej...

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 14:48
Już nie pada, jest nawet sucho i cieplutko, a i prognoza jakby coraz lepsza i lepsza.

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 11:50
Z cyklu ogłoszenia parafialne: Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji zaprasza w dniu 15 lipca 2007 o godz. 20.30 do portu rybackiego w Jastarni na występ KABARETU DNO.

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 11:45
Pada deszczyk, pada, pada sobie równo, raz kapnął na kwiatek, raz kapnął na... zresztą zobaczcie sami w naszej w naszej najnowszej DeszczowejMiniFotoGalerii.

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 10:15
I jeszcze jedna... tym razem recenzja, czyli coś co poprawia humor, być może tylko nam, ale to też zawsze coś. Otóż windsurfingowy portal SiePlywa.pl napisał o naszym najnowszym filmie ABECADŁO z deski spadło między innymi takie słowa:
[...] Tak jak w przypadku Wietrznej Przyjemności, tutaj również oglądamy profesjonalnie i bardzo klarownie przedstawione poszczególne elementy techniki żeglowania. Zaczynamy od niezbędnej części teoretycznej, a kończymy na etapie rozpoczynającym Wietrzną Przyjemność, czyli na pierwszych ślizgach z użyciem trapezu i strzemion. W międzyczasie poznajemy wszelkie bezślizgowe manewry, zwroty, sposoby startu i noszenia sprzętu, bez których nie sposób wyobrazić sobie bardziej zaawansowany windsurfing. [...]
ABECADŁO z deski spadło jest kolejną świetną i w zasadzie jedyną polską produkcją szkoleniową o windsurfingu dla początkujących. Jeśli nie możecie udać się na kurs lub chcecie przypomnieć sobie niedawne lekcje na wodzie - zakup tego filmu będzie najlepszym sposobem nauki zaraz po prawdziwej szkółce.
Polecamy!
Portal SiePlywa.pl

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 10:08
I jeszcze jedna prognoza, która powinna poprawić nam humor.
[...] Już od środy lato przypomni sobie o naszym rejonie. Zmieni się definitywnie cyrkulacja na zachodnią, a po paru kolejnych dniach na południowo-zachodnią i zacznie napływać zdecydowanie cieplejsze powietrze ukształtowane w czasie przepływu nad ciepłym, wygrzanym lądem trasą : Francja, południowe Niemcy, Czechy. Nadrobienie temperatury do letniej potrwa kilka dni, ale wyraźny zwrot w kierunku lata jest już widoczny.
Maciej Ostrowski http://meteo.icm.edu.pl

Donos z dnia 10-07-2007, a dokładniej z godziny 07:54
Nad ranem troszkę padało, więc nawet nie chce się patrzeć za okno. Padać przestało i chyba już nie będzie, ale chmury raczej zostaną. Jutro ma pokazać się słońce, a pod koniec tygodnia mają przyjść słoneczne upały i tego się należy trzymać. Generalnie każdego dnia powinno być lepiej niż jest teraz. No cóż... tak to czasami bywa... a pogoda jest zmienna jak kobieta za kierownicą - miga w lewo, skręca w prawo...

Donos z dnia 09-07-2007, a dokładniej z godziny 06:10
A po bezchmurnym wieczorze nastał bezchmurny poranek.

Donos z dnia 08-07-2007, a dokładniej z godziny 22:40
A jakby tego wszystkiego jeszcze było mało dostaliśmy też błękitne niebo... fiu, fiu, fiu... po paru dniach najpierw deszczu, a później urywającego głowę wiatru to jest naprawdę jakieś tam wydarzenie.

Donos z dnia 08-07-2007, a dokładniej z godziny 21:15
A nawet jaki wieczorny widoczek nam się trafił... fiu, fiu, fiu... może rzeczywiście zasłużyliśmy już na słoneczko...;-)

Donos z dnia 08-07-2007, a dokładniej z godziny 21:05
Coś chyba rzeczywiście na słoneczny poniedziałek się zanosi, skoro już niedzielnym wieczorem słonko nam się pokazało. A jaki poniedziałek, taki cały tydzień podobno...

Donos z dnia 08-07-2007, a dokładniej z godziny 17:12
Wiatr chce urwać nam głowę. Wieje W 7 Bf z porywami do 9 Bf! Jak na lipiec to chyba jakiś rekord. Na wodzie kilka desek typu "wave". Tylko najmężniejsi z gapiów pojawiają się jeszcze na brzegu od czasu do czasu na brzegu.

Donos z dnia 08-07-2007, a dokładniej z godziny 07:09
Nadal jest pochmurno i nadal wieje wiatr W 6 Bf, ale już nie pada i przez najbliższy tydzień nie powinno. W dodatku jeszcze dziś wiatr osłabnie, a nawet jest nadzieja na słońce. Jeśli nie dziś, to na pewno jutro, a w nadchodzącym tygodniu z pewnością będą tez warunki do plażowania. Tako rzecze prognoza.

Donos z dnia 07-07-2007, a dokładniej z godziny 16:53
Nie pada, nie świeci, ale wieje W 6 Bf z porywami do 8 Bf.

Donos z dnia 07-07-2007, a dokładniej z godziny 07:19
Nie ma co ukrywać: upał nieco zelżał...

Donos z dnia 06-07-2007, a dokładniej z godziny 14:24
Nie pada, nie świeci, ale za to wieje NW 4 Bf z tendencją wzrostową. Są skoki, są przetaklowania, jest dobrze.

Donos z dnia 06-07-2007, a dokładniej z godziny 09:27
A oto jak wyglądają nasi dwaj koledzy niż znad Białorusi i znad Morza Północnego na znanej już mapce barycznej i na jeszcze nieznanej fotografii satelitarnej.

Donos z dnia 06-07-2007, a dokładniej z godziny 08:42
Polska jest pod wpływem niżu białoruskiego, dzięki któremu napływa do nas wilgotne powietrze z północnego zachodu. Ten deszczowy niż przez ostatnią dobę kręcił się nad Polską jak za przeproszeniem smród po gaciach, co doskonale ilustruje ta animacja radarowa (uwaga animacja "waży" 1,5 MB). W dodatku niż białoruski ma kolegę, czyli niż znad Morza Północnego, który jutro planuje odwiedzić nasz kraj i przywieźć sztorm w prezencie.
Tradycyjny poranny rzut oka za okno i od razu wiadomo, że w nocy padało. Scenariusz na ten weekend jest prosty i logiczny: dziś będzie jeszcze padać, jutro będzie mocno wiać i padać, a w niedzielę już tylko wiać, ale nie padać. Natomiast od poniedziałku, choć trudno to sobie dziś wyobrazić, nie powinno ani wiać, ani padać, a pogoda powinna się zdecydowanie poprawić i naprawdę można w nadchodzącym tygodniu liczyć na słońce. Na szczęście istnieją w fizyce takie prawa jak prawo zachowania masy i energii i tym podobne, które przekładają się na prostsze powiedzenie: bilans zawsze musiwyjść na zero, czyli to co z nieba spadło, musi kiedyś odparować z powrotem, czyli tak czy inaczej i prędzej czy później czeka nas okres suszy i upału, który powinien już dać o sobie znać w drugiej połowie lipca. Póki co windsurferzy zacierają ręce, bo wiatr ma być i pewnie będzie. Pozostałej części społeczeństwa w ten weekend pozostaje albo podziwiać windsurferów, albo obserwować półwyspowe roślinki, które są tak zadowolone z deszczu, jak windsurferzy z wiatru.

Donos z dnia 05-07-2007, a dokładniej z godziny 18:47
W końcu windsurferzy jak i kitesurferzy doczekali się wiatru.

Donos z dnia 05-07-2007, a dokładniej z godziny 09:03
W dalszym ciągu poranny widok za oknem nie zachęca do wstawania. Na szczęście już nie pada i nie powinno przez najbliższe godziny. Ma za to wiać z zachodu około 4 Bf, więc windsurferów mamy chyba z z głowy, a cała reszta może albo ich podziwiać, albo wybrać się do helskiego fokarium, albo na spacer, albo na rower. Tym sposobem znów każdy będzie zadowolony pomimo braku słonecznej pogody, czyli jak się chce, to się może...;-)

Donos z dnia 04-07-2007, a dokładniej z godziny 07:36
Kolejny poranek niestety nie zachwyca. Wprawdzie nie pada i jest ciepło, ale brak słońca daje się we znaki. Nawet ślimaki wydają się lekko znudzone. W co się w takim razie bawić dziś w takich okolicznościach przyrody, gdy wczoraj już odwiedziliśmy wszystkie pizzerie i te... no... eee... kawiarenki. No cóż... na razie nie pada, więc można pozwiedzać helskie militaria, czyli po pierwsze Ośrodek Oporu w Jastarni, a po drugie Adolfkanone. Polecamy! Naprawdę warto!

Donos z dnia 03-07-2007, a dokładniej z godziny 21:25
Z dzisiejszego dnia najładniejszy był wieczór. Ciekawe czym zachwyci nas Pani Środa? Czy powtórzy wyczyn swej czerwcowej poprzedniczki, czy też wymyśli coś innego? Odpowiedź jest prosta: pożyjemy... i już jutro zobaczymy...

Donos z dnia 03-07-2007, a dokładniej z godziny 10:11
Pogoda nadal nie bardzo, ogłoszenia parafialne już były, to teraz czas na słońce i wiatr... choćby nawet karaibskie, i choćby tylko w FotoGalerii.

Donos z dnia 03-07-2007, a dokładniej z godziny 09:27
Skoro pogoda nie dopisuje, to najwyraźniej czas na ogłoszenia parafialne.
Parafia Rzymsko–Katolicka w Jastarni oraz Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji zapraszają na koncerty organowe do kościoła parafialnego p.w. NNMP w Jastarni. Zagrają Marcin Stankiewicz, Tomasz Glanc (Niemcy), Michał Kaleta, Karol Białas, Damian Owczarek, Olga Morze – Jankowska, Piotr Michna i Małgorzata Klorek. Wstęp wolny!
A w dniu 7 lipca o godzinie 18.00 rozpocznie się kolorowy przemarsz ulicami Jastarni. Korowód Faraona i Kleopatry poprowadzi Orkiestra Dęta Pstronga. Przemarsz rozpoczynamy na placu przy kościele – skrzyżowanie ulic Bałtyckiej i Ogrodowej, a kończymy przy estradzie w porcie rybackim w Jastarni, gdzie czeka na Państwa mnóstwo atrakcji i koncert zespołów Mambo Bluu i Nieznani Sprawcy. W programie również konkursy m.in. zostań archeologiem, kurs tańca, wyścig rydwanem.

Donos z dnia 03-07-2007, a dokładniej z godziny 08:39
Przykro to pisać , ale wtorek nie wygląda za ciekawie. W nocy padało, teraz jest pochmurno. Czyżby szykował się nam typowy dzień barowy???

Donos z dnia 02-07-2007, a dokładniej z godziny 06:41
Poranna
rosa na maskach samochodów i równie poranny widoczek zza okna pozwalają przypuszczać, że poniedziałek chce się zapisać w historii jako kolejny plażowy dzień, choć bez parawanu raczej się nie obejdzie, bo wschodni wiatr będzie nieco studził amatorów olejku do opalania.

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 21:29
Jeszcze tylko tradycyjny wieczorny widoczek i już można uznać pierwszy dzień lipca za niemal zakończony. Niemal, bo pozostał jeszcze wieczór, no ale to proszę już załatwić we własnym zakresie...

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 14:37
Bardzo słonecznie, ciepło i dość wietrznie (N 3-4 Bf). Ludzie się opalają, kitesurferzy i windsurferzy pływają, czereśnie dojrzewają, a pogłębiarka jak pływała tak pływa, czyli niedziela jak niedziela - niby nic specjalnego, a jednak cieszy. Zresztą popatrzcie sami na kilka fotek więcej w naszej najnowszej NiedzielnejFotoGalerii.

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 09:53
Wielbicieli nowinek technicznych uprzejmie informujemy, że powoli uruchamiamy nasz donosicielski kanał RSS pod adresem http://augustyna.pl/rss.xml. Wykrętnie powiemy, że na razie jest co jest, a co będzie później, będzie później.
Kanały RSS (Really Simple Syndication) to format przekazywania nagłówków wiadomości oparty na języku XML. Pełne teksty notatek lub ich "streszczenia" są dostępne natychmiast po opublikowaniu. Można je pobrać używając specjalnego czytnika RSS lub wprost z przeglądarki (np. Internet Explorer 7.0 lub Firefox 2.0). W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że jest to rodzaj zakładek (takie jakie robimy sobie do ulubionych stron), tyle że jakby samouaktualniających się, ale jeśli ktoś nie wie co to dokładnie jest, nie musi sobie tym głowy zawracać. Donosy były, są i będą tam gdzie były, są i będą. Zupełnie niczym Armia Czerwona będą trwały na swoim stanowisku bez względu czy z RSS czy bez RSS.

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 08:15
Lipiec wita nas może nie najgoręcej, ale za to słonecznie. Da się zauważyć również nieco wiatru, czyli pierwszy dzień lipca możemy zakwalifikować w kategorii słońce do działu plażowanie za parawanem, a w kategorii wiatr do działu ABECADŁO z deski spadło.

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 07:38
Szast-prast i czerwiec za nami. Bywał upalnie bezwietrzny jak za gospodarskiej wizyty Prezydenta Busha, bywało wietrznie słoneczny jak w pewien wtorek, i bywał też wietrznie pochmurny jak w pewną środę. Bywało też, że wszystko się ślimaczyło, bywało że słonko zachodziło, bywało że mieliśmy na plaży zamiast plażowiczów desant poduszkowca, bywały też pielgrzymki i bywały pogłębiarki. Jeśli ktoś jest ciekaw jak w czerwcu jeszcze bywało, może to sprawdzić na stronie czerwcowych donosów.

Donos z dnia 01-07-2007, a dokładniej z godziny 07:29
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie w naszym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna