Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi ABECADŁO z deski spadło! Elementarz windsurfingu na DVD!

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Zdjęcia nie otwierają się? Kliknij tutaj.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 30-10-2011, a dokładniej z godziny 08:51
Czas się zmienił, ale pogoda nie i nie zamierza. Dziś i przez najbliższe dni nadal będzie słonecznie, spokojnie i stosunkowo ciepło.

Donos z dnia 29-10-2011, a dokładniej z godziny 10:13
Za oknem tak sobie, czyli jeszcze mgliście. Za chwilę będzie lepiej. W każdym razie na pewno da się więc wytrzymać, a my tymczasem jeszcze raz wróćmy na chwilę do problemu zmiany czasu z letniego na zimowy.

Który z nich jest "prawdziwy"? Otóż prawdziwy jest tzw. czas słoneczny. Czas słoneczny jest różny w danym momencie w różnych miejscach na Ziemi. Zjawisko to związane jest w ruchem obrotowym (wirowym) Ziemi. Ruch obrotowy polega na tym, że kula ziemska nieustannie obraca się wokół własnej osi. Pełen obrót trwa w przybliżeniu 24 godziny. Oznacza to, że na obrót o 1 stopień kątowy Ziemia potrzebuje 4 minut, a w ciągu godziny obraca się o 15 stopni (360stopni / 24h = 15). Ponieważ Ziemia obraca się z zachodu na wschód, na zachód od danej miejscowości jest godzina wcześniejsza (słońce później wschodzi), na wschód – późniejsza.

Dla obliczenia czasu słonecznego istotna jest więc długość geograficzna miejscowości. Polska leży mniej więcej pomiędzy 14 a 24 stopniem długości geograficznej wschodniej, a zatem można w przybliżeniu przyjąć, że średnio jest to 20 stopni, czyli 20E. W ten sposób średni czas słoneczny dla Polski to 20x4=80 minut= +1h20m od czasu GMT (Greenwich). Żeby uniknąć takich minutowych końcówek przyjmuje się pełne godziny, czyli "prawdziwy" polski czas to +1h, który w lecie zmieniamy na czas letni +2h.

Zmiana ta ma spowodować efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego. Latem standardowy czas geograficzny jest przesuwany o godzinę do przodu, więc czas aktywności człowieka jest lepiej dopasowany do godzin, w których jest najwięcej światła słonecznego. Zmiana czasu na letni powoduje, że wschód i zachód słońca jest o godzinę później. Dzięki temu jasno robi się np. o godzinie 6 zamiast godziny 5 a ciemno o godzinie 21 zamiast o godzinie 20. Większość ludzi wstaje po godzinie 6 i kładzie się spać po godzinie 21 - w związku z tym przy zmianie czasu na letni przez krócej musimy miec włączone światło. Do oznaczania czasu letniego stosowany jest skrót DST pochodzący od ang. określenia Daylight Saving Time.

Zmianę czasu stosuje się w około 70 krajach na całym świecie. Obowiązuje on we wszystkich krajach europejskich (z wyjątkiem Islandii) i wielu innych, m.in. w USA, Kanadzie, Meksyku, Australii i Nowej Zelandii. Jedynym wysoko uprzemysłowionym państwem, które nie wprowadziło czasu letniego, jest Japonia.

Donos z dnia 28-10-2011, a dokładniej z godziny 09:40
Tak jak tydzień temu, tak i teraz ciągle i nieprzerwanie rządzi nami olbrzymi i potężny wyż ULLA, który dzielnie broni nas przed zakusami aż trzech niżów. Dlatego dziś tak jak wczoraj na przeważającym obszarze kraju utrzymywać się będzie zachmurzenie małe do bezchmurnego nieba. Po południu na zachodzie zachmurzenie wzrośnie do umiarkowanego, miejscami dużego. Na termometrach zobaczymy od +9C na wschodzie do +12C na zachodzie, a w Małopolsce lokalnie nawet +16C. Wiatr południowo-wschodni do południowego, słaby i umiarkowany. Ciśnienie wysokie i nadal będzie powoli rosło.

Od wielu dni za naszym oknem utrzymuje się ładna pogoda i ten weekend tego nie zmieni. Tak jak dziś, tak i w najbliższe dni będzie bardzo podobnie: temperatura powietrza i wody w dzień to +12C, rano możliwe mgły, później rozpogodzenia i słońce, brak opadów, słaby wiatr z południowego zachodu i brak przymrozków (te ostatnie na Półwyspie dopiero za jakieś 2 tygodnie najwcześniej). Właściwie to jak na te porę roku pogodę mamy idealną. To co jeszcze przynosi ten weekend, to zmiana czasu. Przypomnijmy sobie jak to z tymi zmianami jest.

W Polsce zmiana czasu z zimowego (standardowy) na letni następuje pod koniec marca (ostatnia niedziela marca o godz. 02.00 rano, dodajemy 1 godz. do obowiązującego czasu), a z letniego na zimowy pod koniec października (ostatnia niedziela października o godz. 03.00 rano, odejmujemy 1 godz. od obowiązującego czasu). Zimą kulminacja (górowanie) słońca przypada więc prawidłowo (zgadza się z naszą strefa czasową) - w środkowej Polsce jest to godzina 12:15 (najcieplejszy moment dnia to przeważnie okolice godziny 13), zaś latem górowanie jest godzinie później, czyli w okolicy godziny 13:15 (najcieplejszy moment dnia to przeważnie okolice godziny 14-15).

Kolejna sprawa to oczywiście Wszystkich Świętych. Okazuje się, że Wszyscy Święci to nieco ponad 10.000 dusz (ich lista dostępna jest na tej stronie), które zyskały na ziemi i pewnie w niebie (piszę pewnie, bo z nieba nie mamy aktualnych danych) status Świętego. Dopiero drugi dzień listopada to Święto Zmarłych, czyli Dzień Zaduszny. Jest on poświęcony wszystkim innym duszom, czyli co tu dużo ukrywać większości naszych zmarłych krewnych, którzy do świętości potrzebują naszej modlitwy i pomocy. Według wierzeń ludowych przychodzą oni do naszych domów wieczorem 1 listopada. Stąd po wieczornej modlitwie powinno się na noc na pustym stole zostawić trochę chleba i nie palić w piecu, bo duchom ten ogień przeszkadza. Te zwyczaje wywodzą się jeszcze z czasów przed-chrześcijańskich i są nadal bardzo powszechne - to właśnie o nich traktuje lektura szkolna "Dziady" Mickiewicza. Kto nie czytał może przeczytać lub nie, ale na pewno warto uważać dziś na drogach, bo może być naprawdę niebezpiecznie.

Donos z dnia 27-10-2011, a dokładniej z godziny 09:50
Czwartek wprawdzie tak ładnie się nie zaczął, a po wtorkowym pływaniu pozostały już tylko wspomnienia , al i tak nie jest źle: przed nami kolejny w miarę pogodny i ciepły jesienny dzień walki o chleb nasz powszedni, czyli jest dobrze, a będzie lepiej.

Donos z dnia 25-10-2011, a dokładniej z godziny 09:36
Kolejny dzień po prostu zachwyca: za oknem bezchmurnie, w trawie kolorowo, a na drzewach barwnie - aż się chce wyjść na zewnątrz!
W dodatku wiatr powolutku rozwiewa się i po południu powinno być już naprawdę dobrze. Po prostu sytuacji "miodzio".

Donos z dnia 24-10-2011, a dokładniej z godziny 10:51
A tak "w temacie" wschodów słońca, to właśnie wziął i się odnalazł nam taki wchód słońca właśnie.

Donos z dnia 24-10-2011, a dokładniej z godziny 10:43
Najważniejsze to ładnie zacząć. Później nawet najbardziej jesienny poniedziałek będzie wspaniały. I rzeczywiście na pogodę nie można narzekać. Dziś już za chwilę będzie słonecznie, a jutro wietrznie. Czegóż chcieć więcej...?

Donos z dnia 23-10-2011, a dokładniej z godziny 09:43
Rzut oka za okno i juz wiadomo, że tak jak wczoraj i tak jak przez najbliższe dni dziś w Jastarni będzie bardzo słonecznie i bardzo jesiennie.

Donos z dnia 21-10-2011, a dokładniej z godziny 08:19
Dziś Polska będzie się znajdować pod wpływem wyżu ULLA znad południowych Niemiec. Po porannych mgłach na południu zobaczymy pogodny dzień z dużą ilością błękitu nieba. Na pozostałym obszarze przeważać będzie zachmurzenie umiarkowane i duże z przejaśnieniami i słabymi oraz przelotnymi opadami deszczu. Większe dostawy błękitu dopiero jutro. Termometr sprawiedliwie w całym kraju pokaże około +10C. Będzie wiał słaby i umiarkowany wiatr z kierunków zachodnich. Ciśnienie będzie rosnąć.

Scenariusz na ten weekend jest identyczny jak na poprzedni. Piątek będzie najbrzydszy, a sobota i niedziela piękne, czyli dokładnie takie jak tydzień temu. A potem znów dzień będzie podobny do dnia, czyli po tym wczorajszo-dzisiejszym krótkim "załamaniu" słonecznej pogody od jutra powróci Złota Polska Jesień i powinna utrzymać się przynajmniej do końca października.

Będzie chłodniej i bardziej mglisto, ale pogodnie. Niestety coraz krótszy dzień, coraz niższe nad horyzontem słońce i coraz bardziej wychłodzony grunt i morze nie pozwolą już na jesienne lato i nawet przy bezchmurnym niebie upału w południe nie będzie. Słonecznie i sucho - to dobra pogoda na wycieczki po Półwyspie. Może być na rowerze, może być pieszo, a może być nawet samochodem, bo jest co zwiedzać na naszym wąskim pasku piasku, który kryje w sobie wiele tajemnic z dawnych czasów.

Otóż okazuje się, że wraz z odzyskaniem niepodległości przez Polskę w 1918 roku zdano sobie sprawę z niezwykłej przydatności Półwyspu Helskiego do celów wojskowych. Od tego momentu aż do lat 50-tych zarówno Polacy jak i Niemcy (w czasie okupacji) zbudowali tutaj wiele obiektów militarnych broniących rejonu Zatoki Gdańskiej. Młodszym czytelnikom przypominamy, że właśnie z powodu obecności wojska teren od Juraty do Helu był niedostępny dla postronnych aż do roku 1995 i przede wszystkim dlatego możemy się cieszyć do tej pory w tym rejonie prawie nienaruszoną urodą lasów. Tym bardziej, że oprócz przyrody spotykamy tu liczne obiekty militarne. Szczególnie polecamy do zwiedzania opisywane na tych stronach:
- zespół bunkrów tworzących Ośrodek Oporu Jastarnia,
- olbrzymia armatę zwaną Adolf Kanone,
- baterię armat im. Laskowskiego,
- miejsce próby wysadzenia Półwyspu we wrześniu 1939,
- torpedownie na Zatoce Puckiej,
- baterię przeciwlotniczą w Jastarni,
- baza minowców w 1939 w porcie w Jastarni.
To z pewnością dobry pomysł na spędzenie chwili wolnego czasu nie dość, że na świeżym powietrzu, to jeszcze w oparach historii i... jodu...;-) Zapraszamy! Naprawdę warto!

Donos z dnia 20-10-2011, a dokładniej z godziny 07:19
Dziś nadal wietrznie (SW 4 Bf), nadal stosunkowo ciepło (+12C) i nadal pogodnie oraz jesiennie, choć po południu może się zachmurzyć i delikatnie popadać.

Donos z dnia 19-10-2011, a dokładniej z godziny 11:08
Dzień podobny do dnia ostatnio nam się zdarza. Codziennie słonecznie i pogodnie, codziennie stosunkowo ciepło (+12C w powietrzu i wodzie) i codziennie wieje z ćwiartki południowo-zachodniej. Raz mocniej (wczoraj), raz słabiej (dzisiaj), ale codziennie da się popływać. Tak było, tak jest i tak będzie przez najbliższe dni, czyli dzień będzie podobny do dnia, jak na naszym najnowszym filmiku.

Donos z dnia 17-10-2011, a dokładniej z godziny 07:49
Weekend był po prostu cudowny, a poniedziałek nie jest ani trochę gorszy - było, jest i będzie słonecznie, choć chłodno. Ale że mamy październik, to przecież nadszedł czas na wiatr z południa. Silny wiatr z południa. Bo tak się już dzieje, że od wielu lat właśnie w październiku wieje mocno z południa i będzie też w tym roku, czyli od wtorku do środy. Jeśli utrzyma się to 5 Bf, to naprawdę będzie warto odwiedzić Jastarnię.

Donos z dnia 16-10-2011, a dokładniej z godziny 17:03
Kolejny piękny dzień już prawie za nami. Gdyby ktoś był ciekaw co w Jastarni nad Zatoką można znaleźć w październiku to odpowiedź jest prosta i krótka: można tam znaleźć święty spokój i oprócz ładnych widoczków właściwie nic więcej. No może jeszcze kilka zdjęć i krótki filmik w naszej najnowszej NadZatokowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 15-10-2011, a dokładniej z godziny 14:26
Dni już krótsze od nocy, ale w Jastarni na plaży jak było tak i jest pięknie tylko nie tak tłoczno.
Słonko świeci, temperatura powietrza i wody to około +12C, jest niezwykle dobra widzialność, a jesień trwa i ma się dobrze. Poza tym mamy tutaj święty spokój i właściwie nic więcej, o czym można się przekonać oglądając zdjęcia i krótki filmik w naszej najnowszej PaździernikowejFotoGalerii, Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 15-10-2011, a dokładniej z godziny 08:54
Przy takim poranku reszta wydaje się już prosta i nieistotna. Ale dla porządku można dodać, że oprócz błękitu nieba i słońca mamy słaby i jeszcze słabnący wiatr, temperaturę +10C i rośnie (oczywiście o żadnych przymrozkach jeszcze nie ma u nas mowy, choć np. taki Gorzów Wlkp. już zażarcie szyby skrobie) oraz słoneczną prognozę na najbliższe dni. Czyż nie jest pięknie w naszym helskim raju...?

Donos z dnia 14-10-2011, a dokładniej z godziny 09:04
Dziś będziemy pod wpływem silnego wyżu TESSINA znad Danii, który poza nami zajmuje się wytwarzaniem potężnego przeciągu we współpracy z ex-huraganem PHILIPPE nad Morzem Norweskim. Na szczęście to dość daleko i u nas wiatr będzie wyraźnie słabł, bo po ostatnich bardzo wietrznych dniach zdaje się już wszyscy mają go dosyć. W piątek w kraju zachmurzenie małe do umiarkowanego z przelotnymi opadów deszczu i jeszcze dość silnym, ale słabnącym wiatrem obniżającym znacznie temperaturę odczuwalną. W górach może spaść śnieg, a poranne przymrozki i skrobanie szyb ze szronu nigdzie nie będą niczym nadzwyczajnym.

To był naprawdę wietrzny tydzień i to, że wiatr się kończy jest dobrą wiadomością. Jeszcze tylko dziś podmucha, a od jutra uspokojenie aury. Sobota i niedziela to mało chmur i wiatru, brak opadów i temperatura powietrza oraz wody w okolicach +12C. Czeka więc nas chłodny, ale spokojny, prawdziwie jesienny weekend. Z wczasowiczów pozostali tylko ostatni Mohikanie, więc na Półwyspie mamy już tylko sól ziemi tej, czyli P.T. Kaszubów. I własnie nimi dziś się zajmiemy.

Kaszubi (Kaszëbi) to zachodniosłowiańska grupa etniczna wywodząca się w prostej linii od Pomorzan. Zamieszkuje Pomorze Gdańskie i wschodnią część Pomorza Zachodniego. Dzieli się na wiele podgrup etnograficznych, zróżnicowanych językowo i kulturowo: Bylacy - Bëlôcë, Gachy - Gôchë, Józcy - Józcë, Mucnicy - Mùcnicë, Krubanie - Krëbane, Lesacy - Lesôcë, Morzanie - Mòrzanie, Rybaki - Rëbôcë, Zaboracy - Zabòrôcë.
Pierwszy raz nazwa określająca plemię kaszubskie wystąpiła 19 marca 1238 w dokumencie wystawionym przez papieża Grzegorza IX w tytule książąt zachodniopomorskich dux Slavorum et Cassubia. Obecnie Kaszubi zamieszkują w powiatach: puckim, wejherowskim, kartuskim, lęborskim, bytowskim, kościerskim, północnej części chojnickiego oraz wschodniej części słupskiego. W powiecie lęborskim, bytowskim i słupskim osadnictwo to ma w przeważającej mierze charakter wtórny - po II wojnie światowej Kaszubi zasiedlili tereny swojego pierwotnego osadnictwa po wysiedleniu stamtąd ludności niemieckiej przez władze PRL.
Kaszubi stanowią typową ludność pogranicza, która w ciągu wielu wieków żyła na terytorium zmieniającym przynależność państwową. Wielu z nich uległo germanizacji lub polonizacji, proces ten miał charakter przymusowy lub naturalny. W Narodowym Spisie Powszechnym Ludności z roku 2002 tylko około 5 tysięcy obywateli polskich zadeklarowało narodowość kaszubską. Jest to ok. 1% całej społeczności kaszubskiej. Rzeczpospolita Polska nie uznaje tych deklaracji za wiążące (podobnie w przypadku Ślązaków), stąd Kaszubi nie znaleźli się na oficjalnej liście mniejszości narodowych sporządzonej przez MSWiA.
Z powodu odmienności językowej oraz przywiązania do religii rzymskokatolickiej, które powodowało niechęć Kaszubów do idei komunizmu, byli oni posądzani o separatyzm, tj. chęć oderwania od Polski części jej terytorium. Oskarżenia te nie miały pokrycia w rzeczywistości, ale w okresie PRL służyły antagonizowaniu Kaszubów z pozostałą ludnością Polski i przybierały na sile w okresie kolejnych kryzysów politycznych, np. w 1968 i 1970. Współcześnie nawet najbardziej radykalny nurt w ruchu kaszubskim - narodowy - nie kwestionuje historycznych związków Kaszubów z Polską (choć wielu miało dziadka w Wermachcie, bo zaciąg tam był przymusowy dla Kaszubów, a odmowa kończyła się rozstrzelaniem), zaś swoje postulaty ogranicza do troski o rozwój ojczystego języka, kultury oraz dbałości o własną tradycję historyczną.
Tu dochodzimy do najważniejszej obecnie części kultury kaszubskiej, czyli języka. Język kaszubski to język z grupy zachodniosłowiańskiej języków słowiańskich, którym posługuje się w Polsce na co dzień ponad 50 tys. Kaszubów. O odrębnym języku można mówić już w wieku XIV. Za najstarsze druki kaszubskie uważane są Duchowne Piesnie Dra Marcina Luthera i inszich naboznich męzow Szymona Krofeya z roku 1586, jak i z roku 1643 Michała Pontanusa Mały Catechism Niemiecko Wándalski abo Slowięski.
Obecnie w Polsce istnieje kilkadziesiąt szkół, w których dzieci uczą się kaszubskiego. Od 2005 roku istnieje możliwość zdawania z niego egzaminu maturalnego. W języku kaszubskim wydawane są książki i czasopisma, emitowane są regionalne programy radiowe i telewizyjne. Według ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, istnieje możliwość używania przed organami gminy języka kaszubskiego jako języka pomocniczego i na przykład w Jastarni mamy dlatego dwujęzyczne nazwy ulic.
Wyróżnia się 4 zespoły dialektalne kaszubszczyzny, w ramach których występuje około 50 gwar:
# Dialekt północny (powiat pucki i północna część wejherowskiego)
# Dialekt środkowy (południowa część pow. wejherowskiego i powiat kartuski)
# Dialekt południowo-wschodni (tereny na południe od Kościerzyny)
# Dialekt południowo-zachodni (okolice Borzyszków i Brzeźna Szlacheckiego w pow. chojnickim).
Nawet na samym Półwyspie Helskim słychać wyraźną różnicę pomiędzy rybacką gwarą np. w Jastarni a tą z Kuźnicy czy Chałup, nie mówiąc o niemal "zupełnie innym" języku rolników z okolic Kartuz. Między innymi dlatego na Półwyspie twierdzi się, że Kaszubi są do Władysławowa, dalej to już tylko Górale...;-)

Donos z dnia 12-10-2011, a dokładniej z godziny 07:26
Co miało spaść z nieba chyba już spadło, czyli ostatnie opady wprawdzie przelotne, ale częste z grubsza za nami. Może jeszcze spaść kilka kropel, ale dziś już koniec z zimnymi prysznicami. Od dziś przez najbliższe dni powinno być słonecznie, wietrznie, sucho i chłodno. To typowe dla października okoliczności przyrody. Silny, jesienny wiatr to tutaj nie pierwszyzna. Natomiast temperatury będą się kręcić wokół +10C. Przymrozki, które będą powszechne w głębi lądu, w październiku nie grożą nam na naszym wąskim pasku piasku wysuniętym na 40 km wgłąb morza. A to z powodu bałtyckiej wodnej kołderki, która teraz ma około +15C.
A co później? A później obaczymy Złotą Polską Jesień.
A poza tym pamiętajmy, że kiedy październik chłodny, to styczeń bywa łagodny.

Donos z dnia 10-10-2011, a dokładniej z godziny 08:13
Dziś będzie niestety czyli pochmurno, chłodno, ciemno, wilgotno i wietrznie. Na szczęście jutro ma wrócić słoneczko, więc jest nadzieja, której można się chwycić i przetrwać ten poniedziałek. Jedynymi, którzy mogą mieć frajdę z takiej pogody, są zimnolubni kite- i windsurferzy. Wiatr wieje i wiać będzie, a woda ma jeszcze około +15C, czyli jest stosunkowo ciepła. Jedynie na płyciznach przy brzegu jest zimniejsza (około +12C), bo szybciej wychładza się od silnego wiatru. Mechanizm tego wychładzania płycizn jest dokładnie taki sam jaki stosujemy dmuchając na (płytką) łyżeczkę gorącej herbaty. Na pełną (głęboką) filiżankę już to tak skutecznie nie działa.

Donos z dnia 08-10-2011, a dokładniej z godziny 15:46
Dni już krótsze nocy, w kalendarzu październik, ale na termometrze jeszcze mniej więcej +15C w wodzie i powietrzu, za oknem słońce, czyli nie jest źle. Wprawdzie liście już spadają z drzew i coraz więcej czerwieni wokół, lecz trawa jest nadal zielona, stokrotki kwitną, a pszczółki bzykają. W dodatku bez problemu i jakiś szczególnych kombinacji można się spokojnie opalać, a nawet można się kąpać! Czyż nie jest to lato w środku października?!
Więcej letnio-jesiennych zdjęć i krótki filmik znajdziecie w naszej najnowszej LetnioJesiennejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 07-10-2011, a dokładniej z godziny 08:22
Nadal pozostaniemy pod wpływem ex-OPHELII, która rządzi teraz znad północnej Skandynawii, a jej chłodny front atmosferyczny jest już nad wschodnią Polską, co łatwo stwierdzić patrząc na termometr, który wyraźnie pokazuje kilka stopni mniej niż wczoraj, bo zaledwie +12/+14C. Tylko na południowym wschodzie będzie cieplej.

Było plażowo, było spacerowo, było grzybowo, było babio-letnio lub złoto-polsko-jesiennie, ale się skończyło, bo podobno wszystko co piękne kiedyś się kończy. W naszym wypadku skończyło się wczoraj, kiedy dzięki ex-OPHELII i jej chłodnemu frontowi pożegnaliśmy temperatury powyżej +20C i dziś już znaleźliśmy się w przedziale "powyżej +10C". Zawiedziona miłość i zemsta? Tylko dlaczego akurat na nas?! Dziwna ta Ofelia, wprawdzie zaczynała jako depresja, ale przecież tropikalna!

A jaki będzie ten weekend? Na Półwyspie Helskim rewelacji nie będzie. Piątek wietrzny, ale pochmurny. Sobota pogodna, ale z możliwym przelotnym deszczem. Niedziela zmienna, więc nic dziwnego że wyborcza. A co potem? A potem, czyli na początku tygodnia zacznie się silny przeciąg (chodzi o zjawisko atmosferyczne zwane wiatrem o sile 5-6 Bf, a nie polityczno-kadrowe), który skończy się w środku tygodnia i aura ustabilizuje się na poziomie +15C w dzień, +10C w nocy, od czasu do czasu słońce, od czasu do czasu deszcz, czyli dokładnie tak jak to w październiku bywa.

Donos z dnia 06-10-2011, a dokładniej z godziny 08:23
Cóż za poranek! Nie dość, że bezchmurny i jak na październik to upalny (teraz +16C, po południu będziemy dobijać do +20C), to jeszcze dość wietrzny (S 4 Bf). Październikowe Hawaje po polsku!

Donos z dnia 05-10-2011, a dokładniej z godziny 08:55
Trzy tygodnie temu niejaka Katia przyniosła dużo wiatru i radości wind- i kitesurferom. W tym tygodniu mamy podobna sytuację za sprawą niejakiej OPHELII.

A było to tak: w dniu 20 września na środku Atlantyku w okolicy równika "urodziła się" tzw. tropikalna depresja o imieniu OPHELIA i rozpoczęła wędrówkę na północny zachód. W dniu 29 września OPHELIA miała już status huraganu, ale nikomu nie zagrażała, bo nadal była na otwartym oceanie i nie zamierzała nikogo odwiedzić na amerykańskim lądzie, bo postanowiła wybrać się do Europy. W ten sposób nasza OPHELIA juz jako nie huragan, ale zwykły choć głęboki niż w tym tygodniu przyniesie naprawdę sporo wiatru. A wszystko dlatego, że 2 tygodnie temu coś tam na równiku się wylęgło...

Donos z dnia 04-10-2011, a dokładniej z godziny 09:23
Wtorek jest nadal pogodny i co najważniejsze ciepły. Już dawno w październiku nie mieliśmy tak ciepłych dni. Jednak wielu czeka nie na słońce i ciepełko, ale na wiatr, a ten okazuje się kapryśny pomimo zachęcających prognoz. No cóż, jednych to smuci, innych cieszy, a wiatr najwyraźniej "idzie górą" czyli po Bałtyku ledwie muskając Półwysep. To powinno się zmienić pod koniec tygodnia, kiedy spodziewamy się już konkretnego przeciągu. I znów jedni sie będą cieszyć, a drudzy mniej.

Donos z dnia 02-10-2011, a dokładniej z godziny 18:16
Malowniczy niedzielny wieczór kończy naturalny okres synoptyczny zwany babim latem. Przed nami niezwykle wietrzny tydzień, który gdy wiatr ucichnie pod koniec tygodnia, przyniesie nam prawdziwą jesień.

Donos z dnia 02-10-2011, a dokładniej z godziny 15:32
Dziś mamy za mało wiatru do windsurfingu i z drugiej strony jest za chłodno do plażowania, ale wszystkiego jest akurat do rowerowania, czyli wycieczki z Jastarni do Krokowej i z powrotem. Te około 90 km poruszamy się ścieżką rowerową, więc jest bezpiecznie.
Zaczynamy w Jastarni i jedziemy wzdłuż Półwyspu Helskiego przez Kuźnicę oraz opustoszałe Chałupy i dojeżdżamy do Władysławowa. Potem dojeżdżamy wzdłuż Zatoki Puckiej do Swarzewa gdzie obok stacji kolejowej zaczyna się ścieżka rowerowa położona na starej trasie linii kolejowej Swarzewo-Krokowa. Jadąc wzdłuż pól przypominamy sobie co to jest ozimina i jak wygląda kiedyś najtajniejsza z tajnych wojskowa stacja kontroli powietrznej kraju. Tak sobie pedałując po "unijnym asfalcie" spotykamy wiele ciekawych stworzeń i dojeżdżamy w końcu do zamku w Krokowej, gdzie można zjeść a nawet zanocować, jeśli ma się odpowiednią ilość banknotów. Jeśli się nie ma, trzeba wracać z powrotem do domu, co jest nie tylko tańsze, ale i pewnie zdrowsze. Jeśli ktoś ma ochotę na więcej zdjęć z trasy rowerowej Jastarnia-Krokowa znajdzie je w naszej najnowszej RowerowejFotoGalerii. Zapraszamy! Naprawdę warto wsiąść na rower!

Donos z dnia 01-10-2011, a dokładniej z godziny 08:32
Pierwszy dzień października 2011 zaczyna się bardzo przyzwoicie, choć juz nieco mgliście, ale o tej porze roku to zupełnie normalnie. Przed nami jeszcze kilka dni babiego lata, a później wiatr będzie chciał nam urwać głowy, a gdy już ucichnie przejdziemy nie tylko w kalendarzową, a również klimatyczną jesień, czyli zgodnie z definicją nastanie czas, w którym średnie dobowe temperatury powietrza będą wahac się pomiędzy +15C a +5C. DO tego czasu możemy się cieszyć temperaturami nieco wyższymi, czyli babim latem.

Taki okres pięknej i ciepłej pogody we wrześniu lub październiku w Ameryce Północnej nazywają Indian Summer (indiańskie lato), w Szwecji mówi się o Brittsommar, w Niemczech nazywa się Altweibersommer (lato starych bab) lub "Spatsommer" (późne lato), a w Polsce Babie Lato. I nie jest to wcale lato dla bab, bo nazwa pochodzi od tak nazywanych nici pajęczych, które w pogodne dni jesienne unoszą się w powietrzu. Na tych cienkich nitkach pająki, które je uprzędły, przenoszą się na większe odległości osiągając przy tym niekiedy znaczny pułap. Wędrówki te mają związek z szukaniem schronienia na zimę.

Donos z dnia 01-10-2011, a dokładniej z godziny 08:23
Szast-prast i nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, ale wrzesień 2011 już za nami i był to naprawdę przepiękny miesiąc. Razem z czerwcem z pewnością (i kolejny raz) pobili na głowę lipiec i sierpień, co możne być pewna wskazówką przy planowaniu urlopu w przyszłym roku.
Wrzesień był przede wszystkim bardzo ciepły, a opady były w normie. Poza tym było bardzo babio i bardzo letnio, ale też czasem wietrznie i bardzo wietrznie. Budowano też port w Kuźnicy, gapiono się przez okno, ale większość czasu spędzano na plaży i w lesie, choć czasem też w Beskidach.
No ale wrzesień 2011 już za nami, a ciekawych jak to dokładniej było w tym wrześniu odsyłamy na wrześniową stronę donosów.

Donos z dnia 01-10-2011, a dokładniej z godziny 08:09
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy i lat znajdziecie Państwo w naszym przepastnym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna