Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-05-2007, a dokładniej z godziny 07:58
Czwartek nie jest za ciekawy, bo pochmurny, więc warto wrócić wspomnieniami do środy, kiedy wiało i świeciło, czyli można było i pływać, i skakać, i kajtować. Było po prostu ładnie.

Donos z dnia 29-05-2007, a dokładniej z godziny 13:45
Dziś pogoda jakaś takaś niejakaś, więc dla odmiany proponujemy kilka fotek w naszej najnowszej FordKitowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 28-05-2007, a dokładniej z godziny 08:12
Ani jedenej chmurki na niebie, ani jeden listek nie drgnie... +19C w powietrzu (docelowo około południa +24C), +14C w wodzie od strony Zatoki... kolejny dzień w naszym wąskim i piaszczystym helskim raju przed nami...

Donos z dnia 27-05-2007, a dokładniej z godziny 16:54
Wczoraj były pioruny, dziś dla odmiany mamy grad wielkości około 1 centymetra, czyli na brak atrakcji nie narzekamy.

Donos z dnia 27-05-2007, a dokładniej z godziny 09:34
Wczoraj było parno, duszno, bardzo gorąco (+25C) i niemal bezwietrznie w dzień, więc w efekcie bardzo burzowo w nocy. Były też pioruny, z których kilka można zobaczyć w naszej najnowszej BurzowoPiorunowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto! Dziś być może wieczorem znów będzie burzowo, bo znów jest parno, duszno i bardzo gorąco, więc znów będziemy mogli podziwiać pioruny, czyli niezwykle silne wyładowania elektryczne w atmosferze. Piorunowi często towarzyszy grom dźwiękowy oraz zjawisko świetlne zwane "błyskawicą". Może ono przybierać rozmaite kształty i rozciągłości, tworzyć linie proste lub rozgałęziać się do góry lub w dół. Podczas uderzenia pioruna wyzwala się potężna energia. Główna jej część zostaje rozproszona w postaci ciepła w powietrzu tworzącym kanał plazmy, energia cieplna w większości rozprasza się, niewielka jej część przekształca się na błysk i grzmot. Część pierwotnej energii elektrycznej zostaje rozładowana w punkcie uderzenia łuku elektrycznego w powierzchnię ziemi, co może być bardzo niebezpieczne dla znajdujących się w pobliżu ludzi oraz urządzeń, więc w czasie burzy należy być bardzo ostrożnym.

Donos z dnia 26-05-2007, a dokładniej z godziny 08:56
W nocy przeżyliśmy całkiem niezłą burzę. Grzmiało i padało. Spadło 6 litrów na każdy metr kwadratowy naszego wąskiego paska piasku. Teraz już nie pada, nie grzmi, ale świeci i jest gorąco oraz bezwietrznie.

Donos z dnia 25-05-2007, a dokładniej z godziny 08:53
Po prawej od Polski mamy wyż rosyjski, a po lewej z niż niemiecki. Choć to wielce ryzykowna teza i raczej nieuprawniona, lecz wysilając się na wątpliwej jakości oryginalność, można powiedzieć, że Ribentrop z Mołotowem lepiej by tego nie wymyślili, gdyż właśnie taki układ sprawia, że nad Polskę napływa z południa upalne powietrze pochodzenia zwrotnikowego.
Niestety tradycyjny poranny rzut oka za okno i już wiadomo, że po wczorajszym bezchmurnym wieczorze pozostały tylko wspomnienia. Niby jest pochmurno, ale nie pada i jest bardzo ciepło. Po południu powinno się rozpogodzić, więc będzie lepiej i cieplej. Ale w sobotę może trafić nam się burza lub wiosenny deszczyk, w niedzielę również. Czyli jest dobrze, ale nie do końca. Nie do końca można też mówić o wietrze, bo może będzie, ale jakby właśnie nie do końca.
Podsumowując prognozę na ten weekend, można stwierdzić, że najprawdopodobniej dla każdego będzie coś miłego: trochę słońca dla bladych twarzy, trochę deszczu dla zielonych roślinek i trochę wiatru dla ogorzałych zwolenników deski z żaglem. Patrząc dalej wydaje się, że nadchodzący tydzień przyniesie lekkie ochłodzenie i również nieco deszczu. Ale już pod jego koniec powinno z powrotem wrócić do nas słoneczko, bo to już czerwiec będzie, a on inny niż słoneczny rzadko kiedy u nas bywa.

Donos z dnia 24-05-2007, a dokładniej z godziny 21:17
Dzień mieliśmy słonecznie-spokojny, więc innego wieczornego widoczku być nie może.

Donos z dnia 23-05-2007, a dokładniej z godziny 15:58
Słonko świeci wiater wieje. Jest tak ślicznie, że żeby pływać wcale nie trzeba bomu trzymać!

Donos z dnia 23-05-2007, a dokładniej z godziny 08:21
Środa wita nas tradycyjnie zielenią i błękitem, ale żeby nie przypominała za bardzo wtorku, dodaje jeszcze północno-zachodni wiatr o sile 4 Bf. To oznacza, że wprawdzie jest chłodniej, ale są warunki do windsurfingu, no i nadal się można opalać. Czyli kolejny dzień jak co dzień w naszym helskim raju.

Donos z dnia 22-05-2007, a dokładniej z godziny 06:43
Tak ciepłego (+18C) poranka jeszcze w tym roku na Półwyspie nie było i tak upalnie zapowiadającego się dnia (+25C) również. To, jak na otoczony chłodnym jeszcze Bałtykiem wąski pasek piasku, naprawdę dużo. Jeśli tak jest już w maju, to jakich temperatur możemy spodziewać się w czerwcu, a jakich w lipcu...?

Donos z dnia 21-05-2007, a dokładniej z godziny 21:02
No i jakoś takoś w trakcie tego opalania się przy +24C dzień upalno-bezwietrzno-bezchmurno-błękitno-zielony zmienił się niemal niepostrzeżenie w ciepło-bezwietrzno-bezchmurno-błękitno-czerwonawy. Jutro podobno ma być podobnie.

Donos z dnia 21-05-2007, a dokładniej z godziny 10:23
Poniedziałek jest bezwietrznie upalny i zielono-błękitny. Podobno jaki poniedziałek, taki cały tydzień i chyba właśnie tak będzie. Najwyższy więc czas na biosyntezę melaniny, czyli inaczej mówiąc "trzeba strzaskać się na heban", "spiec raka" lub najzwyczajniej w świecie opalić się. Okazuje się, że to co postrzegamy jako opaleniznę jest melaniną w komórkach warstwy rogowej naskórka. Melanina to naturalny pigment powstający w procesie melanogenezy. Leżąc leniwie na plaży zmuszamy naszą skórę do ciężkiej pracy, czyli właśnie syntezy melaniny. Wytwarzanie melaniny jest procesem obronnym skóry podczas naświetlania promieniami UV (np. słonecznymi) i zapobiega zniszczeniom zależnym od UV. Melanina pochłania promieniowanie UVA i UVB oraz neutralizuje wolne rodniki. Biosynteza melaniny rozpoczyna się od utlenienia aminokwasu - tyrozyny pod wpływem enzymu - tyrozynazy. Następnie powstają dwie grupy barwników: eumelaniny i feomelaniny . Eumelanina ma kolor ciemno-brązowy, feomelanina - jasno-czerwony. Zabarwienie skóry zależy od stosunku ilości eumelaniny do feomelaniny, który jest warunkowany genetycznie i dlatego niektórzy z nas spiekają się "na raka", a inni "na mahoń".

Donos z dnia 20-05-2007, a dokładniej z godziny 21:47
I po prawdziwie upalnym dniu, nastał prawdziwie ciepły wieczór.

Donos z dnia 20-05-2007, a dokładniej z godziny 09:22
Wczoraj niestety południowego wiatru starczyło tylko dla kitesurferów, więc żadnego wave'u nie było, było za to słońce, ciepełko i po prostu piękny dzień, który zresztą czeka nas też dziś. Również w nadchodzącym tygodniu nie powinno być problemu z pogodą - będzie ciepło, słonecznie i raczej bezwietrznie.

Donos z dnia 19-05-2007, a dokładniej z godziny 07:04
Ani jednej chmurki na niebie i cieplutko - taka jest i taka będzie na sobota.

Donos z dnia 18-05-2007, a dokładniej z godziny 11:40
Okazuje się, że wielu z Państwa bardzo zainteresowały "domki" z poprzedniego donosu, więc korzystając z okazji przyjrzyjmy się kolejny raz tym "domkom" stojącym na Zatoce Puckiej i widocznym z brzegu w okolicach Juraty i Jastarni . Dwa takie "domki" stoją w odległości około 500m od brzegu na wysokości Juraty, a trzeci (zburzony, który zwany jest "kamieniem") w odległości około 3 km od brzegu na wysokości Jastarni. Co ciekawe, wszystkie domki stoją w linii prostej. Te trzy domki, to tak naprawdę trzy punkty obserwacyjno-pomiarowe, które zbudowali Niemcy w latach 1940-41. Służyły one obserwacji biegu torped zrzucanych z samolotów. Prowadzone badania miały na celu znalezienie optymalnej wysokości i prędkości dla samolotu wykonującego atak torpedowy, a także doskonaleniu budowy samych torped. W tej chwili oprócz ptaków i ton guana nie znajdziecie tam Państwo już ani torped, ani Niemców, ani samolotów, ani niczego innego. Nasze "domki" mają ścisły związek z dużą torpedownią leżącą po drugiej stronie Zatoki w Babich Dołach k/Gdyni. Oto, jak o tym pisze Kadm. prof. dr hab. Antoni KOMOROWSKI w Przeglądzie Morskim nr 6/2000:

W okresie II wojny światowej prowadzono w Niemczech intensywną produkcję torped, które były przeznaczone głównie na uzbrojenie okrętów podwodnych. W tym czasie główną bazą prób torped był zakład Torpedo Versuchs Anstalt (TVA) w Eckernforde, który funkcjonował tam do czasu rozpoczęcia nalotów przez lotnictwo brytyjskie. Po ich rozpoczęciu postanowiono przenieść produkcję okrętów podwodnych oraz torped do miejscowości położonych poza zasięgiem samolotów brytyjskich.
Rejon Zatoki Gdańskiej stał się wymarzonym miejscem do budowy wszelkiego typu zakładów doświadczalnych. Panowały tu dogodne warunki do przeprowadzania doświadczeń nad nowymi typami torped. Spokojne wody Zatoki Gdańskiej oraz brak możliwości przeprowadzenia przez aliantów nalotu spowodowały, że na budowę nowej bazy doświadczalnej został wybrany rejon w pobliżu osiedla Hexengrund (niemiecka nazwa Babich Dołów) i miasta Gotenhafen (niemiecka nazwa Gdyni) . Tak powstały Zakłady Doświadczalne Torpedowaffenplatz (TWP) Gotenhafen–Hexengrund. Były one przeznaczone, wraz z obiektami i lotniskiem usytuowanym w jej pobliżu, do prowadzenia montażu i prób torped lotniczych serii F5 kal.450 mm oraz nowych wersji torped serii G7, w tym torped akustycznych z różnymi układami samonaprowadzania.
Od budynku torpedowni Babie Doły w kierunku 032 stopnie wytyczony był tor prób poligonu torped lotniczych. Techniczne próby torped lotniczych serii F5 prowadzone były z torpedowni, a inny tor prób wyznaczono dla torped zrzucanych z samolotów (typu Ju-52, He-111, Me-108, FW189) na wodach Zatoki Puckiej w pobliżu Półwyspu Helskiego. Na wysokości Juraty i Jastarni, na wodach zatoki zbudowano trzy punkty obserwacyjne wraz z pomostami dla jednostek pływających, które zabezpieczały próby [to właśnie nasze "domki" - przyp. red.]. W warsztatach, montowniach i na poligonie zatrudniono ok. 2500 osób. Łącznie każdego dnia wystrzeliwano z torpedowni i zrzucano z samolotów, startujących z nowego lotniska Babie Doły, ponad 200 torped lotniczych. Działalność ta doprowadziła w szybkim tempie do powstania bojowej wersji niemieckiej torpedy lotniczej F5b, którą następnie użyto w wielu działaniach niemieckiego lotnictwa morskiego.


Dziś w Babich Dołach jest baza Marynarki Wojennej RP i Lotnictwa Morskiego, a torpedownie stały się siedliskiem kormoranów i mew nad wodą oraz... nurków pod wodą (dla nich to prawdziwy podwodny raj). Z Bazy Lotnictwa Morskiego startują dziś śmigłowce ratownicze SAR udzielające rybakom i żeglarzom pomocy na morzu (SAR - Search And Rescue, czyli znajdź i uratuj, nie mylić ze "spopularozywanymi" m.in. w Wietnamie helikopterami SAD - Search And Destroy, czyli znajdź i zniszcz).
I kto by pomyślał, ile historii może się zmieścić w takim małym "domku"...

Donos z dnia 18-05-2007, a dokładniej z godziny 09:27
Polska znajduje się w zasięgu wyżu znad Czech, który współdziałając z niżem z centrum na północny wschód od Szkocji już jutro zassie nad nasz kraj gorące, zwrotnikowe powietrze z południa. Poranny rzut oka za okno i już wiadomo, że rzeczywiście jest pogodnie, sucho i nie pada. Mało tego, jutro i pojutrze też będzie pogodnie, ale o wiele cieplej. Szykuje się prawdziwy upał, czyli w warunkach Półwyspowych ponad +20C. Zresztą jak ma być inaczej, skoro Zimni Ogrodnicy i Zimna Zośka już za nami, pierwsza majowa burza też, niepierwszy majowy deszcz również, więc teraz już nie ma pogoda wyjścia - musi być ładna!
Kolejną bardzo dobrą wiadomością na nadchodzący nam miłościwie weekend jest jutrzejsza prognoza południowego wiatru o sile 4 Bf. Do tego gorące słońce i chyba będzie tradycyjny jastarnicki wave, czyli zupełnie przyzwoite fale na zatoce. Jeśli się ta prognoza sprawdzi, to windsurferzy powinni być zadowoleni. Dzięki specyficznemu ukształtowaniu dna morskiego w okolicy Jastarni na krawędzi mielizny znajdującej się na wprost Jastarni od strony zatoki (można ją zobaczyć nawet z kosmosu), spiętrzają się naprawdę piękne fale, gdyż przed mielizna jest głęboko na 25 metrów, na mieliźnie około 0,5 metra przy wysokim poziomie wody. Ten skok głębokości generuje fale przy wietrze południowym. Mielizna ma długość około 2 kilometrów i szerokość od 100 do 500 metrów i rozciąga się mniej więcej od stawy Kaszyca do ruin torpedowni zwanych dziś "kamieniem" (to w czasie wojny był taki "domek", jaki dziś widać na trawersie Juraty). Gdy wieje powyżej 5 Bf, jest to chyba najlepszy akwen w Polsce na naukę wave'u, czyli pływania na falach, a pływanie na falach to podobno esencja windsurfingu właśnie. Można powiedzieć, że wtedy w Jastarni mamy wave, choć w wersji raczej light. Teraz spodziewamy się tylko 4 Beaufortów, więc nie będzie może rewelacji, ale jeśli naprawdę te 4 Beauforty nas odwiedzą, to nie będzie źle. Będzie dobrze.
Równie dobrze, a nawet bardzo dobrze zapowiada się pogoda na przyszły tydzień i ogólnie druga połowę maja. Powinno być ciepło i pogodnie.

Donos z dnia 17-05-2007, a dokładniej z godziny 09:42
Poranek mamy cieplutki i słoneczny, ale to niestety do czasu, bo znajdujemy się w luce pomiedzy chmurami i po południu spodziewamy sie chmur i niewielkiego deszczu. Póki co cieszymy sie słońcem i wiatrem (SE 4 Bf), czyli wspaniałymi warunkami do windsurfingu.

Donos z dnia 16-05-2007, a dokładniej z godziny 12:41
Słonko świeci, bez kwitnie, jest cieplutko, czyli po prostu trwa kolejny dzień jak co dzień w naszym helskim raju.

Donos z dnia 15-05-2007, a dokładniej z godziny 11:41
A po nocy przychodzi dzień, a po burzy słońce. Jednocześnie przyszedł też wiatr NW 4 Bf, więc mamy również windsurfing.

Donos z dnia 15-05-2007, a dokładniej z godziny 09:45
Pomiędzy godziną 20.00 wczoraj a godziną 08.00 dzisiaj spadło na każdy metr kwadratowy Półwyspu około 28 litrów wody z nieba, czyli "cuzamen i do kupy" ponad pół miliona ton deszczu. To niezły wynik, bo średnia dla całego maja to około 40 litrów na 1 m2, a dla całego roku to około 500 litrów na 1 m2. Przy okazji troszkę na nas pobłyskało z okolic Trójmiasta, gdzie szalała całkiem poważna burza. U nas raczej tylko padało, bo burza lubi trzymać się stałego lądu (tam "żywi się" prądami wstępującymi), a Półwysep jest za mały, żeby dać wystarczającą konwekcję, więc rzadko mamy tu prawdziwą burzę.

Donos z dnia 14-05-2007, a dokładniej z godziny 19:49
Parno, duszno, bardzo gorąco (+20C) i niemal bezwietrznie, a na koniec deszczowo. Meteopaci narzekają, ale roślinki wręcz przeciwnie - rosną jak na drożdżach! Mamy już kwitnący bez, który normalnie kwitł u nas dopiero na przełomie maja i czerwca. Ale nie ma tego złego, co by na ładne fotki nie wyszło, czyli zapraszamy do NiecoDeszczowejFotoGalerii!

Donos z dnia 14-05-2007, a dokładniej z godziny 16:09
Porno i duszno, czyli niemal bezwietrznie, +20C, a w powietrzu wisi jakby burza...

Donos z dnia 14-05-2007, a dokładniej z godziny 10:48
Cieplutko i pochmurno choć jeszcze nic nie pada. Padać zacznie w nocy i to raczej mocno. Dość powiedzieć, że na każdy 1 metr kwadratowy naszego wąskiego średnio na 500 metrów i długiego na około 40.000 metrów paska piasku ma spaść ponad 10 litrów, czyli jak to sobie wymnożymy to wyjdzie, że pokropi nas ponad 200.000 TON wody!

Donos z dnia 13-05-2007, a dokładniej z godziny 20:14
Cieplutko i wilgotno. Nic dziwnego, że i stokrotki, i nawet konwalie rozwinęły swe wdzięki ku naszej uciesze. Jutro jeszcze cieplej, jeszcze parniej i chyba nawet burzowo.

Donos z dnia 12-05-2007, a dokładniej z godziny 20:43
I nastał spokój na naszym wąskim pasku piasku...

Donos z dnia 12-05-2007, a dokładniej z godziny 18:34
Dziś mamy imieniny Pankracego (12.05), jutro Serwacego (13.05), a pojutrze Bonifacego (14.05), zaś popojutrze Zofii (15.05). Ten okres tradycyjnie nazywany jest Zimnymi Ogrodnikami oraz Zimną Zośką. "Pankracy, Serwacy i Bonifacy to źli na ogrody chłopacy" mówi przysłowie i coś z pewnością jest na rzeczy, bowiem co roku mniej więcej o tej porze mamy do czynienia z kilkudniowym wyraźnie odczuwalnym ochłodzeniem naukowo nazywanym wiosenną południkową wymianą mas powietrza. Na szczęście mamy to w tym roku już za sobą (na samym początku maja przymrozki pojawiły się w całym naszym piękny kraju o czym pisaliśmy parę donosów poniżej), więc przed nami już tylko lato i lato. No może jeszcze czasem deszcz. Tak więc już nic nie stoi na przeszkodzie, aby w naszych ogródkach pojawiły się w końcu pomidory, ogórki, buraczki, kabaczki, cukinie i dynie oraz co tam jeszcze każdy ma.

Donos z dnia 12-05-2007, a dokładniej z godziny 15:50
Padało, padało i w nocy przestało. Rano trochę powiało, a teraz już nie wieje, ale ciągle świeci słoneczko i jest pięknie. Jednak zaprzyjaźniony ślimak (w tej chwili bez własnej muszli, bo po rozwodzie jego żonie przypadło mieszkanie) stwierdził, że deszcze jeszcze wrócą, choć przy okazji będzie coraz cieplej.

Donos z dnia 11-05-2007, a dokładniej z godziny 15:18
Pada czy nie pada, ale Piotrek pływa!

Donos z dnia 11-05-2007, a dokładniej z godziny 08:31
Polska znajduje się w zasięgu niżu znad południowej Szwecji w strefie jego frontów atmosferycznych. Napływa do nas ciepłe i wilgotne powietrze z południowego zachodu. Może i jest ciepło, ale tradycyjny, poranny rzut oka za okno humoru raczej nie poprawia. Padało, pada i będzie padać. No cóż, znowu chyba trzeba podeprzeć się mądrością narodu, czyli majowym przysłowiem: "Suchy kwiecień, mokry maj będzie zboże niby gaj!" i nie przejmować się zbytnio wilgotnymi okolicznościami przyrody, bo będzie można później pobuszować w zbożu wielkim jak sosny. Taki lekki luz bardzo się nam przyda, bo przecież najnowsze badania mówią, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie... a pozostalych 7 - w Londynie...
A kiedy skończy się ten deszcz? Tego do końca nie wiadomo, ale skoro maj ma być mokry, to pewnie z końcem maja. A co będzie później? A później to też nie bardzo wiadomo, ale nie zaszkodzi nieco fusów, tym razem nie z kawy, lecz prasowych:
Gazeta "Fakt": Czerwiec, lipiec i sierpień będą wprost wymarzone na wypoczynek w naszym kraju. Nad Bałtykiem będzie równie gorąco, jak w Egipcie czy Tunezji!
- Czeka nas lato suche i gorące - przewiduje Grzegorz Gumiński, synoptyk z Biura Prognoz Pro-GEM w Gdyni.

Pożyjemy, zobaczymy... może faktycznie i na naszym wąskim pasku piasku pojawią sie palmy, wielbłądy i prawdziwi sezonowi szejkowie...;-)

Donos z dnia 10-05-2007, a dokładniej z godziny 08:50
Wczoraj po południu rozpogodziło się i rozwiało, więc mieliśmy słońce i mieliśmy wiatr (WNW 5-6 Bf), więc mieliśmy windsurfing w rozmiarach w okolicach 85 litrów i 5 metrów kwadratowych żagla i praktycznie nikogo na wodzie. Było pięknie. Dziś zresztą też jest ładnie. Chyba jednak prawdziwe jest przysłowie: Na Półwyspie jest najpiękniej, gdy nas tam nie ma...;-)

Donos z dnia 09-05-2007, a dokładniej z godziny 08:33
Znów w nocy padało, znów mamy nadzieję na pogodny dzień, czyli jak zwykle jest dobrze, a będzie lepiej.

Donos z dnia 08-05-2007, a dokładniej z godziny 20:36
Wtorek oprócz tego, że ciepły i pogodny, był również wietrzny. Dlatego przy okazji dzisiejszego wieczornego widoczku zapraszamy na odrobinę prawdziwie kaszubskiego fristajlu!

Donos z dnia 08-05-2007, a dokładniej z godziny 08:50
W nocy padało i napadało około 7 litrów na każdy 1 metr kwadratowy naszego wąskiego paska piasku. To żaden rekord, ot zwyczajny deszcz, ale jeśli pomnożymy te 7 litrów przez 40.000 metrów długości Półwyspu i średnio powiedzmy 500 metrów jego szerokości, to wyjdzie że ktoś nam wylał nocą na głowę 140 tysięcy TON wody! A to już jest COŚ! A najbardziej niebywałe jest to, że te 140 tysięcy TON wody najpierw było w powietrzu w chmurach! I to jeszcze nie wszystko. Patrząc za okno wyraźnie widać, że w tych chmurach jeszcze TROCHĘ tej wody jest i pewnie też spadnie na ziemię. Chyba już czas przyzwyczaić się do przelotnych opadów (tak po kilka tysięcy ton wody na cały Półwysep), bo w tym tygodniu z pewnością jeszcze się z nimi spotkamy.

Donos z dnia 07-05-2007, a dokładniej z godziny 20:31
Pomimo straszenia deszczem poniedziałek okazał się ciepły, pogodny, suchy i wiosenny. W powietrzu nie czuć już chłodu i pachnie wiosenną zielenią. Można było w taki dzień naprawdę uczciwie odpocząć po weekendowym odpoczynku. Niestety bez deszczu raczej się nie obejdzie, idą chmury, co zdradza choćby dzisiejszy wieczorny widoczek. Trudno... w końcu Półwysep nie z cukru, a na rachunkach za wodę do podlewania zawsze choć trochę się zaoszczędzi... ;-)

Donos z dnia 07-05-2007, a dokładniej z godziny 08:17
Słonecznie leniwy weeeeeeeekend za nami, przed nami pracujący poniedziałek. Lekko nie jest, ale da się wytrzymać... Majówkowicze wyjeżdżając zabrali ze sobą słońce, a puste miejsce wypełniły chmury i wiatr. Z chmur na szczęście nie pada deszcz i jest też ciepło, więc nie jest źle, a może będzie nawet dobrze...

Donos z dnia 06-05-2007, a dokładniej z godziny 20:27
Najdłuższy weekend nowoczesnej Europy powoli dobiega końca. Upałów może nie było, zbyt wiele wiatru dla windsurferów również nie zanotowano, ale za to było dużo słońca, mnóstwo wolnego czasu, kilometry pustych plaż i tony świeżego powietrza. Kto nie był na naszym wąskim pasku piasku chyba ma czego żałować, ale nie ma co się załamywać. Jeszcze nic straconego - przed nami cały sezon!

Donos z dnia 06-05-2007, a dokładniej z godziny 10:01
Wczoraj odbył się na Półwyspie tzw. „Marsz śledzia” czyli coroczna piesza wędrówka przez Zatokę Pucką z Kuźnicy do Rewy przez Rybitwią Mieliznę. To około 10 kilometrów. W marszu ze względów bezpieczeństwa uczestniczą wyłącznie "zawodowcy", czyli ratownicy WOPR, nurkowie i im podobni, ponieważ całą trasę pokonuje się w wodzie - raz płytkiej, raz głębokiej, ale wodzie. Po drodze są dwa odcinki wpław (razem około 1 km). Tym razem trasę pokonało 7 śmiałków i 1 śmiałka. Trasę pokonali w nieco ponad cztery godziny. Kolejny Marsz Śledzia planowany jest na przełomie lipca i sierpnia.

Donos z dnia 06-05-2007, a dokładniej z godziny 07:54
Nihil novi sub sole, albo wiem jest i sole, i jest nihil novi, bo oprócz sole na niebie nie ma nic innego.

Donos z dnia 05-05-2007, a dokładniej z godziny 07:34
Poranna rosa na maskach samochodów i widok z okna nie pozostawiają wątpliwości co do przebiegu reszty dnia - będzie słonecznie, cieplutko i raczej słabowiatrowo, choć po południu morska bryza może osiągnąć nawet 4 Bf przez godzinkę lub dwie.

Donos z dnia 04-05-2007, a dokładniej z godziny 08:06
Okres zimnych, północnych wiatrów już za nami. Teraz powoli przychodzi czas na zmianę napływu powietrza na południowy, wyższe temperatury oraz w dalszej perspektywie na bardzo potrzebne roślinkom opady deszczu oraz wiosenne burze. Ale zanim zagrzmi i popada mamy jeszcze czas na dokończenie majówki w pięknym stylu. Tradycyjny, poranny rzut oka za okno wyjaśnia wszystko: było i jest słonecznie, a będzie jeszcze ciepło, a nawet bardzo ciepło i bardzo słonecznie. Plaże w końcu prawie zaczną wyglądać jak powinny, choć do tej pory też nie było najgorzej. Będzie w końcu prawdziwa majówka. Natomiast jeśli chodzi o windsurferów, to z wiatrem będzie raczej nie bardzo, więc lepiej sobie nie zaprzątać nim głowy tylko wykorzystać zaistniałe okoliczności przyrody i "rzucić cień na muły", żeby perfekcyjnie przygotowana do sezonu muskulatura nabrała jeszcze lepszego wyglądu. Jeśli zaś chodzi o życie "pomajówkowe", czyli przyszły tydzień, to zyskają roślinki i opaleni w czasie majówki windsurferzy: będzie nadal ciepło, ale czasem wietrznie i czasem deszczowo, a nawet burzowo, czyli jak to w maju zwykle bywa.

Donos z dnia 03-05-2007, a dokładniej z godziny 10:42
Okazuje się, że wczoraj nie dość, że było pięknie, słonecznie i ciepło, to również odrobinę wietrznie. Może nie za bardzo, ale akurat starczyło na pięć fristajlowych fotek.

Donos z dnia 03-05-2007, a dokładniej z godziny 08:58
Powoli kończy się okres chłodny, a zaczyna ciepły, a wręcz upalny. Na niebie prawie ani jednej chmurki i tak ma być co najmniej do końca tygodnia. Na razie jeszcze lekko powiewa chłodny wiatr z północy, ale to już jego ostatnie chwile. Z każdym dniem będzie coraz cieplej. Już dziś na zachodzie kraju będzie +20C, a u nas też tak pewnie będzie, tyle że nieco później, czyli w okolicach niedzieli. Windsurferzy chwilowo nie powinni zaprzątać sobie głowy wiatrem, bo go po prostu raczej nie będzie. W końcu czeka nas prawdziwa, ciepła i słoneczna majówka.

Donos z dnia 02-05-2007, a dokładniej z godziny 09:09
Eufemistycznie rzecz ujmując noc była chłodna (zanotowano przemrozki nawet do -6C jak w Toruniu), ale na naszym wąskim pasku piasku otoczonym zewsząd bałtyckim kaloryferem o temperaturze +6C, tylko troszkę musnęliśmy 0C, a później już było cieplej... choć z tym "cieplej" mieszkańcy nieogrzewanych przyczep lub namiotów na polach kempingowych pewnie będą się spierać. W dodatku z pięknego słonecznego poranka, zrobił się nieco zachmurzony, potem coraz bardziej zachmurzony, aż wreszcie prawie zupełnie zachmurzony. Może za chwilę się rozpogodzi, a może nie. Może wieczorem powieje wiatr dla widsurferów, a może nie. Może dziś będzie cieplej niż wczoraj, a może nie. Może morze pomoże, a jak morze nie może, to może pomoże Pomorze...

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 20:55
Słonko właśnie nam zaszło, a łysy już zaczął rządzić, znaczy się jest pełnia, a jak pełnia to każde życzenie się spełnia, czyli jutro może jak morze pomoże, to będzie i cieplej, i wietrzniej, czyli po prostu czeka nas kolejny dzień w helskim raju.

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 10:00
Pierwszy dzień maja - kiedyś czas szturmówek, pochodów i pytań co Ty zrobiłeś dla kraju? , a dziś... a dziś chłodno, bezwietrznie i raczej pochmurno, jednym słowem pogoda barowa albo jednym łacińskim dwusłowem panta rhei jak podobno już dość dawno powiedział niejaki Heraklit.

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 09:54
Chociaż dziś za oknem jest raczej średnio, to i tak okazuje się, że Hel był tej nocy jednym z najcieplejszych miejsc w naszym pięknym kraju, który praktycznie cały zaatakowały przymrozki. W Siedlcach było na przykład -4C, a u nas +3C. W ciągu dnia temperatura niestety nadal pozostanie jednocyfrowa, ale na plusie i jeszcze tylko jedna taka chłodna noc, a później powolutku zacznie się ocieplać, nie będzie tak zimno w nocy, a jeszcze później to już tylko lato, lato i lato...;-)

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 09:53
Jak łatwo zauważyć trwa dłuuugiii weeeekend maaajowy. Jednak nadal na lewo od Polski mamy wyż rodem znad Morza Norweskiego, a na prawo jest niż znad Rosji. Oba te układy baryczne są niczym dwa ogromne, kręcące się tryby (wyż zgodnie, a niż niezgodnie z wskazówkami zegara) i tak jak zasysały, tak nadal zasysają nad nasz piękny kraj chłodne powietrze z północy kontynentu. Efekty tego zjawiska zwanego pompą baryczną mamy okazję podziwiać, a raczej boleśnie odczuwać aż do środy. Od czwartku napływ zimnego powietrza powinien już ustać. Póki co, jeżeli ktoś wybiera się na pierwszomajowy pochód czy kontr-pochód, to radzę naprawdę ciepło się ubrać. Od czwartku zacznie się powoli ocieplać, w niedzielę temperatury na Półwyspie powinny zacząć ocierać się w południe o +20C, a znając złośliwość przyrody, jak dłuuugi weeekend się skończy, to z powodzeniem ją przekroczyć...

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 09:47
Szast-prast i kwiecień za nami, a wraz z kwietniem 2007 już sześć lat donoszenia. Latka lecą... No cóż... nie ma co się "resentymentować", trzeba wracać do dnia dzisiejszego i śmiało patrzeć w przyszłość. Mijający czwarty miesiąc w roku tradycyjnie przeplatał nieco windsurfingu, trochę wiosny, a nawet lata, trochę suszy i dużo wieczornych widoczków. Ale już nam kwiecień minął, więc gdyby ktoś miał ochotę na więcej kwietniowych donosów znajdzie je w naszym donosicielskim Archiwum.

Donos z dnia 01-05-2007, a dokładniej z godziny 09:31
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna