Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-05-2003, a dokładniej z godziny 07:21
Kto rano wstaje, ten... ma zaćmienie...;-)
I rzeczywiście... dziś mogliśmy obserwować w Jastarni niepełne obrączkowe zaćmienie Słońca przez Księżyc. Momenty i fazy zaćmienia różniły w zależności od położenia obserwatora, ale zasada była prosta - im bliżej Islandii i Grenlandii, tym faza była większa (ciekawe spostrzeżenie, nieprawdaż - czyżby piwo na tych zimnych wyspach było tańsze...?). Zjawisko było widoczne jako zaćmienie obrączkowe (czyli w pełnej krasie) na Grenlandii, Szetlandach, w Islandii i w północnej Szkocji. Wokół czarnego kręgu Księżyca widoczny był pierścień jasno świecącego Słońca.
U nas w Jastarni początek zaćmienia nastąpił okolo godziny 04:31, czyli tuż po wschodzie Słońca. Później było tak, aż nastąpiło maksimum zaćmienia o godzinie 05:29. Wtedy stosunek średnic tarczy Księżyca i Słońca wynósł około 0,86. Następnie zaćmienie zaczęło się zmiejszać. Niestety tuż po godzinie 06:00 pojawiły się chmury i za chwilę zasłoniły Słońce. Zresztą o godzinie 06:29 było już po zaćmieniu, tak że w sumie te chmurki nawet nas nie zdenerwowały.
Więcej "zaćmionych" zdjęć znajdziecie Państwo w naszej FotoGalerii.
Korzystając z okazji pragniemy pozdrowić licznie zgromadzoną publiczność na plaży, która czy to siedząc, czy to leżąc kontemplowała teorie i praktykę zaćmień.
Następne zaćmienie Słońca widoczne w Polsce dopiero 15 stycznia 2010, a jeśli ktoś bardzo musi zobaczyć je wcześniej to wystarczy podskoczyć na Antarktydę 23 listopada 2003 (zaćmienie całkowite) lub jeśli tam za zimno i za daleko, to poczekać trochę i przejechać się do Madrytu w dniu 3 października 2005 (zaćmienie obrączkowe).
Następne zaćmienie widoczne w Polsce (nie liczymy tych codziennych zaćmien dotykających nas prawie każdego dnia) to CAŁKOWITE zaćmienie Księżyca w jego pełnię w nocy z 8 na 9 listopada z maksimum o godzinie 02:20. Znów się człowiek nie wyśpi, a jak będą chmury to w dodatku zdenerwuje...;-)
Ciekawych zaćmień odsyłamy na najpełniejszą pod tym względem stronę NASA http://sunearth.gsfc.nasa.gov/eclipse/eclipse.html lub w wersj polskiej stronę Tomasza Lewickiego http://republika.pl/stalker/teoria.htm .

Donos z dnia 30-05-2003, a dokładniej z godziny 13:04
Upał taki, że tylko woda może przynieść trochę ochłody. W zatoce przy brzegu w południe woda osiąga już prawie +20C, więc z pewnością nie jest za zimna na małą kąpiel, choć niektórzy wolą jednak jeszcze do niej nie wchodzić.

Donos z dnia 30-05-2003, a dokładniej z godziny 11:09
Pogoda prześliczna, a delikatny wietrzyk pozwala na naukę pierwszych kroków (a raczej upadków do wody) na desce windsurfingowej. Najpierw krótkie wprowadzenie na sucho, a później już praktyka na mokro.

Donos z dnia 30-05-2003, a dokładniej z godziny 08:42
Pogodny bałtycki wyż, który daje nam ostatnio tyle słońca, postanowił wybrać się w małą podroż. Już teraz jego centrum podziwia niebieskie mazurskie jeziora, za chwile będzie tozielona puszcza Białowieska, a później Białoruś (tu określanie koloru byłoby zapewne politycznie niepoprawne). Wyż więc sobie zwiedza, u nas na Półwyspie w ostatni weekend maja pogoda będzie prosta jak drut - będzie słonecznie, bezchmurnie i omal bezwietrznie. Przed miłośnikami plażowania, grajdołów, parawanów, leżaków i okularów przeciwsłonecznych weekend marzenie. Natomiast wind- i kitesurferzy (o ile byli grzeczni) mogą mięć nadzieje na prawdziwe "Hawaje" na Dzień Dziecka. Jednak ma wiać krotko, zaledwie 5, 6 godzin w niedzielnepopołudnie. Wystarczy wiec, że surferzy byli niezbyt grzeczni, a w atmosfe ze jakiś trybik trochę zwolni i wtedy ten prezent natura podaruje dekarzom na przykład dopiero w niedzielną noc albo może nawet wcale. Pamiętajcie więc, że trzeba być czujnym, bo wiatr nie śpi i wieje tylko wtedy, kiedy mu się to podoba, a nie innym, więc może trzeba będzie w niedziele wstać rano...;-)

Donos z dnia 29-05-2003, a dokładniej z godziny 20:44
Dzień tak nam jakoś błyszcząco minął i na koniec zczerwieniał.

Donos z dnia 29-05-2003, a dokładniej z godziny 08:47
Zgodnie z przewidywaniami nad Bałtykiem uwił sobie gniazko wyż przez niemieckich synoptyków ochrzczony Yonca. Niesie on nam baaardzo słoneczną i bezchmurną pogodę oraz słaby wiatr z kierunków północnych. Trudno powiedzieć, kiedy Yoncy znudzi się Bałtyk, ale jego poprzednikom na tym stanowisku udawało się utrzymać przez 6 czy 7 tygodni. Jednak można byc prawie pewnym, że Dzień Dziecka będzie nadal pod znakiem słońca na bezchmurnym niebie, a windsurferzy być może dostaną również swoje upragnione 4 B.

Donos z dnia 28-05-2003, a dokładniej z godziny 21:06
Kiedy słonko krwawo wschodzi,
w marynarzu bojaźń rodzi.
Lecz gdy czerwień o zachodzie,
wie marynarz o pogodzie.

Donos z dnia 28-05-2003, a dokładniej z godziny 07:58
Wczoraj słonko zaszło na bezchmurnym niebie, dzisiaj wzeszło na bezchmurne niebo i tak bedzie przez kilka najbliższych dni. Gwarantuje to rozbudowujący się nad Bałtykiem pogodny wyż, który powinien utrzymać swą pozycję przynajmniej do końca maja. Codziennie będzie coraz cieplej. Wspaniała pogoda do plażowania.

Donos z dnia 27-05-2003, a dokładniej z godziny 12:25
Jeszcze tylko 2 godzinki pochmurnego nieba, a później 2 dni słońca na błękitnym niebie.

Donos z dnia 26-05-2003, a dokładniej z godziny 17:24
Najpierw była burza i grzmiało, a nawet błyskało. Później padało. Jeszcze później 2 godziny wiało NW 4 B (szkwały do 5B), a teraz juz się ropogodziło, zaświeciło słoneczko, a wiatr siadł. Roślinki wzmocnione deszczem rosną, windsurferzy osłabieni pływaniem odpczywają, poprawiając bilans płynów w organiźmie.

Donos z dnia 26-05-2003, a dokładniej z godziny 10:51
Jest ciepło, ale pochmurno. Za oknem nad Trójmiastem widzimy olbrzymie chmury, które ciągle grzmią i błyskają. Sa one związane z frontem rozdzielającym wyż zachodnioeuropejski od wyżu rosyjskiego. Ten front rozciaga się od Zatoki Botnickiej aż do Balearów. Front ładnie widać go na mapce synoptycznej, jego chmury na zdjęciu z satelity, a pioruny którymi do nas z tych chmur błyska doskonale są widoczne na mapce wykrywacza wyładowań. Front powoli sunie na wschód i juz jutro na Półwyspie nie będzie po nim śladu.

Donos z dnia 25-05-2003, a dokładniej z godziny 16:36
Dziś chyba nikt nie ma wątpliwości, gdzie przebywała większa część naszej populacji. Oczywiście przede wszystkim była to plaża lub jej okolice. Później w kolejności było żeglowanie na kilka sposobów: a to na łodziach lub deskach, a to na katamaranie, a to na kajcie. Niektórzy przy okazji z nudów puszczali bąki. I tak nam ta upalna niedziela leniwo mija.

Donos z dnia 25-05-2003, a dokładniej z godziny 11:07
Żar się z zupełnie bezchmurnego nieba leje, ciało hebanieje.

Donos z dnia 24-05-2003, a dokładniej z godziny 18:21
Sobota bez wątpienia należała przede wszystkim do plażowiczów, później do kitesurferów (dla nich warunki wiatrowe były akurat), a na koniec dopiero do windsurferów i to w dodatku raczej słabo-wiatrowych. Ale wszystkim słońce lśniło tak samo.

Donos z dnia 24-05-2003, a dokładniej z godziny 09:18
Słonecznie, bezchmurnie, bezwietrznie, upalnie.
Żar się z nieba leje, ciało brązowieje.

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 16:27
Witr siadł do S 3 B, na wodzie pozostali kajciarze, windsurferzy rozeszli się do zajęć w podgrupach.

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 14:24
Wszyscy od czasu do czasu ogladamy TV, czytamy prasę, czy tez słuchamy radia. I zewsząd dochodzą do nas ostatnio argumenty na TAK i na NIE "w temacie" Unia Europejska. Nie spodziewaliśmy się jednak, że system operacyjny naszego komputera też ma w tej sprawie swoje zdanie ;-)

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 13:13
Mamy juz wiatr S 4 B, nadal pochmurno i czasem troszkę kropi deszczyk. Windsurferzy się cieszą, plażowicze czekają do soboty.

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 11:42
Pogoda zmienną jest. Wczoraj o zachodzie było niemal bezchmurnie, dziś rano również, a teraz mamy całkowite zachmurzenie. Za chwilę spadnie kilka kropel deszczu, a jutro rozpogodzi się i ociepli. Z takiej pogody bardzo cieszą się roślinki które rosną, aż w uszach dzwoni.

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 11:20
Jest ciepło, ale pochmurno. Wiatr powoli dochodzi do górnej granicy 3B. Kitesurferzy już latają, windsurferzy jeszcze muszą trochę poczekać na pierwsze ślizgi i póki co moczą sprzęt.

Donos z dnia 23-05-2003, a dokładniej z godziny 08:08
Nad Polskę od północnego zachodu nasuwa się front ciepły niżu znad Morza Północnego.
Jeszcze tylko dziś trochę chmur i być może mały deszczyk około południa. Sobota po południu i cala niedziela będą bardzo słoneczne i bardzo cieple, wręcz upalne. Pogoda idealna do płazowania.
Windsurferzy mogą mięć nadzieje na 2, 3 godzinki ciepłego południowego wiatru dziś około południa (niestety razem z chmurkami) i rano w niedzielę (razem ze słoneczkiem). Ale to tylko nadzieja, a jak z nadzieja bywa, każdy pewnie wie.
Ostatni tydzień maja zapowiada się również bardzo słonecznie i niezbyt wietrznie. W niedzielę i poniedziałek możliwe są burze w całym kraju, ale nie ma się co martwić, bo jak mówi przysłowie: "Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi", więc przynajmniej smaczne jabłka z tego będą.

Donos z dnia 22-05-2003, a dokładniej z godziny 11:00
Czwartek jest całkiem przyzwoity, jest słońce, jest kilka chmurek, nie ma wiatru i jest ciepło. Jeszcze tylko piątek ze swym popołudniowym przelotnym deszczykiem i później tylko upał, upał i upał. Dodatkowo w niedzielę oprócz słonecznego żaru być może zawieje windsurferom "czwóreczka" z południa, co na pewno poprawiło by im humory.

Donos z dnia 21-05-2003, a dokładniej z godziny 20:16
To był miły dzień - były latawce, były dmuchawce, był... nie, nie było wiatru.

Donos z dnia 21-05-2003, a dokładniej z godziny 15:46
Słoneczko, ciepełko, słaby wiaterek i troszkę chmur - tak jest dziś i będzie do końca tygodnia (być może z paroma kroplami deszczu po drodze), a od soboty zaczną się prawdziwe upały. Lokalnie w głębi lądu temperatury dobiją do +30C, a u nas do +24C. Będzie można trochę w weekend poplażować!

Donos z dnia 21-05-2003, a dokładniej z godziny 14:41
Zdjecia zaginionego kajta, o którym wspominaliśmy wczoraj można znaleźć na tej stronie www. Dla znalazcy nagroda ;-)

Donos z dnia 20-05-2003, a dokładniej z godziny 17:43
Nie dość, że wiało przez 2 godziny na żagle około 6,0 m2, to jeszcze zaświeciło nam pieknie słoneczko i wszyscy są teraz szczęśliwi ;-)

Donos z dnia 20-05-2003, a dokładniej z godziny 14:37
Nadal pochmurno i ciepło, ale w końcu rozwiało się. Wieje W 4-5 B. Dostaliśmy wiadomość, że z Rewy w kierunku Juraty dryfuje latawiec - niebieski Takoon Skoop. Gdyby ktoś go widział prosimy o kontakt Morlov'em ( morlov@kiteboard.com ).

Donos z dnia 20-05-2003, a dokładniej z godziny 11:15
Ciśnienie nieskie, biomet niekorzystny, zachmurzenie duże,
aż się nie chce gęby otworzyć do drugiego... zwierzęcia.

Donos z dnia 20-05-2003, a dokładniej z godziny 10:21
Przekropnej (ale to nie znaczy okropnej) pogody ciąg dalszy. Od czasu do czasu delikatnie popada (głównie nocą), czasem nieśmiało wyjdzie słoneczko (jak wczoraj o zachodzie), a cały czas jest ciepło.

Donos z dnia 19-05-2003, a dokładniej z godziny 09:13
Pogodę na Półwyspie na początku tego tygodnia idealnie opisuje popularne sformułowanie:
zachmurzenie duże z licznymi rozpogodzeniami, miejscami opady przelotnego deszczu, wiatr słaby z kierunków zmiennych.

Donos z dnia 18-05-2003, a dokładniej z godziny 15:21
Słońce świeci, jest cieplutko, a nawet gorąco, wiaterek delikatnie powiewa ze wschodu, wszystko pięknie, ale jeść nie ma co. A gdyby tak wziąć coś co pływa i się nie chybocze, do tego wędkę i...
... i w końcu mamy sezon na belony, zwane polskimi marlinami ze względu na charakterystyczny dziób lub węgorzem dla ubogich ze względu na podłużny kształt i w odróżnieniu od węgorza niską cenę. Jak by nie było, jest smaczna więc trochę jej nałowiliśmy i jest teraz co jeść.
Przy okazji przypominamy, ze jest to ryba występująca u wybrzeży Europy, od Morza Czarnego aż do południowej Norwegii, a także w Morzu Północnym i Bałtyku. Nazwa belona pochodzi od greckiego słowa "belone", czyli po prostu "igła", co nawiązuje do kształtu tej ryby. Przy długości 70-80 cm ryba ta osiąga wagę 1 kg. Jest drapieżnikiem, odżywia się drobnymi rybami innych gatunków. Ma bardzo małe znaczenie gospodarcze, stosowana jest głównie jako przynęta wędkarska przy połowach dorszy, łososi i troci.
Belona ma też swoje "święto" (w cudzysłowiu, bo dla niej to raczej marne świeto) w Jastarni. Pod koniec maja do Jastarni przyjeżdzają wędkarze i wybierają sie na łowy na belonę na wodach Zatoki Puckiej i Gdańskiej. W tym roku Beloniada rozpocznie sie za tydzień 24 maja o godzinie 08.00 w porcie w Jastarni.

Donos z dnia 18-05-2003, a dokładniej z godziny 12:52
W nocy ciut pokropiło, ale poranek już był w porządku - słoneczny i ciepły. Na tle błekitnego nieba mozna porównywać kapturki daglezji z kapturkami jej kuzynki sosny. Pomimo słabego wiatru pogoda jak najbardziej sprzyja katamaranom - to jest chyba najprawdziwszy z prawdziwych sprzęt słabowiatrowy.

Donos z dnia 17-05-2003, a dokładniej z godziny 15:00
Jak juz wspominaliśmy po wczorajszym wietrze nie ma prawie śladu, ale za to pozostało słoneczko, które bardzo sprzyja licznym już plażowiczom. Gdyby jednak ktoś uznał, że na plaży jest jeszcze za chłodno, to zawsze można pójść na spacer czy na rower na przykład do ciepłego lasu. To poprawi nam kondycję i gibkość - będziemy silni jak dąb i giętcy jak lipa. Po takim spacerze dostaniemy kolorków jak dojrzały tulipan, a sprawność umysłową poprawi nam rozwiązywanie zagadki tajemniczego i jednocześnie nieco filuternego kapturka młodej daglezji. W ten sposób to może być całkiem interesujący dzień, zupełnie jak nasz FotoSchowek ...;-)

Donos z dnia 17-05-2003, a dokładniej z godziny 10:17
Bardzo słonecznie, bardzo bezchmurnie, bardzo bezwietrznie, bardzo leniwo, bardzo plażowo.

Donos z dnia 16-05-2003, a dokładniej z godziny 17:17
Po południu windsurferzy też nie narzekali, choć troche "siadło" do NW 4 B.
Co tu dużo pisać - dziś były "Hawaje" - ciepło, słonecznie i wietrznie!

Donos z dnia 16-05-2003, a dokładniej z godziny 12:41
Jeśli chodzi o windsurfing, to piątek do południa nie był zły.

Donos z dnia 16-05-2003, a dokładniej z godziny 05:53
Front zimny niżu finlandzkiego oparł się o wyż rosyjski i stoi. Po jego zachodniej stronie jest chłodno (Polska), w obrębie frontu pada (Litwa, Łotwa, Białoruś), a na wschód od niego (Rosja) jest gorąco. Taki sobie "Nowy Ład".
"Zimna Zośka" i "Zimni Ogrodnicy" za nami i od razu może nie dużo cieplej, ale na pewno dużo sloneczniej. W ten weekend spodziewamy się duuużo słońca dziś i jutro, troszkę wiatru dziś i troszkę deszczu w niedziele. Taka typowo wiosenna aura sprzyjająca spacerowiczom, działkowcom, plażowiczom, ale nie windsurferom (chyba, że urwą się nad wodę dziś przed południem, bo właśnie wieje W 4 B, ale po południu ma przestać).
A zatem... miłego weekendu ;-)

Donos z dnia 16-05-2003, a dokładniej z godziny 05:14
Piątkowy ranek, tuż po godzinie 04.00. Chłodno, głodno i nie wiadomo, gdzie jest Księżyc. Po krótkich poszukiwaniach znalazł się lekko zamglony i prawie w krzakach, ale z widocznym już początkiem zaćmienia, jak to często nad ranem bywa. Niestety wraz ze wzrostem zaćmienia, rosło zamglenie, Księżyc zachodził i coraz mniej było widać, aż w końcu Księżyc prawie zniknął w mgiełce i na koniec zaszedł, wzeszło Słońce i było po wszystkim. Całkowite zaćmienie obserwują mieszkańcy Austrii, Włoch i południowej Francji, a w Polsce "południowo-zachodniacy" (Bogatynia i okolice).

Donos z dnia 15-05-2003, a dokładniej z godziny 19:50
Czwartek już prawie za nami. Teraz siusiu, paciorek i spać, bo rano trzeba wstać i sprawdzić czy coś da się zobaczyć w temacie "zaćmienie księżyca".

Donos z dnia 15-05-2003, a dokładniej z godziny 10:46
Z tego całego zamieszania z Ogrodnikami i Zośką zapomnieliśmy donieść, że wczoraj wieczorem mieliśmy ważnego gościa. Najpierw zapowiedziało go ciche "tup, tup, tup", a po chwili już pokazał się cały Gość. Duży to on nie był, ale dużo wiedział i powiedział, ze mu jego wiekszy kolega powiedział, że lato bedzie gorące i suche. O wietrze nic nie wie, bo w krzakach i tak nigdy nie wieje, więc go to nie interesuje.

Donos z dnia 15-05-2003, a dokładniej z godziny 07:33
Chłodny i pochmurny Bonifacy pożegnał nas ciepło, zimna Zofia powitała bezchmurnie i słonecznie. Brak chmur bedzie miał istotne znaczenie dla obserwacji jutrzejszego zaćmienia Księżyca. Początek o 04:07, maximum o 05:43 i koniec o 07:20. Istnieje szansa, że wtedy bedzie nad nami bezchmurne niebo, ale niestety nad Jastarnią Księżyc zajdzie juz o 04:47, stąd dużo zobaczyć sie nie da, ale będzie pełnia, więc każde marzenie sie spełnia i kto wie co z tego wyniknie...

Donos z dnia 13-05-2003, a dokładniej z godziny 18:08
No i mamy prawdziwie majową burzę z grzmotami oraz piorunami, ale to nie to co kiedyś bywało.

Donos z dnia 13-05-2003, a dokładniej z godziny 15:30
Słońce zaszło, ochłodziło się, wiatr siadł, zaczęło kropić, z dala słychac grzmot burzy gdzieś nad Trójmiastem, w nocy ma padać... eeech ten Serwacy ;-)

Donos z dnia 13-05-2003, a dokładniej z godziny 12:32
Jest słonecznie i gorąco, a nawet duszno. W taka pogodę człowiek poleżałby sobie na zielonej trawce i kwiatki powąchał, pogadał z motylkami, albo wybrał sie na plażę lub po prostu leniwie pobujał się w hamaku, ewentualnie wyskoczył na wodę bo zaczyna wiać S 4 B.
Ale niestety nic z tego... pracować trzeba...;-(

Donos z dnia 13-05-2003, a dokładniej z godziny 08:56
W nocy trochę popadało, co widać jeszcze na liściach. Wilgoć sprzyja też winniczkom, które masowo wybrały sie na spacer. Pająki też nie widzieć czemu zrobiły się jakieś takie dorodne. Podobno to znak, że będzie gorrrące i suche lato.

Donos z dnia 13-05-2003, a dokładniej z godziny 08:06
Wtorek (Serwacego) zaczyna sie mgliście, ale ciepło. Zaraz powinno się rozpogodzić. Wieje delikatnie z południa. Po południu zachmurzy się i zdrowo popada. Może nawet będzie burza z piorunami. Później po przejściu frontu wiatr zmieni się na północny i zacznie się Trzeci Ogrodnik, czyli "chłodny Bonifacy", który poprzedzi "Zimną Zośkę" (+11C). Takie rześkie dni potrwają do soboty, kiedy znów się ociepli i powróci gorrrąca wiosna. A wtedy już pewnie nie będzie śladu po naszych kwiatkach...;-)

Donos z dnia 12-05-2003, a dokładniej z godziny 13:19
Dziś jest pierwszy dzień tak zwanych "Zimnych Ogrodników", czyli imieniny Pankracego. Jutro Serwacego, pojutrze Bonifacego, a w czwartek "Zimna Zośka". Jak sama nazwa wskazuje jest to okres, kiedy według ludowych porzekadeł powinno sie ochłodzić. W naszym rejonie podczas pierwszych dwóch Ogrodników bedzie raczej ciepło, póxniej się troche ochłodzi, a "Zimna Zośka" będzie chyba faktycznie zimna (około +11C w dzień). Czyżby w tych ludowych przysłowiach jednak kryło się jakieś ziarnko prawdy?

Donos z dnia 12-05-2003, a dokładniej z godziny 11:31
Ciepło, pochmurno i zupełnie bezwietrznie. Gdyby to nie był niestety pracujący poniedziałek, możnaby powiedzieć, że pogoda jest barowa i sprawę najlepiej oprzeć o bufet ;-)

Donos z dnia 11-05-2003, a dokładniej z godziny 19:55
To był naprawdę ładny dzień - na dobre rozkwitły brzoskwinie, powoli przekwitają czereśnie, a paprotki rozwijają się niczym prawdziwe smoki.

Donos z dnia 11-05-2003, a dokładniej z godziny 13:19
Pogoda nadal wprost bajkowa. Jedni wykorzystują ja na pływanie, inni na latanie.

Donos z dnia 11-05-2003, a dokładniej z godziny 11:11
Niedziela jest bezchmurna, bezwietrzna i kwiecista - zupełnie jak nasz FotoSchowek.

Donos z dnia 10-05-2003, a dokładniej z godziny 20:00
Wieczór, podobnie jak cały dzień, jest spokojny i cichy. Powoli rozpogadza się.
Jutro już będzie prawie bezchmurnie.

Donos z dnia 10-05-2003, a dokładniej z godziny 13:39
Deszczyk popadał, słonko zaświeciło, hormony wzrostu buzują.

Donos z dnia 10-05-2003, a dokładniej z godziny 12:50
Ani jeden listek nie drgnie, trochę kropli z nieba leci, a żeglarze z Pucka organizują regaty. I za to ich kochamy ;-)

Donos z dnia 10-05-2003, a dokładniej z godziny 07:23
Chmury, które wczoraj pojawiły się wieczorem, dziś już zasnuły całe niebo. Około południa może z nich pokropić, ale w niedzielę nie będzie po nich ani śladu.

Donos z dnia 09-05-2003, a dokładniej z godziny 10:41
Z pamiętnika młodej konwalii:
Dawno, dawno temu byłam całkiem tycia. Jednak miałam ambicję, żeby jak najszybciej piąć się w górę. A kiedy spadło trochę deszczu, jeszcze bardziej podrosłam. Z czasem zaczełam coraz bardziej dojrzewać, aż od tego zzieleniałam zupełnie. Teraz jestem już dojrzałą i podobno nawet piękną konwalią.
Ale wiecie co... nie mogę sie juz doczekać, kiedy za rok znów będę młodziutka i tycia.

Donos z dnia 09-05-2003, a dokładniej z godziny 08:30
Przez Polskę z zachodu na wschód przemieszcza się płytki niż z frontem zimnym, po którego przejściu napłynie wilgotne i chłodniejsze powietrze z północnego zachodu. Z przechodzeniem tego frontu (czyli na granicy cieplej i chłodnej masy powietrza) związane są opady oraz gwałtowne burze, które wczoraj po południu nawiedziły Niemcy, a dziś pojawią się w centralnej i wschodniej Polsce.
Do tej pory było słonecznie i gorąco, więc żeby bilans się zgodził musi być trochę chłodniej, ale wcale niekoniecznie mniej słonecznie. Przez ten weekend jedynie jutro słoneczko na dobre schowa się za chmurami, które być może pokropią trochę, ale dziś i w niedzielę słońcubędzie można spojrzeć prosto w twarz.
Windsurferzy nie będą mogli zaliczyć tego weekendu do udanych - niestety nie będzie wiało, ale za to będzie się można poopalać.
Przyszły tydzień pod znakiem wiosennej pogody - ciepło, ale czasami popada, błyśnie piorun i po chwili zaświeci słońce.

Donos z dnia 08-05-2003, a dokładniej z godziny 20:33
Na koniec dnia tradycyjny widoczek z naszego okna.

Donos z dnia 08-05-2003, a dokładniej z godziny 08:24
Teraz pogodę można określić jako plażowo-kwiecistą

Donos z dnia 08-05-2003, a dokładniej z godziny 06:49
I kolejny słoneczny, gorący i bezchmurny dzień przed nami. Dla odmiany będzie też bezwietrzny,

Donos z dnia 07-05-2003, a dokładniej z godziny 19:25
Dziś na dobranoc wieczorne "zacirrusione" niebo.

Donos z dnia 07-05-2003, a dokładniej z godziny 13:19
Jest słonecznie, ciepło, bezchmurnie i wieje "dobra czwóreczka" z zachodu... po prostu bajka!

Donos z dnia 07-05-2003, a dokładniej z godziny 09:04
Środa jawi nam sie słonecznie i ciepło. Najbliższe prognozy wskazują, że jak na razie kończy sie windsurfing slino-wiatrowy, a zaczyna słabo-wiatrowy.

Donos z dnia 06-05-2003, a dokładniej z godziny 20:18
A to było tak: koło południa południowy wiatr zdechł i zrobiło się gorrrąco i duszno. Około 16.00 wiatr odkręcił na W, wzmógł się i ustabilizował na WNW 5-6 B. Zgrana ekipa wyskoczyła na wodę i dopiero nadchodzący zmrok zgonił ją z wody.
Wadą wiatrów z NW o tej porze roku jest to, że są chłodne. Dlatego jutro trochę się u nas ochłodzi, ale świecące prawie bez przeszkód słońce nie pozwoli, aby to ochłodzenie było zbyt wielkie.

Donos z dnia 06-05-2003, a dokładniej z godziny 12:52
Wczoraj schodząc na wodę zauważyliśmy na trawniku takie cosik, które jak za 4 godziny wróciliśmy, zmieniło się w takie coś, a wieczorem z powrotem w takie cosik. Nasze zdziwienie było w dodatku pomieszane z zakłopotaniem, gdy usłyszeliśmy, że wystarczyło uważać na lekcji biologii w szkole, żeby się wcale temu nie dziwić ;-)

Donos z dnia 06-05-2003, a dokładniej z godziny 08:54
I kolejny słoneczny, cieply i wietrzny (S 4-5 B) poranek. Winsurferzy znów zadowoleni.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 20:22
I jeszcze jeden zachód słońca do kolekcji.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 14:15
Teraz sytuacja jest nastepująca:
1. Słońce świeci na bezchmurnym niebie.
2. Takie coś zmienia się w takie coś.
3. Takie coś zmienia się w takie coś.
4. Windsurferzy ujeżdzają wiatr SE 4 B.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 12:22
Upał spowodował, że to co jeszcze wczoraj było takie, dziś już jest takie.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 12:18
Wiatr SE 4 B, czyli warunki ślizgowe dla żagli około 7,5 m2.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 10:20
Bez żadnej przesady możemy dzis napisć, że żar się z nieba leje, a ciało brązowieje.

Donos z dnia 05-05-2003, a dokładniej z godziny 08:09
Poniedziałek wita nas prawie bezchmurnie, prawie bezwietrznie, bardzo ciepło i bardzo słonecznie. Z czasem będzie jeszcze słoneczniej, jeszcze goręcej, a specjalnie dla obolałych po dłuuugim i wieeetrznym weekendzie windsurferów wiatr będzie się wzmagał powoli i nie przekroczy "dobrej czwóreczki" po południu.

Donos z dnia 04-05-2003, a dokładniej z godziny 19:58
I tak się kończy dłuuugi weekend. Było miło i przyjemnie. Pozdrawiamy tych wczasowiczów, którzy dziś nagle zachorowali na słoneczy, gorący i wietrzny poniedziałek, i jeszcze bardziej słoneczny, gorący i wietrzny wtorek ;-)

Donos z dnia 04-05-2003, a dokładniej z godziny 15:04
Teraz sytuacja przedstawia sie następująco:
1. Pszczółki zapylają.
2. Mirabelki rozkwitają.
3. Niezapominajki pamietają.
4. Windsurferzy szaleją...
5. Ale nie zawsze im to wychodzi.

Donos z dnia 04-05-2003, a dokładniej z godziny 11:19
Coraz więcej słońca, coraz wiecej wiatru, coraz wiecej windsurferów schodzi na wodę.

Donos z dnia 04-05-2003, a dokładniej z godziny 10:22
Mamy wiatr, będziemy mieć słońce, jest więc i windsurfing.

Donos z dnia 04-05-2003, a dokładniej z godziny 09:01
Wczorajszy wieczorny wiatr był tylko zapowiedzią nocnego wiatru ( W 6 B, porywy do 7 B), z którego dziś rano zostało W 5 B, co oczywiście nawet cieszy niektórych, tym bardziej że już za 2, 3 godziny powinno pokazać się słońce.
Ale myśli niektórych w przyszłość się uniosły,
w owe dni szczęśliwe, gdy... wiatr i słońce, i +20C,
czyli kończąc z tym wątpliwej marki 13-zgłoskowcem i mówiąc po ludzku:
Chodzi o poniedziałek i wtorek, kiedy nie dość, że będzie wiało S 4-5 B, to jeszcze będzie ponad +20C, prawie bezchmurnie i żadnego tłoku. To dopiero będą "Hawaje" !

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 19:56
Windsurferzy czekali, czekali i... się doczekali wieczornego pływanka.

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 18:52
Pewnie już Państwo słyszeli, a ci co wracają z Półwyspu do Warszawy juz nawet widzieli, że w Rafinerii Gdańskiej wybuchł pożar. Na szczęście sytuacja jest już opanowana, ale słup dymu unosi się na wysokość 500m i jest doskonale widoczny z Jastarni, czyli z mniej wiecej z odlegości 42 kilometrów.

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 16:11
Pogoda taka, że zakwitnąć można. Nie wieje, nie świeci, nic tylko wydawać pieniądze trzeba. A jak wydawać to i coś kupić. A jak coś kupić, to na przykład trapezik, czy też linki do niego, albo jakąś pianeczkę na ten przykład. A wszystko to można zrobić znanym i lubianym sklepie SurfConnection we Władysławowie. Ewentualnych zwolenników teorii spiskowej od razu informujemy, że nie był to tekst sponsowrowany, ale z głębi serca życzliwy ;-)

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 11:14
Na naszej pogodnej stronie pogodowej pojawiło się kilka nowych prognoz.
Zapraszamy do odwiedzin i ewentualnych komentarzy

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 09:49
Wiatr S 3 B nie wystarcza windsurferom, ale zwolennikom puszczania latawców tak. Jedni schodzą na wodę, żeby trochę popływać, inni żeby się tego dopiero nauczyć. Ciekawe jest zjawisko poruszania się kajciarzy przeważnie parami ...;-)

Donos z dnia 03-05-2003, a dokładniej z godziny 08:33
Po piątkowym wypoczynku ci co na deskach znów czekaja na wiatr. Na razie doczekali się nikomu niepotrzebnych chmur, a wiatr zacznie się wzmagać dopiero po południu. Będzie wiał z siłą około 5 B przez całą noc, aż do niedzielnego południa (na 13.00 ma umówiony niedzielno-rodzinny obiadek). Wtedy wiać przestanie, słońce pokaże się na dobre, a hordy wczasowiczów ruszą z Półwyspu na południe w poszukiwaniu domu, chleba i pracy. Od poniedziału znów zacznie wiać (S 4-5 B) i mocno świecić, co niewątpliwie podgrzeje atmosferę do ponad +20C. Jednak tymi wspaniałymi warunkami będą się cieszyć tylko nielicznie pozostali wczasowicze i przedstawiciele gatunków endemicznych.

Donos z dnia 02-05-2003, a dokładniej z godziny 20:24
Na dobranoc rzut oka za okno.

Donos z dnia 02-05-2003, a dokładniej z godziny 11:22
Słonko świeci, chmurki płyną, wiatru nie ma... moze by tak jakiegoś nektaru się napić.

Donos z dnia 02-05-2003, a dokładniej z godziny 09:02
Dziś świat będzie jak w sloganie reklamowym pewnej stacji radiowej na żółto i na niebiesko, czyli słonecznie, mało chmur i mało wiatru - jednym słowem plażowo. Windsurferzy mogą wykorzystać ten dzień na naprawę sprzętu po wczorajszych katapultach i zderzeniach, wymasować siniaki i posmarować jakąś cudowną maścią odciski na dłoniach. Wczoraj wiatr WSW 7B osiągnął około południa w porywach 9B na powierzchni wody i 11B 70 metrów ponad nią. To było jednak trochę za dużo jak na pierwsze poważne pływanie w tym roku.
Jutro znów ma wiać.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 20:22
Na koniec jeszcze tradycyjnie ładny zachód słońca ocalony od zapomnienia.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 19:00
Wiatr zelżał do 4-5 B i czas już powoli kończyć pływanie, odstawić żagle i deski i dać trochę miejsca na plaży kitesurferom. Kiciarze kity stawiają do pionu, schodzą na wodę i... wiatr nierówny (tak mówią), stąd body drag za body dragiem nawet bez pomijania plaży. Taki ślizg na brzuchu po plaży zwany koparą (bo wystarczy otworzyć usta, żeby zaczerpnąc mimo woli piachu) jest bardzo widowiskowy, ale i bardzo niebezpieczny. Tym razem na szczęście nic nikomu sie nie stało.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 14:06
Na niebie chmurki, na wodzie żagielki i tak sobie tutaj żyjemy...

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 11:26
Wieje teraz około 30 węzłów (7B). Tylko najmężniejsi z gapiów stoją jeszcze na brzegu. Trzeba przyszpilać żagiel do ziemi, żeby móc cokolwiek z nim zrobić. Piasek żądli łydki. Wszystko wokół się kolebie.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 11:16
Powolutku niektórym ręce słabną, ale 14-letniemu B-Rave-Kaczorowi jeszcze chyba nie ;-)

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 10:18
Słońce, a przede wszystkim silny wiatr, nie wszystkim służą. Na przykład dla biedronek nie są to wymarzone warunki. Jednak nie czas żałować biedronek, kiedy jest tak ładnie, co najlepiej pokazują fotki z naszego FotoSchowka.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 09:33
Widoczny na zachód od Półwyspu Helskiego obszar bezchmurnego nieba (zdjęcie z godziny 09:11 z satelity Meteosat) gnany zachodnim wiatrem nachodzi na nasz rejon, a to onacza, że reszta dnia upłynie pod znakiem słońca, wiatru i windsurfingu (kiciarzy chwilowo wywiało ;-)

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 09:22
Sytuacja zaczyna powoli wyglądać następująco.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 09:19
Jakos tak niepostrzeżenie zrobiły nam się prawie tzw. 'Hawaje" - jest słońce, jest wiatr, więc jest też i windsurfing.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 08:47
Zachmurzyło się, ale po południu spodziewamy sie słońca. Pierwsi dzisiejsi windsurferzy zeszli na wodę już około 07.00 rano. Wiatr WSW 5-6 B, warunki na deski poniżej 100l i żagle około 5 m2.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 07:43
Północna Polska jest na skraju niżu znad środkowego Bałtyku, a południowa dostaje się w zasięg wyżu znad Alp. W ten sposób dziś mocno wieje z zachodu. Jest dość ciepło, a chmurach można powiedzieć, że albo są, albo były, albo będą - jeszcze przed chwilą było prawie bezchmurnie, a teraz już niestety jest chmurnie.
Przez najbliższe 4 wolne dni pogoda będzie w kratkę, czyli trochę będzie wiało (czwartek, sobota), trochę padało (sobota), trochę święciło (czwartek, piątek i niedziela), a cały czas nie trzeba będzie iść do pracy. Pogoda zapewni każdemu cos miłego, czyli literaci do piór,przodownicy do pracy, studenci do szkoły, kwiatki dla Ewy, każdy kłos na wagę złota, ludzie pracy na wolne, a windsurferzy na wodę...;-)
A od poniedziałku cieplej, a nawet wręcz upalnie.

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 07:42
Ostatni dzień kwietnia pożegnał nas upałem, prawie bezchmurnym niebem i brakiem wiatru. Korzystając z tak sprzyjających okoliczności przyrody jedni zaczeli wysiadywać potomstwo, inni zaś otworzyli się na świat, a jeszcze ni nie mogli się na to zdecydować, a już całkiem inni wcale się nie wstydzili. Windsurferzy czekali na wiatr (i dziś sie doczekali i to w potężnej dawce SW 6-7 B) umilając sobie to czekanie testami odporności sprzetu na długotrwałe leżakowanie w wodzie.
Pod wieczór niebo się nam zaczyna chmurzyć, a wiatr rosnąć w siłę i...

Donos z dnia 01-05-2003, a dokładniej z godziny 06:25
Nowy miesiąc, nowe wiadomości.
Donosy z poprzednich miesięcy można przeczytać klikając poniżej.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna