Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi ABECADŁO z deski spadło! Windsurfing na DVD!

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Zdjęcia nie otwierają się? Kliknij tutaj.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 30-12-2011, a dokładniej z godziny 20:34
Koniec roku sprzyja podsumowaniom: tym razem spójrzmy na minione 365 dni w 68 sekund, czyli zapraszamy na film złożony z widoczków z okna OW AUGUSTYNA w Jastarni. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 30-12-2011, a dokładniej z godziny 09:08
Dziś za pogodę odpowiadają niże ROBERT i SEBASTIAN, które oprócz chmur i opadów niosą dużo chłodnego powietrza polarnego morskiego. Piątek będzie pochmurny, a strefa opadów będzie przemieszczała się z zachodu na wschód kraju. Na zachodzie będzie padał głównie deszcz, w centrum deszcz ze śniegiem, a na wschodzie i pogórzu oprócz deszczu ze śniegiem również sam śnieg.

W Święta nie było może zbyt pięknie, ale też nie nie było źle. Teraz też nie jest źle, a będzie lepiej. Wprawdzie dziś czeka nas dużo chmur i trochę deszczu, ale ostatni dzień roku 2011 zapowiada się naprawdę pogodnie. Będzie słońce i będzie błękit nieba i tylko upału nie będzie. Sylwestrowa noc w Jastarni też pogodna, choć rześka - temperatura w okolicach 0C. W niedzielę Nowy 2012 Rok przywita nas pogodnym porankiem, tupotem białych mew i niestety perspektywą brzydkiego popołudnia. No, ale to się da się jeszcze jakoś przeżyć. Gorzej będzie później, bo zapowiada sie nam kolejny atomowy tydzień - w środę wiatr może osiągnąć w porywach nawet 10 Bf. Zima zaś najwcześniej w połowie stycznia, a i to niekoniecznie.

Na koniec tradycyjnie proszę jak zwykle przyjąć serdeczne życzenia kolejnego POGODNEGO roku oraz...
...oraz spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, najlepiej kumulacji, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, gorącej miłości, wygodnych butów, willi z basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach,prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, prezentów moc, smacznego bigosu, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny, wielu uśmiechów, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów, udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głowa, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, słońca, olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, dwustu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, manny z nieba, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świat,serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, smacznego jajka, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podroży, złotej jesieni, poczucia humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, wiecznej młodości, licznego potomstwa, niewieszającego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/lek, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podroży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, trafnych wyborów, prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych szóstek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w nad Loarą, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, dużo nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny i stale rosnącego konta bankowego...
To tak z grubsza byłoby na tyle. Resztę proszę życzyć sobie samemu...;-)

Donos z dnia 29-12-2011, a dokładniej z godziny 08:23
W pogodzie bez zmian - pochmurno i wietrznie, ale nic nie pada i jest stosunkowo ciepło. Pojawia się natomiast pytanie jaka będzie pogoda na Sylwestra? Okazuje się, że zupełnie przyzwoita - ostatni dzień roku 2011 będzie pogodny, powinniśmy zobaczyć słońce i temperaturę około +3C. W nocy nadal pogodnie, ale chłodniej, czyli coś w okolicy 0C. Natomiast pierwszy dzień roku 2012 powinien przynieść ocieplenie do +5C, wiatr i chmury, ale bez opadów - pogoda może niezbyt rewelacyjna, ale nie jest źle.

Nie było też źle w całym mijającym roku 2011 - okazał się o +0,6C cieplejszy od średniej wieloletniej i jednocześnie o niemal "5 cm suchszy" od tejże średniej. Nie było więc źle, a pewnie będzie lepiej.

Donos z dnia 28-12-2011, a dokładniej z godziny 08:39
Święta, święta i po świętach. Po świątecznej wietrznej i deszczowej, ale bardzo ciepłej (+10C!) aurze, dziś czeka nas przyjemna odmiana - do południa będzie słonecznie i spokojnie, choć rześko. Niestety potem znów czeka nas wzrost zachmurzenia i siły wiatru oraz przelotne opady deszczu. Zimy jak nie było, tak nie ma i wcale jej nie widać. Pewnie w końcu da o sobie znać, ale to dopiero w drugiej połowie stycznia i lutym.

Ponieważ zbliża się koniec roku, czas na podsumowania. Zaczniemy od tej strony www, czyli serwera www.augustyna.pl. Otóż w roku 2011 odwiedziło nas blisko 2,7 miliona internautów, obejrzało 55 milionów pojedynczych stron www, co przełożyło się na 123 milionów wywołań serwera i transfer 1.500 GB danych. Wszystkim bardzo ładnie dziękujemy i prosimy o więcej.

Donos z dnia 26-12-2011, a dokładniej z godziny 15:05
Pochmurno, ale stosunkowo ciepło (+9C) i wietrznie (W 5 Bf). Pogoda nie najlepsza na spacer, ale za to idealna na windsurfing!

Donos z dnia 25-12-2011, a dokładniej z godziny 18:20
Pochmurno i szaro, ale bez deszczu i bez silnego wiatru minął nam ten pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia 2011. Oczywiście rytualny spacer na rozgrzeszenie obżarstwa musiał mieć miejsce, więc choć zbyt pięknie nie było, to parę fotek i krótki filmik się popełniło w naszej najnowszej ŚwiątecznejFotoGalerii.

Donos z dnia 24-12-2011, a dokładniej z godziny 09:47

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Gruszkowo-śliwkowe na choince zawieszone
najserdeczniejsze życzenia świąteczne
składa Państwu
Wasz Donosiciel

Donos z dnia 24-12-2011, a dokładniej z godziny 09:46
Za oknem wietrznie, pochmurno i deszczowo, więc nie warto o tym pisać, wie to koniec tego donosu.

Donos z dnia 23-12-2011, a dokładniej z godziny 10:15
Dziś w pogodzie rządził będzie niejaki NORBERT znad Morza Norweskiego. Norbercik umyślił sobie przynieść nam pod choinkę dużo wiatru i deszczu oraz lekkie ocieplenie - po prostu idealna świąteczna pogoda. A pomyśleć, że przez ostatnie parę dni było naprawdę bardzo miło..., no ale się skończyło i przed nami kolejny wietrznie deszczowy weekend. Ty razem również świąteczny. No cóż... śniegu i mrozu nie będzie, ale będzie wiatr i czasem słaby deszcz oraz dużo wiatru. Ze źródeł zbliżonych do bardzo dobrze poinformowanych wiemy również, że Św. Mikołaj zdążył na czas zamienić zimowe sanie na wóz drabiniasty, więc z dostawą prezentów też nie będzie problemów. Tylko proszę dobrze przywiązać choinkę, żeby jej wiatr nie zdmuchnął.

Pozostaje jeszcze tylko przetrwać szaleństwo ostatnich zakupów, porządków i byle do Wigilii, bo przez najbliższe dni prognozowany spadek ciśnienia atmosferycznego będzie rekompensowany niemal pewnym wzrostem ciśnienia krwi: wbrew obiegowym i tradycyjnym opiniom naukowcy (pewnie amerykańscy) twierdzą, że Święta Bożego Narodzenia to jeden z najbardziej nerwowych okresów w roku: jedni martwią się, że sernik "opadł", drudzy że prezent nie będzie odpowiedni, trzeci że nie dostali takiego karpia jak chcieli, a jeszcze inni zastanawiają się nerwowo czy najpierw iść do Mamy Taty czy do Taty Mamy czy jeszcze inaczej. W każdym razie jedno jest pewne - Święty Spokój na Święta będzie jak znalazł i nigdy go nie będzie za dużo, więc właśnie Świętego Spokoju na Święta (i nie tylko) życzymy Wszystkim naszym P.T. Czytelnikom oraz ich Rodzinom. Resztę da się kupić w supermarkecie...

Na koniec coś tradycyjnego, czyli jak co roku przepis na ciasto dla Panów:

Składniki:
- 1 kostka masła
- 2 szklanka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
- 3-4 szklanki dobrej whisky lub innego alkoholu

Sposób przygotowania:
Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości. Dobra... prawda? Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę i tym podobne utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno whisky jest taka jak trzeba ... by być tego pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko, jak to tylko możliwe. Powtórz operację. Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą mase, dodaj łyżeszke sukru i ubjaj dalej. W miedzyszasie zprawć czy wisky jest na pewno taka jak czeba. Najlepiej sklaneczke. Otfórz drugą butelkie jeśli czeba. Wszuć do mniski dwa jajka, obje szlanki z owosami i upijaj je mikserem. Sprawć jakość wiski żepy pootem gosie nie mufili sze jest trójonsa. Wszuć do miszki szycka sul jaka masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie nie ma snaszenia so fszucisz! Fypij skok sytrynnowy. Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzuć monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk masem i wyklej siasto na plache piesyka, usaw ko na 350 stofni, saaaamknij dwiszki. Sprawć jakość fiski ostanej ot pieszenia siasta i iś spać...

Donos z dnia 20-12-2011, a dokładniej z godziny 09:10
Kolejny dzień jak co dzień za nami i podobny przed nami. Będzie tylko nieco chłodniej i nie tak wietrznie. Jutro już poniżej 0C.

Donos z dnia 19-12-2011, a dokładniej z godziny 16:58
Ostatnio bez ustanku wieje, więc poprzeracane reklamy są na porządku dziennym. Wiatr "nagonił" też dużo wody stąd i na plaży i w lesie mamy jej naprawdę dużo. Za to nie ma śniegu i mrozu, czyli drogi są przejezdne, a prace w porcie w Kuźnicy postępują niemal bez przeszkód. Więcej zdjęć i krótki filmik znajdziecie w naszej najnowszej WietrznejFotoGalerii

Donos z dnia 19-12-2011, a dokładniej z godziny 16:56
Ostatnio bez ustanku wieje, więc poprzeracane reklamy są na porządku dziennym. Wiatr "nagonił" też dużo wody stąd i na plaży i w lesie mamy jej naprawdę dużo. Za to nie ma śniegu i mrozu, czyli drogi są przejezdne, a prace w porcie w Kuźnicy postępują niemal bez przeszkód.

Donos z dnia 19-12-2011, a dokładniej z godziny 07:47
Nadal bardzo mocno wieje i czasem pada deszcz lub deszcz ze śniegiem, ale to już tylko dziś. Od jutra do Wigilii ochłodzenie - będziemy się kręcić wokół 0C, a wiatr ucichnie i od czasu do czasu pojawi się słoneczko. Czeka nas więc przyzwoity tydzień. W nocy przymrozki, czyli rano i wieczorem drogi śliskie. Poza tym spokojnie i cicho (jeśli nie liczyć szumu morza).

Donos z dnia 16-12-2011, a dokładniej z godziny 08:55
Polska znajdzie się na skraju głębokiego niżu JOACHIM niżu nasuwającego się od zachodu. Rano pogodnie, ale wraz z wędrówką niżu na wschód strefa opadów deszczu i miejscami deszczu ze śniegiem najpierw wkroczy nad zachodnie województwa, a będzie się przemieszczać na wschód obejmując kolejne dzielnice. Poza opadami czeka nas również dość silny wiatr z południowego wschodu, w górach bardzo silny. Wszystko to jest zapowiedzią zmiany pogody na bardziej zimową w kolejnych dniach. Temperatura wyrównana w okolicach +4C, tylko na południu do +8C. Ciśnienie będzie spadać.

Kolejny wietrznie deszczowy weekend przed nami. Najładniej będzie dziś, później już tylko coraz bardziej pochmurno, coraz bardziej wilgotno, chłodno i wietrznie. Nic miłego. Pozostaje jeszcze niezałatwiona sprawa śniegu pod choinkę - chwilowo wiele wskazuje, że będzie go albo bardzo niewiele, albo wcale.
Jakby nie było, to pamiętajmy, że słonko jednak czasem świeci, że plaże są teraz puste, że wiatr wieje, a morze szumi, że warto na to wszystko czasem w SPOKOJU i naprawdę NIEŚPIESZNIE popatrzeć. Pamiętajmy o tym nawet, a właściwie przede wszystkim, wtedy gdy trzymamy w ręku opłatek karty kredytowej w archikatedrze supermarketu lub gdy w bazylice banku spowiadamy się przed kapłanem kredytu, dlaczego zrobił nam się debet na koncie, no i jak oraz kiedy planujemy go spłacić...

Czasem słyszymy tutaj, że fajnie jest mieszkać na Półwyspie, że koniec świata, że spokój, że tylko niebo, wiatr i morze, że puste plaże, że windsurfing itp. itd... No cóż... to wszystko prawda i z pewnością jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi (poważnie!), ale czasami bywa nie do końca pięknie. Szczególnie zimą. Dla zobrazowania tematu, jak co roku, przedstawiamy krótką bajkę wprost z przeciwległego końca Polski. Oczywiście sytuacja jest przerysowana, ale proszę wierzyć, nie wszystko i nie zawsze wygląda i tu, i tam tak pięknie jakby to wynikało z urlopowych obserwacji w lecie. Aby przełożyć tę bajkę na warunki półwyspowe wystarczy mniej więcej zamienić słowo śnieg na frazę nieustająco silny wiatr i poziomy deszcz. A oto i bajka:

### Bajka o Bieszczadach ###

12 sierpnia
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Bieszczadach. Boże jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba!

11 listopada
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń! Mam nadzieję, że wreszcie spadnie śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej! Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie świetną bitwę śnieżną (wygrałem), a potem przyjechał pług śnieżny, zasypał to co odśnieżyliśmy i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Bieszczady!

12 grudnia
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Jest pięknie! Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej śniegu. Całe dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, że pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej.

25 grudnia
Wesołych Świąt! Jeszcze więcej śniegu!

27 grudnia
Znowu to białe coś spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą śniegu. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku może zamieszkać w Bieszczadach?!

Donos z dnia 15-12-2011, a dokładniej z godziny 08:18
Trudno jeszcze mówić o pewności, ale coraz bardziej prawdopodobne wydaje się ochłodzenie w okolicach Świąt. Święta więc będą pewnie na Półwyspie "po lodzie", ale już nie koniecznie "po śniegu". DObre i to!

Donos z dnia 14-12-2011, a dokładniej z godziny 14:31
Ale jeśli już przy pogodzie jesteśmy, to teraz odrobina statystyki.
Okazuje się, ze statystycznie i średniorocznie na Półwyspie mamy +12C w dzień, +6C w nocy, przez 21 dni w roku mamy mróz, przez 6 godzin dziennie świeci słońce, w ciągu roku spada ponad pół metra deszczu, czyli jakieś 550 litrów wody na każdy metr kwadratowy, przez nomen omen 44 dni leży śnieg, a wiatr wieje najczęściej z zachodu lub południa z siłą 3 Bf przez 222 dni.
W ciągu ostatnich lat ochłodziły nam się styczeń i luty, a ociepliły się listopad i grudzień, a lipiec i sierpień pozostały praktycznie bez zmian. Nieznacznie wzrosły opady na wiosne, ale ogólnie średniorocznie zrobiło się słoneczniej. Średnia siła wiatru pozostała prawie bez zmian, tylko nieznacznie, ale i tak wystarczająco niepoprawnie politycznie, wzrósł procentowy udział wiatrów ze wschodu i południowego wschodu. Tako rzecze statystyka, ale trzeba tu zaznaczyć, że ze statystykami jest jak z kostiumem bikini - niby dużo odkrywają, ale najważniejsze jest jednak ciągle zakryte...

Donos z dnia 12-12-2011, a dokładniej z godziny 06:47
Za oknem, jeśli nie liczyć naprawdę już uprzykrzającego się wiatru, nie jest źle: w dzień kręcimy się wokół +5C, w nocy wokół +1C, czasem spadnie deszcz, ale czasem też zaświeci słońce. Nie jest źle, ale Święta za pasem, więc czas już najwyższy na tradycyjne pieczenie pierników, które później nie tylko można zjeść, ale również podarować lub po prostu powiesić na choince.

Donos z dnia 10-12-2011, a dokładniej z godziny 15:40
A wiatr jak wiał, tak ciągle wieje, ludzie ciągle pływają, kutry stoją w porcie, a plaże są puste, czyli zapraszamy na kilka nowych fotek i krótki filmik w naszej najnowszej WietrznejFotoGalerii.

Donos z dnia 09-12-2011, a dokładniej z godziny 07:04
Dzisiaj w Polsce będziemy pod wpływem głębokiego niżu FRIEDHELM znad południowej Skandynawii, w strefie frontów atmosferycznych. Piątek będzie pochmurny, deszczowy i wietrzny, ale po południu od zachodu powinny przyjść rozpogodzenia. Na razie mamy prawie wszędzie deszcz, a na północnym wschodzie i wschodzie śnieg i deszcz ze śniegiem, przechodzący w deszcz, czyli dla każdego znajdzie się coś miłego. Temperatura tez nie zachwyca, ale przynajmniej nie ma mrozu - dziś od +1C na wschodzie do +7C na zachodzie. Wiatr południowo-zachodni umiarkowany, na północy bardzo silny. Ciśnienie będzie spadać.

W dalszym ciągu nie ma lekko. Wygląda na to, że Pani Natura lubi działać seriami: wielotygodniowa susza na wiosnę i na jesieni, wielotygodniowe mrozy i opady śniegu w zimie, a teraz zapowiada się kolejny weekend i tydzień wiatru niemal dosłownie urywającego głowę, a już na pewno przewracającego wszelkiego typu banery reklamowe przy drogach. Budowniczym i projektantom tych ponoć niezniszczalnych konstrukcji polecamy wycieczkę na trasie Puck-Hel. Znajdą tam wszelkiego typu konstrukcje w zadziwiający sposób poprzewracane lub poskręcane. W każdym razie u nas nadal ciągle wieje i nie zamierza przestać. W dodatku czasem pada, ale czasem nawet coś zaświeci spomiędzy chmur i wtedy można pstryknąć kilka fotek lub jakiś mały filmik nakręcić. Końca tego wiania i padania na razie nie widać. Zimy zresztą też, choć w okolicach Świąt powinno się coś zmienić w tej sprawie. Pożyjemy, zobaczymy. Na razie zaś przed nami kolejny atomowy weekend z niemal stałym wiatrem SW 6-7 Bf, temperaturą w okolicach +7C w wodzie i powietrzu oraz poziomym deszczem. A pomyśleć, że rok temu o tej porze mieliśmy zupełnie inne problemy...

Donos z dnia 08-12-2011, a dokładniej z godziny 13:26
Bez zmian, czyli nadal pochmurno, cicho i spokojnie - zupełnie jak w naszej najnowszej JastarnickiejFotoGalerii.

Donos z dnia 06-12-2011, a dokładniej z godziny 13:50
Dzisiaj Mikołajki. W prezencie proszę przyjąć kilka fotek i krótki filmik z Jastarni w naszej najnowszej MikołajkowejFotoGalerii. Zapraszamy!

Donos z dnia 05-12-2011, a dokładniej z godziny 07:46
Silny wiatr, chmury, czasem deszcz. Jedyne co nie jest poniżej normy to temperatura powietrza. Jest stosunkowo ciepło (+5C). A kiedy zima...? No cóż, na razie jej nie widać, ale pewnie przyjdzie w drugiej połowie grudnia. Podobno gdy w świętą Barbarę gęś chodzi po lodzie, to Boże Narodzenie będzie po wodzie. Tym razem gęś chodziła po wodzie, więc może rzeczywiście Święta będą po lodzie? W każdym razie rok temu o tej samej porze było juz naprawdę zimowo.

Donos z dnia 02-12-2011, a dokładniej z godziny 09:06
Przez niemal cały wrzesień, październik i trzy czwarte listopada było non-stop sucho i pogodnie, więc teraz dla odmiany było, jest i będzie wilgotno, chłodno i wietrznie. Dziś Polska nadal pozostaje Pozostaniemy w zasięgu niżu znad Skandynawii. Dzień będzie pochmurny z przejaśnieniami głównie na południu kraju. W dzielnicach północnych i zachodnich będą występowały słabe opady deszczu lub mżawki. Temperatura od +6C na wschodzie do nawet +12 na zachodzie.

Nie ma lekko. Ciągle wieje, czasem pada, czasem nawet cos zaświeci spomiędzy chmur. Końca tego wiania i padania na razie nie widać. Zimy zresztą też. Ale i tak jest dobrze, bo w tym roku tradycyjny opis jesiennej sytuacji w Jastarni możemy zamieścić o miesiąc później niż, jak to się zgrabnie mówi, w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ale ta chwila właśnie nadeszła, więc jedziemy:

W Jastarni praktycznie prawie nie ma żywej duszy na ulicach, chyba że brać pod uwagę nielicznych Kaszubów (gatunek endemiczny, żeruje przede wszystkim wczesnym rankiem, resztę doby spędza przed dziwnym urządzeniem ze szklanym ekranem) lub jeszcze mniej licznych Turystów (z gatunku homo samotnicus i homo spokojnus oraz homo emeryticus - żerują za dnia, resztę doby przesypiają). Tych ostatnich jest teraz tak mało, ze grozi im całkowite wyginiecie. Rozważa się więc ich hodowlę, ale nie wiadomo, czy po wypuszczeniu takich wyhodowanych Turystów na wolność, pozostaliby oni na miejscu, czy też pouciekali, aby wydawać pieniądze gdzie indziej lub co gorsza zadomowili się tu i pobudowali nowe pensjonaty zwiększając i tak ostrą już konkurencję na rynku. Cóż.... aby do wiosny. Będzie wiosna, będzie ciepło i słonecznie, będą nowi Turyści, będą pieniążki, będzie dobrze...;-)

Ale żeby nie popaść zupełnie w melancholię proponujemy odrobinę wirtualnego słońca i wiatru wspomaganego zdrową żywnością.

Donos z dnia 01-12-2011, a dokładniej z godziny 08:39
Szast-prast i nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, ale listopad 2011 już za nami. Ten listopad był przede wszystkim bardzo ciepły i zarazem bardzo suchy. Końcówka miesiąca przyniosła zaś atomowe wiatry, których końca ciągle nie widać. Podobno idzie zima, ale chyba jednak na Półwysep jeszcze nie zajdzie, więc na razie pilnujemy żeby wiatr nam głów nie pourywał i... oby do wiosny.

Donos z dnia 01-12-2011, a dokładniej z godziny 08:31
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy i lat znajdziecie Państwo w naszym przepastnym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna