Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-07-2012, a dokładniej z godziny 07:00
Szast-prast, wieczorny widoczek, potem poranny widoczek i ostatni dzień lipca 2012 się zaczyna. Będzie ciepło i słonecznie. A w sierpniu? A w sierpniu jeszcze bardziej!

Donos z dnia 30-07-2012, a dokładniej z godziny 12:30
I wszystko się zgadza - już mamy słoneczko, ciepełko i takie tam.

Donos z dnia 30-07-2012, a dokładniej z godziny 08:27
Wczoraj co miało spaść, to spadło i to wcale nie tak dużo jak gdzie indziej, a wieczorem jeszcze powiało i można było złapać kilka niezłych ślizgów przez godzinkę lub dwie, czyli nie było źle. Teraz jeszcze do południa chmury, ale po południu wróci słońce i będzie można się opalać. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Donos z dnia 29-07-2012, a dokładniej z godziny 07:07
Najbardziej upalny tydzień i najbardziej upalna i duszna sobota lipca już za nami. Już wieczorem "błyskało się", w nocy mieliśmy burzę i teraz czeka nas taka "przekropna" niedziela z temperaturą powietrza i wody około +22C. Przekropna wcale nie znaczy, że okropna, tylko że od czasu do czasu może przelotnie popadać. Po prostu nad nagrzanym do granic przyzwoitości lądem energia konwekcji jest bardzo duża i musi się teraz rozładować poprzez burze i przelotne opady właśnie.

Wieczorem front burzowy znajdzie się poza naszą wschodnią granicą, a wraz z nim niezwykle upalna, zwrotnikowa masa powietrza. Poniedziałek i wtorek spędzimy więc w bardziej zdatnym do życia powietrzu (i wodzie) o temperaturze około +20/+21C. Jednak od zachodu zacznie wkraczać do Polski wyż, który w środę zacznie "zasysać" do Polski upalne powietrze zwrotnikowe, więc pod koniec tygodnia będziemy mieli powtórkę z rozrywki, czyli od czwartku znów upały, a w niedzielę burze. Tak mniej więcej ma to wyglądać.

Donos z dnia 28-07-2012, a dokładniej z godziny 13:52
Godzina 13:50 i pękła bariera +30C. Jak na Półwysep to naprawdę sporo!

Donos z dnia 28-07-2012, a dokładniej z godziny 10:48
Bezwietrznie i upalnie. Na plaży niedługo zostaną już tylko miejsca stojące...

Donos z dnia 28-07-2012, a dokładniej z godziny 06:31
Najpierw wieczorny widoczek, a teraz poranne +23C - oj, będzie dziś parno, gorąszo i duszno...

Donos z dnia 27-07-2012, a dokładniej z godziny 17:32
Dla tych, którzy bezwietrznej plaży już maja lekko dosyć, polecamy parę wietrznych kitowych fotek.

Donos z dnia 27-07-2012, a dokładniej z godziny 07:05
Tak jak tydzień temu, tak i dziś Polska w dalszym ciągu znajdować się będzie w obszarze wpływu wyżu XERXES . Tak, gdzie tego wyżu "najwięcej", czyli na północy, zachodzie i w centrum, nadal będzie zachmurzenie małe i umiarkowane. Natomiast na południu i wschodzie zachmurzenie umiarkowane do dużego i tutaj po południu występować będą zanikające opady przelotne deszczu i lokalne burze.
Upał - większość kraju to temperatura dochodząca do +30C, tylko nad samym morzem i w górach nieco chłodniej. Wiatr północny, do północno-wschodniego i wschodniego, słaby. Ciśnienie będzie się wahać.

Poprzedni weekend zaczął się hawajskohawajsko, potem było malowniczo, a na koniec bardzo plażowo i tak już zostało przez cały tydzień.
Dzień w dzień słońce pięknie zachodziło, potem równie ładnie wschodziło i zaczynało wszystko i wszystkich przypalać. Na szczęście woda w Bałtyku jest ciepła i ma +21C, więc nie było żadnego problemu z siup do wody dla ochłody.

Tak było i tak nadal jest: wczoraj słonko zaszło, dziś wzeszło, jeszcze tylko troszkę porannej rosy dla smaku i zaraz zacznie przypalać. Jutro będzie nie inaczej, a nawet bardziej, bo upalniej. Jednak w sobotę i niedzielę możliwe są burze.
Cały czas bezwietrznie i słabowietrznie, czyli na powtórkę warunków sprzed 2 tygodni nie ma co liczyć. Jednak wszyscy miłośnicy wiatru powinni zewrzeć szeregi i przygotować siły i środki w sobotnie popołudnie i wieczór. Wtedy jest jedyna szansa w ten weekend na odrobinę wieczornej bryzy.

A co dalej? A dalej nadal czeka nas nadal dużo słońca i ciepła, ale od czasu do czasu może zdarzyć się deszcz. Wtedy polecamy wycieczki po helskich militariach, a szczególnie po opisywanych tutaj schronach tworzących Ośrodek Oporu Jastarnia, olbrzymiej armacie zwanej Adolf Kanone i baterii Laskowskiego. Pisaliśmy też o zaporze minowej, która miała przerwać Półwysep na pół i o baterii przeciwlotniczej, która miała go chronić. Było również o Bazie Minowców w Jastarni (czyli inaczej mówiąc trałowców redowych) oraz o zatokowych torpedowniach.
Wszystkie te miejsca są dostępne do zwiedzania.
Naprawdę polecamy nie tylko w razie niepogody!

Donos z dnia 26-07-2012, a dokładniej z godziny 06:40
Jakiś "breaking news" to nie ma. Dzień jak co dzień - słońce zaszło, słońce wstało i będzie przypalać.

Donos z dnia 25-07-2012, a dokładniej z godziny 13:17
Bezchmurnie, słonecznie i bezwietrznie - dziś naprawdę do wyboru mamy tylko plażę albo plażę.

Donos z dnia 25-07-2012, a dokładniej z godziny 07:55
Jak przyjemnie jest wpaść w taką codzienną rutynę, że najpierw wschód słońca podglądnięty na plaży, potem pogodny poranek wraz z nieodłączną rosą, a potem to już tylko plaża zakończona wieczornym widoczkiem. I tak w kółko. Naprawdę przyjemna rutyna...

Donos z dnia 24-07-2012, a dokładniej z godziny 21:17
Wtorek minął nam bez niespodzianek - cały dzień żar z nieba lali, a dla ochłody do wody wskakiwali (a woda wyjątkowo ciepła). Teraz jeszcze tylko wieczorny widoczek i szybko sisiu-paciorek-i-spać, bo jutro znów trzeba się będzie o-pa-lać.

Donos z dnia 24-07-2012, a dokładniej z godziny 06:01
Kolejny dzień za i przed nami, a scenariusz bez zmian, czyli:
# Krok 1, czyli wieczór wraz z wieczornym widoczkiem.
# Krok 2, czyli poranna rosa.
# Krok 3, czyli wschód słońca wraz z porannym widoczkiem.
# Krok 4, czyli plaża.
Wyżej wymienione kroki będziemy powtarzać codziennie w tym tygodniu, a może i dłużej.

Donos z dnia 23-07-2012, a dokładniej z godziny 06:06
W dalszym ciągu jesteśmy w ciągu, słonecznym ciągu i jeszcze długo w nim pozostaniemy. Czyli jest i będzie tak:
Najpierw wieczorny widoczek z bliska oraz z daleka, później obowiązkowa rosa, potem jeszcze tylko poranek i dalej to już tylko plaża.
Taki będzie poniedziałek. A jaki poniedziałek, taki cały tydzień i w dodatku każdego dnia bardziej upalnie!

Donos z dnia 22-07-2012, a dokładniej z godziny 15:36
Żar się z nieba leje, a ciało przy ciele brązowieje...

Donos z dnia 22-07-2012, a dokładniej z godziny 09:34
No i sprawy wracają na właściwy tor, czyli najpierw wieczorny widoczek, później rosa, następnie poranny widoczek i typowy dzień plażowy przed nami.

Donos z dnia 21-07-2012, a dokładniej z godziny 07:14
Kiedy słońce krwawo wschodzi, w marynarzu bojaźń rodzi.
Lecz gdy czerwień o zachodzie, wie marynarz o pogodzie!

Donos z dnia 20-07-2012, a dokładniej z godziny 13:17
Słońce świeci, wiatr wieje, czyli po prostu jest pięknie, co lepiej widać w naszej najnowszej HawajskiejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 20-07-2012, a dokładniej z godziny 07:52
Dzisiaj Polacy z północy pozostawać będą jeszcze pod wpływem odchodzącego niżu RHIANNON znad Morza Barentsa, a Polacy z południa już będą we władaniu atlantyckiego wyżu XERXES , który z czasem zapanuje nad całą Polską i okolicami, i będzie tak panował co najmniej przez tydzień.
Dlatego dziś na północy kraju będzie zachmurzenie całkowite do umiarkowanego i zanikające, przelotne opady deszczu, a na południu zachmurzenie małe i umiarkowane bez deszczu. Temperatura od +18C na północy do +24C na południowym wschodzie. Wiatr z zachodu, dość silny. Ciśnienie będzie wzrastać.

Mijający tydzień zdecydowanie był dla miłośników wiatru i wody. Pozostali mogli jedynie napawać się wieczornymi widoczkami podczas, gdy ci pierwsi padali nieżywi ze zmęczenia po całym dniu pływania, choć co wytrwalsi walczyli jeszcze nawet wieczorami. I chyba mieli rację, bo po tak wietrznym tygodniu przyjdzie teraz tydzień lub nawet więcej wietrznej posuchy, czyli pogody plażowej.

Beneficjanci ostatniego wietrznego tygodnia, czyli windsurferzy, kitesurferzy i wszelkiej innej maści wyznawcy wiatru w niedzielę mogą zawiesić sprzęt na kołek i oddać się grajdołowym rozmyślaniom o tym, kiedy wiatr znów zawieje. A zdaje się, ze nie będzie to prędko. Druga połowa lipca powinna znacząco ponieść średnią temperaturę miesiąca, co raczej nie wiąże się ze wzrostem średniej prędkości wiatru.

Piątek jest ostatnim dniem z możliwością przelotnego deszczu. Sobota ostatnim dniem z wiatrem, a niedziela rozpocznie okres zupełnego braku wiatru, słońca, błękitu nieba i bezstresowego wylegiwania się na dowolnie wybranym boku. Jednym słowem do końca lipca czeka nas nic innego jak plaża. No cóż... jakoś to przeżyjemy.

A wcale nie będzie łatwo, bo koniec lipca i piękna, plażowa aura wróżą tłok. Tłok na plażach, tłok na drogach i tłok w pensjonatach. Ale tak już jest i inaczej nie będzie. Półwysep i pogodna druga połowa lipca oznacza całe mnóstwo wczasowiczów i całe mnóstwo atrakcji oraz całe mnóstwo... pracy. I co ciekawe, nikt nie narzeka, wprost przeciwnie!

Donos z dnia 19-07-2012, a dokładniej z godziny 09:47
Jedyne co ostatnio nam wychodzi to popołudnia i wieczory. Przede wszystkim wieczory!
Dziś też liczymy na popołudnie i wieczór, bo poranek jest niestety niemiły.

Donos z dnia 17-07-2012, a dokładniej z godziny 21:28
Z wtorku najładniejsze było popołudnie, a z popołudnia wieczór, bo nie dość że ciepły i słoneczny, to jeszcze wietrzny. Było naprawdę miło, ale niestety już się skończyło...
Jutro znów wietrznie, i miejmy nadzieję, bardziej słonecznie niż dzisiaj.

Donos z dnia 17-07-2012, a dokładniej z godziny 06:46
W poniedziałek było miło, a nawet bardzo miło, ale to już było i się skończyło. Dziś niestety tak ładnie nie będzie, bo mniej wiatru, a więcej chmur. Trudno. Natomiast lekko ostatnio zapomniani plażowicze już mogą zacząć się cieszyć, bo od tego weekendu zacznie się prawdziwie plażowa aura bez wiatru, chmur i przelotnych deszczy. Tylko słońce i upał.

Donos z dnia 16-07-2012, a dokładniej z godziny 06:44
Hawajska niedziela już jest za nami, a teraz przed nami jest hawajski poniedziałek, albowiem nadal i świeci, i wieje.

Donos z dnia 15-07-2012, a dokładniej z godziny 11:31
Słońce, wiatr WSW 5-6 Bf, temperatura wody i powietrza +21C, czyli od rana mamy w Jastarni prawdziwe hawaje, o czym można nabrać pewności po obejrzeniu fotografii w naszej następnej HawajskiejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 15-07-2012, a dokładniej z godziny 07:00
Tak jak wczoraj, tak i dziś słońce świeci, a wiatr wieje i tak będzie przez najbliższe dni. Kto pływa, a nie będzie go w tym tygodniu na Półwyspie, może tylko żałować, bo długoterminowe prognozy twierdzą, że później już tylko bezwietrzna plaża i grajdoły, i tak aż do września.

Donos z dnia 14-07-2012, a dokładniej z godziny 19:56
W naszej okolicy wieczorne widoczki mogą być spokojne albo wręcz przeciwnie, czyli po prostu wietrzne.
I właśnie takie widoczki były w Jastarni w sobotę 14 lipca 2012 o czym można się łatwo przekonać przeglądając zdjęcia w naszej najnowszej WietrznejFotoGalerii.
Mało tego! Takie widoczki będą obecne tutaj przez cały najbliższy tydzień, który zapowiada się słonecznie i wietrznie, czyli polsko-hawajsko

Donos z dnia 14-07-2012, a dokładniej z godziny 11:31
Temperatura wody +20C, powietrza +22C, pogoda ładna, czasem nawet da się pływać.

Donos z dnia 13-07-2012, a dokładniej z godziny 12:02
Wiat wieje, słonko świeci, no naprawdę jest bardzo miło.

Donos z dnia 13-07-2012, a dokładniej z godziny 07:17
Po niemal dwóch tygodniach upalno-burzowej i bezwietrznej pogody związanej z napływem powietrza pochodzenia zwrotnikowego nastąpiła zmiana cyrkulacji na zachodnią i koniec parno-dusznych poranków z perspektywą wieczornej burzy. Teraz oddychamy już świeżym powietrzem napływającym do nas prosto znad Atlantyku w równym tempie 4Bf.

Dziś pogodę w Polsce będzie kształtować ciepły front atmosferyczny związany z niżem OKSANA znad kanału La Manche. Po pogodnym poranku z biegiem dnia w całym kraju zachmurzenie wzrośnie do dużego i całkowitego, a na południu i zachodzie zacznie padać, ale to już nie będą opady tak intensywne i groźne jak ostatnie burze. Po prostu zwykły deszcz.
Temperatura od +18C na północy do +26C w Bieszczadach. Wiatr z kierunków południowo-zachodnich, umiarkowany. Ciśnienie będzie spadać.

Tak człowiek siedzi za tym biurkiem i siedzi, pisze i pisze nie wiadomo po co i na co, ale czasem głowę uniesie i sobie popatrzy, i zobaczy naprawdę ładne widoczki. Potem się prześpi i znów wstanie, i znów głowę za okno wystawi, i znów zobaczy niebo, ale również sporo wiatru, bo dziś od rana wieje SW 4 Bf i zamierza jeszcze trochę powiać. Będzie też słonecznie, czyli niemal hawajsko.
W sobotę wiatr odkręci na południe i być może spełni pokładane w nim nadzieje, czyli da nam trochę fali.
W niedzielę znów zachód i powolne uspokojenie sytuacji. Każdego dnia można liczyć na słońce, ale również na chmury i przelotne opady. Po prostu wszystkiego będzie po trochu. Po tak dynamicznym weekendzie czeka nas zupełnie przyzwoity tydzień, który przyniesie temperatury wody i powietrza na poziomie +20C, sporo wiatru dla wyposzczonych wind- i kitesurferów, ale również i czasem plażowe słońce, i czasem chmury, i czasem troszkę deszczu, czyli dla każdego znajdzie się coś miłego.

Poza tym dziś piątek trzynastego, więc tradycyjnie na koniec przypomnijmy sobie raz jeszcze jak to z tym trzynastym było:
Otóż nie jest i nie było tak źle jakby się niektórym mogło wydawać. Dawno temu ta data uznawana była za niezwykle szczęśliwą. Ponura sława piątku jako 13-go dnia miesiąca zaczęła się dopiero w 1307 roku. Dokładnie 13 października (a to był piątek właśnie) 1307 roku na rozkaz Filipa IV Pięknego aresztowano wszystkich Templariuszy. Po długotrwałym procesie, trwającym do czerwca 1311 roku, sobór w Vienne zdecydował o kasacie zakonu templariuszy. Jego majątki we Francji zostały skonfiskowane, wielu templariuszy poniosło śmierć na stosie. Zakon Ubogich Rycerzy Świątyni (czyli Templariuszy), który powstał ponad 190 lat wcześniej przestał oficjalnie istnieć. Oficjalnie, bo nieoficjalnie podobno istnieje do dziś i nadal używa swego bajecznego majątku do ingerencji w sprawy doczesne.

Ciekawostką jest fakt, że siedzibą Templariuszy w Jerozolimie był przebudowany na kościół dzisiejszy meczet Al-Aksa. Ale jeszcze ciekawsze jest to, że Wielki Mistrz Zakonu Jakub de Molay oficjalnie załamał się na torturach i napisał list wzywający templariuszy do przyznania się do winy, co było wielkim sukcesem inkwizycji, tym większym, gdyż wielki mistrz był niepiśmienny!
Jednak Jakub de Molay odwołał później swoje zeznania. Jako zatwardziały heretyk został spalony na stosie w marcu 1314 roku, wzywając przed śmiercią na sąd boży Filipa IV, papieża Klemensa V i Wilhelma de Nogaret przed upływem roku. Klątwa sprawdziła się - żaden z tej trójki nie dożył Bożego Narodzenia roku pańskiego 1314. Czyżby coś jednak było na rzeczy w związku z tymi piątkami...

Kolejny problem to czy w każdym roku musi być przynajmniej jeden trzynasty w piątek? Otóż TAK! Musi być przynajmniej jeden piątek trzynastego w roku, ale może się to zdarzyć również dwa lub trzy razy w roku. W bieżącym roku zdarza się to TRZY razy. Oprócz tego lipcowego piątku był już taki piątek i w styczniu, i w kwietniu. A jakby komu było tego za mało to informujemy, że w przeciągu kolejnych 400 lat trzynasty dzień miesiąca wypadnie w piątek jakieś 680 razy...

Donos z dnia 11-07-2012, a dokładniej z godziny 06:26
Ostatnio regularnie na Półwyspie najładniejsze są poranki pomieszane z rosą i bardzo ciepłe wieczory. W ciągu dnia ta sielanka niestety czasem jest przerywana burzą. Dziś będzie podobnie, czyli jest dobrze, ale konwekcja może z czasem przynieść nam przelotny deszcz lub burzę.

Donos z dnia 10-07-2012, a dokładniej z godziny 06:37
Poranna rosa + bezchmurne niebo = kolejny dzień plażowy.

Donos z dnia 09-07-2012, a dokładniej z godziny 07:00
Wczoraj po
plaży można jeszcze było popodziwiać malowniczy zachód słońca, a dziś poranek jest równie ciepły, lecz na razie jeszcze pochmurny. Na szczęście z czasem zrobi się bezchmurnie i znów czeka nas dziś plaża.

Donos z dnia 08-07-2012, a dokładniej z godziny 14:02
Bardzo ładnie i bardzo plażowo wypadła nam ta niedziela w Jastarni, o czym można się przekonać oglądając kilka fotek i krótki filmik w naszej najnowszej PlażowejFotoGalerii.
Jednak trzeba przyznać, że w ten upalnie bezwietrzny dzień myśli niektórych równo o dwa lata w przeszłość się przniosły...

Donos z dnia 06-07-2012, a dokładniej z godziny 07:31
  Dzisiaj pół kraju kraju będzie pod wpływem wyżu WOLFGANG a drugie pół w zasięgu niżu MINA z frontem atmosferycznym, ale wszędzie nadal będzie z południa napływać gorące powietrze zwrotnikowe. W większości kraju bezchmurnie, jedynie rano na Wybrzeżu i północnym zachodzie zachmurzenie duże z możliwymi burzami, ale z czasem i tam się wypogodzi.
Temperatura od +25C na północy do +35C na pozostałym obszarze.
Wiatr południowo-wschodni i południowy, słaby, wieczorem na zachodzie zmienny, podczas burz silny i porywisty. Ciśnienie będzie powoli spadać.

Ostatnio w nocy mamy burze, a w dzień plażę. Natomiast w ten weekend dziś będziemy mieli tropikalny upał, w sobotę tropikalne burze, a w niedzielę wszystko się uspokoi i nieco ochłodzi, co w efekcie przyniesie bardzo przyzwoity nadchodzący tydzień. Jedynie zwolennicy silnych wiatrów będą narzekali, bo z wiatrem było, jest i będzie na razie krucho. Może pod koniec przyszłego tygodnia cos się w tym temacie wykluje. Windsurferzy, kitesurferzy i wszelkiej innej maści wyznawcy wiatru chwilowo chyba mogą zawiesić sprzęt na kołek i oddać się grajdołowym rozmyślaniom o tym, kiedy wiatr znów zawieje.

Poza tym Półwysep powoli się zapełnia i za chwilę za sprawą tysięcy wczasowiczów nasz wąski pasek piasku z cichego miejsca na końcu świata jakim jest w zimie przejdzie w fazę letniej sierpniowo-lipcowej metropolii z jej wszelkimi atrakcjami, ale również i niedogodnościami - będą korki na drogach oraz tłok na plażach. Jednak nie ma się czego obawiać - tak Półwysep jak i wczasowicze tę fazę letnio-metropolitalną z pewnością przeżyją, a nawet na tym zyskają i będą bardzo zadowoleni!

Donos z dnia 05-07-2012, a dokładniej z godziny 12:30
Słowo się rzekło, czyli kobyłka u płota - jest gorąco, bezwietrznie i bezchmurnie, a żar z nieba leją i ciała brązowieją.

Donos z dnia 05-07-2012, a dokładniej z godziny 07:55
Już wczoraj wieczorem coś nam błysnęło, a dziś rano jakby bardziej, tyle że jeszcze nieco mgliście. Ale mgły z czasem ustąpią i będziemy sie moglu znów wybrać na plażę.

Donos z dnia 04-07-2012, a dokładniej z godziny 18:28
Z cyklu "ciekawostki lokalne":
Nasz Półwysep nie nazywa się już HEL, ale HELL, bo linia autobusowa o numerze nomen omen n 666 na trasie Dębki-Hel(l) właśnie zaczęła działać. Przejazd tym autobusem to podobno niezapomniane przeżycie...

Donos z dnia 04-07-2012, a dokładniej z godziny 07:09
Wczoraj niestety nie było najpiękniej i dziś też tak będzie. Przynajmniej jest czas na zaleczenie czerwonych od słońca pleców i ramion. Z wiatrem też było słabo, bo choć wystarczająco silny, to jednak od brzegu. Od jutra na szczęście znów słońce, a na wiatr dla wind- i kitesurferów trzeba będzie dłużej poczekać. Może w piatek się uda?

Donos z dnia 02-07-2012, a dokładniej z godziny 16:53
Bardzo ładnie i bardzo plażowo zaczyna się ten lipiec w Jastarni, o czym można się przekonać oglądając zdjęcia i krótki filmik w naszej najnowszej PlażowejFotoGalerii.

Donos z dnia 02-07-2012, a dokładniej z godziny 08:27
Tradycyjny poranny rzut oka za okno i już wiadomo, że dziś znów będzie można iść na plażę i zdobyć tam morska opaleniznę. No i to jest dobry moment, aby przypomnieć sobie jak to z ta opalenizną jest.

Okazuje się, że to co postrzegamy jako opaleniznę jest melaniną w komórkach warstwy rogowej naskórka. Melanina to naturalny pigment powstający w procesie melanogenezy. Leżąc leniwie na plaży zmuszamy naszą skórę do ciężkiej pracy, czyli właśnie syntezy melaniny. Wytwarzanie melaniny jest procesem obronnym skóry podczas naświetlania promieniami UV (np. słonecznymi) i zapobiega zniszczeniom zależnym od UV. Melanina pochłania promieniowanie UVA i UVB oraz neutralizuje wolne rodniki. Biosynteza melaniny rozpoczyna się od utlenienia aminokwasu - tyrozyny pod wpływem enzymu - tyrozynazy. Następnie powstają dwie grupy barwników: eumelaniny i feomelaniny . Eumelanina ma kolor ciemno-brązowy, feomelanina - jasno-czerwony. Zabarwienie skóry zależy od stosunku ilości eumelaniny do feomelaniny, który jest warunkowany genetycznie i dlatego niektórzy z nas spiekają się "na raka", a inni "na mahoń".

Donos z dnia 01-07-2012, a dokładniej z godziny 12:26
Czerwiec skończył się spokojnie i bezchmurnie, w nocy była zmiana warty z fanfarami, czyli burza, a potem nastał lipiec i zaprosił wszystkich na plażę, bo dziś własnie będzie upalnie bezwietrzny dzień plażowy.

Donos z dnia 01-07-2012, a dokładniej z godziny 05:46
Niektórzy może już nawet nie pamiętają, ale to właśnie wczoraj zaczęły się WAKACJE! Teraz przez dwa miesiące można się spodziewać oprócz słońca oraz wiatru przede wszystkim tłoku na drogach i ścisku na plażach oraz braku miejsc na kempingach i w pensjonatach. Wielu zastanawia się jakie będzie to lato, czy uda się urlop, czy lepszy lipiec, czy sierpień, a może wrzesień? Tego jednak chyba nikt nie wie. Jedno jest pewne, kto nie spróbuje, ten się nie dowie!

Jest jeszcze jedna strona medalu. Otóż wraz z rozpoczęciem szkolnych wakacji zaczyna się dla tzw. lokalesów 2-miesięczna jazda bez trzymanki po 25 godzin na dobę. To naprawdę ciężki okres dla każdego, kto wtedy pracuje na Półwyspie, bez względu na to czy jest hotelarzem, gastronomem, sprzedawcą pamiątek, policjantem, kominiarzem czy księdzem. Okres jest ciężki, ale taki być musi, skoro w tym czasie zarobione pieniądze muszą starczyć na pozostałe 10 miesięcy. Bywa więc bardzo gorąco (dosłownie i w przenośni). Nie bez przyczyny wielu ludzi w tym okresie dodaje do nazwy HEL jeszcze jedną literę "L" na końcu...

Donos z dnia 01-07-2012, a dokładniej z godziny 05:41
Szast-prast i nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, ale czerwiec 2012 już za nami. A bywało w czerwcu bardzo ciekawie. Przede wszystkim było słonecznie, sucho i pogodnie, ale czasem również deszczowo i wietrznie. Najpierw było bardzo leniwie, ale z czasem akcja się rozkręcała i jak tylko Wenus przeszła przez Słońce od razu zrobiło się żwawiej, a z czasem i wietrzniej. Co ciekawe w czerwcu pojawiły się również niejakie szpeje.
Jeśli ktoś ma ochotę na więcej zdjęć i historii z czerwca 2012 znajdzie je na tej stronie.

Donos z dnia 01-07-2012, a dokładniej z godziny 05:36
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy i lat znajdziecie Państwo w naszym przepastnym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna