Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 29-09-2012, a dokładniej z godziny 19:28
Pięknie się zaczęło, a później było już tylko lepiej i bardziej kolorowo, o czym świadczą zdjęcia w naszej najnowszej JesiennejFotoGalerii.

Donos z dnia 29-09-2012, a dokładniej z godziny 08:54
To jest i będzie piękny dzień...

Donos z dnia 28-09-2012, a dokładniej z godziny 07:53
Dziś nasz piękny kraj będzie rozdarty pomiędzy niżem LULU aż znad Wysp Owczych, a wyżem GUNTER znad bratnich Węgier. Na szczęście Polak i Węgier to dwa bratanki i to właśnie wyż węgierski z czasem zyska przewagę, stąd po miejscami pochmurnym i lekko deszczowym przedpołudniu przejaśnienia i rozpogodzenia będą stopniowo obejmować cały kraj, a ewentualne opady zanikną.
Temperatura od +16C na północy do +20C na południu. Wiatr, jak to zawsze bywa gdy jesteśmy pomiędzy niżem-młotem i wyżem-kowadłem będzie dość silny, południowo-zachodni do zachodniego. Ciśnienie będzie powoli rosło.

Poprzedni weekend minął nam na dedykowanym pływaniu, a tydzień na słonecznym podziwianiu. W ten weekend znów wypada pływanie, bo zapowiada się wianie, a w niedzielę mocne wianie. Zapowiada się też odrobina deszczu, sporo słońca, a temperatura wody i powietrza będzie oscylowała wokół +16C. Rewelacji nie ma, ale źle tez nie jest. W końcu to przełom września i października, nie ma co oczekiwać upałów. Zresztą dziś właśnie na temperaturze się skupimy, a konkretnie na temperaturze wody. Robi się coraz chłodniejsza, a ludzie nadal pływają. I dobrze, ale trzeba zachować pewne reguły i o tym właśnie może trochę przydługi tekst poniżej, ale mam nadzieję że choć jednej osobie pomoże nie zrobić sobie krzywdy.

Kiedyś wystarczyło pojawić się na wodzie na początku kwietnia by stać bohaterem.
Dziś choćby w styczniu jeśli nie codziennie to przynajmniej co weekend można kogoś gdzieś spotkać na wodzie, a ludzie w całym kraju pływają nic nie robiąc sobie z panującej pory roku.
Może zimy są łagodniejsze, może ludzie twardsi, może pianki cieplejsze, a może niektórzy wolą bardziej zimną wodę niż odkurzanie mieszkania w sobotę…?
A może stoją za tym wiadome służby tajne, jawne i dwupłciowe…?
A może nie wiadomo o co chodzi, wiec chodzi o pieniądze…?
No nie wiadomo i już, a naukowcy radzieccy wspólnie z amerykańskimi jeszcze nie wypracowali stanowiska w tej sprawie. Zanim to się stanie proponowałbym zająć się odpowiedzią na o wiele ważniejsze pytanie, a mianowicie:
Co zrobić, aby windsurfing jesienią i zimą był nie tylko możliwy, ale również przyjemny?

Pierwsza sprawą o której należy bezwzględnie pamiętać jest stan techniczny sprzętu do pływania. Należy sprawdzić wszystko jeszcze zanim wybierzemy się na spot i jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości choćby co do halslinki, naprawdę lepiej pozostać w domu i pomóc żonie w porządkach (wiem, wiem… ale trzeba być twardym, a nie miętkim).Nawet najdrobniejsza awaria w lodowatej wodzie staje się natychmiast bezpośrednim i realnym zagrożeniem życia. Hipotermia, bo o niej tu mowa, może w skrajnym przypadku zakończyć się śmiercią, ale na szczęście wcale nie musi. Zatrzymajmy się więc chwileczkę, aby lepiej poznać to zjawisko.

Hipotermia to stan organizmu, w którym temperatura ciała jest niższa od bezwzględnego minimum normy fizjologicznej (+36C). Wato sobie uświadomić, że człowiek bez pianki w wodzie o temperaturze +5C może przeżyć tylko około pół godziny, przy czym ostatnie 10 minut będzie już raczej nieprzytomny.
Pierwszym objawem wychłodzenia są dreszcze i dygotanie. Wtedy jeszcze możemy sobie pomóc natychmiast wracając na brzeg do ciepłego domu, żeby napić się czegoś gorącego i zjeść coś ciepłego. Jeśli tego nie zrobimy to pływając i dalej wychładzając swój organizm możemy liczyć tylko na pomoc innych, która może nadejść, ale niekoniecznie i nie zawsze na czas (a ma on tu znaczenie krytyczne i jest mierzony w minutach, a nie godzinach).

W każdym razie, żeby sprawę hipotermii doprowadzić do końca trzeba jeszcze napisać, że jej kolejnymi objawami jest ból i stopniowe osłabienie całego ciała. Najpierw traci się siły w rękach i nogach. Następnie ogólne osłabienie przechodzi w zdrętwienie, któremu towarzyszą skurcze. Później zupełnie ustają dreszcze i skurcze, a pojawia się apatia, spokój, utrata poczucia czasu, brak wrażliwości na bodźce i niezborność ruchowa, a na koniec utrata świadomości. A później to już chyba tylko to słynne światełko w tunelu…

Znamy już więc naszego głównego wroga, ale mamy sprawny sprzęt i prognozowane na dziś 5 Beaufortów potwierdza się nie tylko w każdym pogodowym serwisie, ale również za oknem. Cóż więc robić? To proste, oczywiście najpierw zjeść śniadanie! Dobre śniadanie nie tylko zwiększy ci przemianę materii potrzebną do utrzymania jak najwyższej temperatury ciała, ale jeszcze da czas na zadzwonienie do kilku kolegów, bo nigdy, nawet w lecie, nie wolno pływać samemu, a w zimie pływanie samemu powinno chyba być karalne.

Teraz z kuchni zabieramy duży termos z gorącą i słodką kawą. Może oczywiście być też herbata, ale kofeina w tym wypadku chyba jest stosowniejsza. Aha, żeby nie było wątpliwości: NIE zabieramy żadnego alkoholu. Alkohol wbrew pozorom wcale nie rozgrzewa, ale powoduje tylko rozszerzenie naczyń krwionośnych, które daje złudne poczucie ciepła, choć tak naprawdę organizm wychładza się „po koniaczku” o wiele szybciej.

Dobra, wszystko już wiemy i mamy, czyli możemy jechać. Pamiętajmy jednak, żeby się odpowiednio ubrać. Tak jak nikomu nie przychodzi do głowy chodzenie zimą w T-shircie, tak i Wam zimą nie powinna przyjść do głowy letnia pianka.Kilka dni lub tygodni wcześniej stajemy więc przed swoją szafą i oznajmiamy rodzinie: kochanie, ja nie mam co na siebie włożyć i po większej lub mniejszej awanturze pieniądze przeznaczone za zimowe kozaczki w najmodniejszym w tym sezonie kolorze wydajemy na porządną zimową piankę, wysokie buty, ciepłe rękawiczki, czapkę neoprenową i kamizelkę asekuracyjną.

Pianka musi mieć 5mm grubości i być najmniej półsucha. Można tez stosować dodatkową bieliznę neoprenową lub nakładać dwie pianki. Jednak najbardziej narażonymi na utratę ciepła są głowa, nogi i ręce. O ile kamizelkę asekuracyjną, kaptur na głowę i wygodne buty (muszą być za kostki, bez suwaka oraz z gumą na podeszwie i grzbiecie najlepiej wraz z neoprenowymi skarpetami) stosunkowo łatwo dopasować, to rękawice już niestety nie. Muszą być grube, ale nie za bardzo, żeby nie ograniczały ruchów palców. Jest wiele typów rękawiczek, ale w zimowych warunkach chyba najlepiej sprawdzają się te bez palcy, ale za to z otworem w środku dłoni. Stanowią chyba najlepszy kompromis pomiędzy utrzymywaniem temperatury palcy i nie pogarszaniem „chwytności” dłoni. Dobrym pomysłem jest też uszczelnienie połączeń rękawiczki-pianka-buty za pomocą tzw. „szarej taśmy”.

OK., teraz już pozostało tylko przekonać samego siebie, że zimna woda jest mimo wszystko lepsza od sobotniej kontemplacji sześcio-paka na stole i sześciu-fałdu na brzuchu i można jechać.
Po przybyciu na spot najpierw składamy zestaw i jeszcze raz dokładnie go sprawdzamy. Później pijemy coś gorącego i jemy coś słodkiego, przebieramy się w piankę i… nie, nie, nie, jeszcze nie idziemy na wodę. Na razie robimy intensywna rozgrzewkę. Rozgrzewka jest konieczna i bezwzględnie wymagana. Nie dość, że zimne ścięgna i mięśnie są bardzo podatne na urazy, to jeszcze rozgrzane i rozciągnięte mięśnie znacznie poprawią toją kontrolę nad zestawem na wodzie. W czasie zimowej rozgrzewki należy jednak ze względu na temperaturę stosować mniej streaching'u, a więcej rozgrzewających, intensywnych przebieżek czy pajacyków.

Dopiero teraz możemy iść na wodę. Pamiętajmy jednak o tym, żeby starać się ograniczać kontakt z wodą, bowiem przebywanie w wodzie drastycznie skróci nasz czas przebywania na desce. W wodzie zmarzniemy i stracimy siły o wiele szybciej. Starajmy się więc wykonywać te elementy, które już umiemy i pływać intensywnie, tzn. unikać długich halsów, podczas których stygniemy. Krótkie halsy, szybkie i energetyczne rufy, bardziej freeride niż wave, bardziej freemove niż freestyle. Gdy jest naprawdę zimno ograniczmy nasze pływanie do jednego zejścia na wodę trwającego nie dłużej niż godzinę. Po prostu przyjeżdżamy, taklujemy się, rozgrzewamy, pływamy i wracamy do domu.
Po pływaniu najpierw pijemy coś ciepłego i jemy coś słodkiego jednocześnie starając się rozgrzać, później przebieramy się, dopiero wtedy taklujemy sprzęt i szybko wracamy do domu. Przecież jednak obiecaliśmy odkurzyć ten cholerny dywan w dużym pokoju…

PS
Nawet najbardziej wypasiony „ debeściacki zestaw zimowy” nigdy nie zastąpi zwykłegoi zupełnie nie-cool’owego zdrowego rozsądku

Donos z dnia 26-09-2012, a dokładniej z godziny 08:11
Wprawdzie kalendarzowo mamy już jesień, ale poranna rosa, mnóstwo słońca i błękitu nieba oraz zapowiadane +21C sprawiają, że chyba jeszcze mamy lato. Może i babie, ale jednak jeszcze lato.
PS. A grzyby mamy naprawdę dorodne!

Donos z dnia 25-09-2012, a dokładniej z godziny 16:15
I znów ni stąd, ni zowąd zrobiło się ładnie, bardzo kolorowo, bardzo jeżynowo, bardzo grzybowo i bardzo złoto jesiennie. Można więc było popedałować do Kuźnicy, aby zobaczyć jak się sprawy mają w tamtejszym porcie, który od dłuższego czasu jest rozbudowywany. Sprawy mają się jednak już na ukończeniu i wyglądają naprawdę dobrze.
Ale na plaży też jest pięknie...
Więcej zdjęć i krótki filmik znajdziecie w naszej najnowszej KussfeltowejFotoGalerii (Kussfelt to stara nazwa Kuźnicy).

Donos z dnia 25-09-2012, a dokładniej z godziny 07:24
Tak jak wczoraj, to niestety dzisiaj już nie będzie. Przynajmniej do południa, bo po południu powinno się rozpogodzić. W nocy trochę popadało, wiatru i słońca nie ma, więc dziś nie idziemy ani na plażę, ani na wodę, ale na grzyby!

Donos z dnia 24-09-2012, a dokładniej z godziny 07:55
Nie ma to jednak jak zacząć tydzień od ładnego poniedziałkowego poranka i to zarówno od strony pełnego morza, jak i Zatoki Puckiej. Dziś, w odróżnieniu od wczoraj, będzie bezwietrznie, słonecznie i sucho.

Donos z dnia 23-09-2012, a dokładniej z godziny 20:17
Czasem tak bywa, że awaria zdarza się w najmniej odpowiednim momencie czasu i przestrzeni. Dlatego dzisiaj przede wszystkim chciałby podziękować braciom kitesurferom za okazaną pomoc, a szczególnie jednemu z nich. WIELKIE i jeszcze WIĘKSZE DZIĘKI!
Przy okazji sprawdzajcie swój sprzęt przed zejściem na wodę. Nawet jeśli wygląda dobrze, a ma kilka lat, TRZEBA go wymienić. Ja tego nie zrobiłem i dziś za to zapłaciłem.
Poza tym, już bez związku z powyższym, cała reszta tego donosu jest tylko DLA ANI.

Donos z dnia 23-09-2012, a dokładniej z godziny 08:07
Czasem słońce, czasem deszcz, ale cały czas zachodni wiatr 6 Bf - tak wita nas niedziela.

Donos z dnia 22-09-2012, a dokładniej z godziny 12:43
Może bez rewelacji, bo pochmurno, ale za to uczciwe 4 Bf z czystego południa znów nam powiały. Było jak zwykle bardzo miło.

Donos z dnia 21-09-2012, a dokładniej z godziny 18:36
Jeszcze tylko tradycyjny wieczorny widoczek i już można zacząć się zastanawiać co przyniesie jutro.

Donos z dnia 21-09-2012, a dokładniej z godziny 08:50
Wyż FALK , który sprawił, że wczoraj i dziś mamy piękną, słoneczną pogodę, będzie niestety słabł i z czasem odsunie się nad Estonię. Jego miejsce zajmie niż JENNY znad Morza Północnego, który przyniesie chmury, opady i ochłodzenie.
Jednak dziś będzie jeszcze bardzo ładnie, dopiero wieczorem chmur zacznie przybywać. Temperatura wyrównana +15C/+17C. Wiatr z kierunków południowych. Ciśnienie będzie spadać.

Wczoraj było lato, dzisiaj mamy lato, ale jutro i pojutrze już niestety nie. Cieszmy się więc dziś słońcem i błękitem nieba, bo w sobotę i niedzielę przyjdą chmury i deszcz, choć na szczęście słaby i przelotny. Obrazu dopełni wiatr, który szczególnie rano w niedzielę będzie silny. W sobotę jest nadzieja na odrobinę fali, ale południowe wiatry są kapryśnie, szczególnie gdy towarzyszy im duże zachmurzenie, więc tej nadziei dużo nie ma, ale jeśli ktoś ma ochotę powspominać stare, dobre czasy, to parę fotek znajdzie choćby tutaj albo tutaj, lub tutaj, czy też tutaj.

Poprawa pogody dopiero od poniedziałku. Co ciekawe, wrzesień wcale nie skończył z ładną pogodą i pod koniec urzędowania znów ma wrócić lato i przedłużyć się na początek października. NO cóż... nie mamy nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Złota Polska Jesień w Jastarni to jest to!

Złota czy nie złota zgodnie z definicją klimatyczna jesień to czas, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy +15C a +5C, czyli na razie jest jeszcze wprawdzie Babie, ale lato, które z krótkimi przerwami, ale potrwa najprawdopodobniej do końca miesiąca. Jednak astronomicznie rzecz biorąc jutro o godzinie 16:49 Słońce wkroczy w znak Wagi i przetnie równik niebieski przechodząc z półkuli północnej na południową, co formalnie rozpocznie kalendarzową jesień.

Ten moment nazywamy równonocą jesienną (noc równa dniu), choć tak naprawdę jutro dzień będzie dłuższy o 12 minut od nocy (w Jastarni wschód Słońca o 06:31 i zachód o 18:43) i dopiero w czwartek 25 września zacznie być krótszy (w Jastarni wschód Słońca o 06:37 i zachód o 18:36). Dzieje się tak z powodu refrakcji (jakby "unoszenia" tarczy Gwiazdy Dziennej, gdy znajduje się ona blisko horyzontu) i kątowych rozmiarów tarczy słonecznej.

Równonoc to także tradycyjne Dożynki, czyli Święto Plonów. Dawniej ten obrzęd ludowy Słowian i plemion bałtyckich był związany z kultem roślin i drzew oraz był poświęcony bogom: Perunowi i Swarożycowi. Później i w dalszym ciągu świętuje się koniec zbiorów zbóż. Dożynki w swej odmianie półwyspowej nie są jakoś szczególnie obchodzone (nie mamy żadnych pól uprawnych na naszym wąskim pasku piasku, a o Perunie Gromowładnym oraz Swarożycu Szczęśliwym nikt już nie pamięta), a jeśli już to jest to raczej czas podsumowywania Ksiąg Zameldowań za miniony sezon.

Donos z dnia 20-09-2012, a dokładniej z godziny 13:25
Wrzesień, pomimo takich wpadek jak wczoraj, jednak trzyma formę i jakby się temu nie przyglądać, to jest po prostu ładnie.

Donos z dnia 20-09-2012, a dokładniej z godziny 08:01
Jednak nic tak pozytywnie i optymistycznie nie "ustawia" dnia jak słoneczny poranek. Kiedy od samego początku "zanurzymy się" w niebios błękicie, cała reszta jest już tylko przyjemnością...

Donos z dnia 19-09-2012, a dokładniej z godziny 07:52
Wtorek uraczył nas autentycznym upałem (+24C nad samym morzem w drugiej połowie września!) i idealnie bezchmurnym niebem. Bezchmurnie było też na plaży i bardzo spokojnie. Po prostu kolejny dzień w raju.
Niestety środa rajem juz na pewno nie jest, chyba że dla żab i ślimaków, bo od rana pada i padac jeszcze będzie. Po południu powinno zacząć sie przejaśniać i rozwiewać, co pewnie ucieszy wszystkie wietrzne dzieci.

Donos z dnia 17-09-2012, a dokładniej z godziny 12:31
Tak, przez chwilę byliśmy w wietrznym raju. Teraz zmieniamy raj na słonecznie niemal upalny. A w nawiązaniu do piątku i soboty polecamy pewnien filmik.

Donos z dnia 17-09-2012, a dokładniej z godziny 07:11
W ten poniedziałek nie można napisać nic innego niż w poprzedni poniedziałek, czyli powtarzamy: Kto dziś do południa nie popływa na jastarnickiej falistej mieliźnie, niech naprawdę żałuje. Ciepluteńko, słonecznie, pusto, a fala może i mała, ale bardzo ładna (coś w ten deseń), a z drugiej strony mielizny woda płaska jak stół i niemal turkusowa (coś w drugi deseń). Do tego solidne 17 węzłów z czystego południa i zabawa przednia!

Donos z dnia 14-09-2012, a dokładniej z godziny 16:16
Wprawdzie zdjęć z dzisiaj nie będzie (fotograf stwierdził, że słońca brak, a stan wody jest za wysoki na wywiezienie aparatury na mieliznę, bo mielizny de facto nie ma, więc podjął strajk pływający i pływał aż osłabł zupełnie), ale za to był wiatr, i było troszeczkę czasem zupełnie przyzwoitej falki, więc nie pozostaje nic innego jak podziękować Pani Ex-LESLI za ten dzień i poprosić o jeszcze. Ci, którzy jeszcze nie wiedzą o co chodzi z falami w Jastarni, mogą się doszkolić czytając opis i przeglądając zdjęcia choćby tutaj albo tutaj, lub tutaj, czy też tutaj.

Donos z dnia 14-09-2012, a dokładniej z godziny 07:37
Dziś w Polsce panować będzie dwuwładza - rządził będzie wyż ENIO znad Atlantyku oraz niż EX-LESLIE znad Skandynawii. Stąd na początku dnia zachmurzenie będzie małe, ale po południu zachmurzenie zacznie wzrastać do dużego a wieczorem na północnym zachodzie mogą zacząć występować opady deszczu.
Temperatura wyrównana w okolicach +17C. Wiatr początkowo słaby, ale później umiarkowany do silnego z południowego zachodu. Ciśnienie atmosferyczne będzie spadać, a ciśnienie krwi windurferom rosnąć.

Początek mijającego tygodnia znów wypadł jak najbardziej pozytywnie - najpierw mieliśmy babie lato, a później wrześniowe lato albo na odwrót. Później były dwa dni przerwy, ale wczoraj wszystko ładnie się skończyło i dziś wcale nie gorzej zaczęło, czyli jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, bo właśnie zaczęło wiać SW 4-5 Bf i wszyscy miłośnicy wiatru i wody już są, a będą jeszcze bardziej szczęśliwi.
Wszak dziś będzie i wiatr, i woda (+18C), i kierunek sprzyjający dobrej fali! Jutro podobnie, a w niedzielę plaża. Czy może być lepiej...?

Pewnie może, ale dziś spróbujemy odpowiedzieć na pytanie skąd taka pogoda się wzięła?
Po bliższym przyjrzeniu się tej sprawie, trzeba stwierdzić, że za wiatrem i słońcem stoją wiadome, czyli amerykańskie siły (dawniej zwane imperialistycznymi). Otóż okazuje się, że globalizacja, integracja i światowa pajęczyna połączeń są namacalnym faktem i deszcz wyprodukowany u wybrzeży Ameryki i dla niej przeznaczony będzie jutro padał w Polsce. Jak to możliwe...? Przypatrzmy się temu procederowi bliżej.

Wszystko zaczęło się 2 tygodnie temu, kiedy 30 sierpnia na środku Atlantyku pomiędzy Afryką i Ameryką na wysokości 14 równoleżnika pojawiła się tak zwana Tropikalna Depresja nr 12 i zaczęła swój marsz z prędkością 32 km/h ku wyśnionej Ameryce. Depresja ta, pomimo intensywnie zażywanego prozacu, pogłębiała się i po 2 dniach wiatry które niosła wzrosły z 7 Bf do 11 Bf stając się tym samym w dniu 1 września Sztormem Tropikalnym Leslie. Kobieta zmienną jest, więc nie powinno nikogo dziwić, że Leslie po kolejnych 5 dniach wiejąc z siłą 120 km/h (12 BF) stała się w okolicach Bermudów Huraganem Leslie oraz postanowiła zmienić trasę i skierować się nie do Ameryki, ale na północ.

Nie powinno też budzić zdziwienia, że po kolejnych 3 dniach Leslie poczuła się źle, siły jej opadły do 10 Bf i z tego wszystkiego już jako Tropikalny Sztorm Leslie skierowała się ku Europie. Z okazji tej wizyty nie obyło się oczywiście bez upudrowania noska i Leslie zmieniła się w głęboki niż atlantycki stając się EX-Leslie i dziś będzie zwiedzała fiordy w Norwegii jednocześnie kształtując pogodę w Polsce przynosząc na Półwysep południowo-zachodni wiatr o sile do 6 Bf, co jak już wcześniej ustaliliśmy, bardzo, ale to bardzo cieszy windsurferów.

Donos z dnia 13-09-2012, a dokładniej z godziny 19:06
Nie ma tego brzydkiego, co by na ładne nie wyszło, czyli po pochmurnym i wilgotnym poranku, po południu zrobiło się słonecznie i tak już zostało do samego końca.

Donos z dnia 13-09-2012, a dokładniej z godziny 07:46
Po przepięknym początku tygodnia od wczoraj pogoda nas nie rozpieszcza: jest pochmurno, czasem popada deszcz. Na szczęście nie jest jeszcze zimno, więc nie jest źle, a dla grzybiarzy taka pogoda to raj na ziemi. Przynajmniej ktoś jest szczęśliwy...
Cała reszta ludzkości musi poczekać do jutra, kiedy to pojawi się i słońce (od rana), i wiatr (od południa), czyli do południa sie opalamy, a po południu pływamy

Donos z dnia 11-09-2012, a dokładniej z godziny 18:54
Najpierw się zaczęło, a potem się skończyło. Pomiędzy bywało wrzosowo, bywało borówkowo, bywało plażowo, bywało różowo, a także kasztanowo lub jarzębinowo. Reszta w naszej najnowszej BabioLetnieFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 11-09-2012, a dokładniej z godziny 06:57
Mamy niby wrzesień, ale to nadal kalendarzowe lato, więc nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby "polecieć" prawdziwie letnim scenariuszem, czyli słońce wzeszło, rosa zarosiła co mogła i mamy nowy dzień. Zapowiada się +27C (sic!), jedni pójdą/popłyną do pracy, a i inni na plażę. Po prostu kolejny dzień na naszym wąskim pasku piasku.

Donos z dnia 10-09-2012, a dokładniej z godziny 19:12
I nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, ale jeden z najpiękniejszych dni w tym roku zmienił się w malowniczy, ciepły wieczór.

Donos z dnia 10-09-2012, a dokładniej z godziny 12:50
No i czyż nie jest u nas pięknie...?

Donos z dnia 10-09-2012, a dokładniej z godziny 11:26
Kto dziś do południa nie popływał na jastarnickiej falistej mieliźnie, niech naprawdę żałuje. Ciepluteńko, bezchmurnie, pusto, a fala może i mała, ale bardzo ładna (coś w ten deseń), a z drugiej strony mielizny woda płaska jak stół i niemal turkusowa (coś w drugi deseń). Do tego solidne 15 węzłów z południa i zabawa przednia!

Donos z dnia 10-09-2012, a dokładniej z godziny 07:30
Pięknie słoneczna niedziela za nami, a teraz podziwiamy cudowność poniedziałkowego poranka, który jest bardzo ciepły, bardzo słoneczny, a do południa również trochę wietrzny, czyli dla każdego będzie coś miłego. Rano wiatr dla wiatrolubów, a po południu upał (dziś +24C, jutro +26C, a mamy wrzesień!) dla plażolubów. A w dodatku wiatr z południa wieje...

Donos z dnia 09-09-2012, a dokładniej z godziny 19:28
Piękny poranek zmienił się w romantyczny wieczór, a pomiędzy nimi była plaża, był spokój i zupełny brak tłumów, o czym można przekonać się osobiście oglądając fotografie i filmik w naszej najnowszej LetnioWrzesniowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 09-09-2012, a dokładniej z godziny 07:53
Po dwóch dniach wietrznego szaleństwa niedziela przynosi słoneczny i niemal bezwietrzny i bezchmurny poranek, czyli czas zaludnić puste plaże.

Donos z dnia 08-09-2012, a dokładniej z godziny 19:24
Kolejny piękny wieczorny widoczek kończy kolejny wietrzny dzień w jastarnickim niebie.

Donos z dnia 07-09-2012, a dokładniej z godziny 19:14
Dzisiaj najpierw było wietrznie i pochmurno, ale też radośnie, a potem było wietrznie i słonecznie, o czym można się przekonać oglądając fotografie w naszej najnowszej WietrznejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 07-09-2012, a dokładniej z godziny 07:10
Dzisiaj Polska będzie rozdarta na pół: na południu kraju prym będzie wiódł atlantycki wyż DENIS , a na północy skandynawski niż FEE. Stąd na południu będzie pogodnie z małym i umiarkowanym zachmurzeniem, a na północy zachmurzenie duże z opadami przelotnego deszczu. Temperatura wyniesie od +16C na północnym wschodzie do +21C stopni na południowym zachodzie. Wiatr zachodni, umiarkowany, okresami dość silny. Ciśnienie będzie spadać.

Początek września wypadł jak najbardziej pozytywnie - najpierw mieliśmy babie lato, a później wietrzna przyjemność. Teraz zaś czeka nas bardzo wietrzny weekend: dzisiaj zachodni wiatr osiągnie w porywach 7 Bf, jutro takoż, a w niedziele ucichnie i będzie można iść na plażę. Tak właśnie na plażę, bo od poniedziałku nadchodzi fala upałów - spodziewamy się temperatur do +27C w środę i dużej ilości słońca! Trzeba przyznać, że ten wrzesień naprawdę dba, żeby każdy był zadowolony. I tak trzymać! W dodatku na Półwyspie nie ma już tłumów, wszystko dzieje się powolutku, bardzo spokojnie, niemal leniwie. Jest po prostu pięknie: jest wiatr dla wind- i kitesurferów, są grzyby dla smakoszy, a słońce i plaża dla wszystkich.

Donos z dnia 06-09-2012, a dokładniej z godziny 11:48
I znów wieje i świeci, więc znów cieszą się wietrzne dzieci.

Donos z dnia 06-09-2012, a dokładniej z godziny 08:24
Ciekawe co jest po drugiej stronie tęczy...?

Donos z dnia 05-09-2012, a dokładniej z godziny 16:16
Wiatr wieje, słońce świeci, cieszą się wszystkie wiecz(trz)ne dzieci... a kto nie wierzy, może sprawdzić w naszej najnowszej Wiecz(trz)nejRadosnejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 05-09-2012, a dokładniej z godziny 11:58
Uprzejmie donosimy, ze zgodnie ze scenariuszem już świeci słonko, a wiatr wieje i wiać będzie.

Donos z dnia 05-09-2012, a dokładniej z godziny 07:21
Środa rozpoczyna się pochmurno, ale sucho i ciepło. Jest też trochę wiatru z zachodu (3-4 Bf). Około południa powinno się rozpogodzić, a po południu rozwiać do solidnych 4 Bf.

Donos z dnia 04-09-2012, a dokładniej z godziny 19:26
I znów dzień zmienia się w noc, czyli kolejny piękny dzień za nami, a przed nami kolejny dzień wietrznej przyjemności.

Donos z dnia 04-09-2012, a dokładniej z godziny 14:26
Bardzo słonecznie, bardzo spokojnie, bardzo ciepło, bardzo babio i bardzo letnio mija nam ten wrześniowy dzień w Jastarni, o czym można się przekonać oglądając fotografie i filmik w naszej najnowszej BabioLetniejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 04-09-2012, a dokładniej z godziny 08:45
Te babio-letnie poranki są naprawdę ładne!

Donos z dnia 04-09-2012, a dokładniej z godziny 07:36
Najpierw był wieczór, a potem słońce zaczęło zachodzić i wreszcie zaszło, i zrobiło się romantycznie. Później była bezchmurna noc, która zakończyła się wschodem słońca i pięknym, spokojnym, bezchmurnym i bardzo już babio-letnim porankiem, który zapowiada nic innego jak dzień plażowy.
Natomiast zwolennicy mniej słonecznych, bardziej wietrznych przyjemności powinni od jutra przez najbliższe 3-4 dni być naprawdę zadowoleni.

Donos z dnia 03-09-2012, a dokładniej z godziny 09:10
Poniedziałek zaczął się niemal bezchmurnym niebem i ciepłym południowo-zachodnim wiatrem o sile 3-4 Bf. W powietrzu +20C, w wodzie +18C, dużo słońca, czasem wiatr - właśnie babio-letni typ pogody powinien utrzymać się przez najbliższe dni, w końcu jaki poniedziałek, taki cały tydzień.

Donos z dnia 02-09-2012, a dokładniej z godziny 19:27
To był naprawdę owocny dzień - było cieplutko, słonecznie, można było poplażować, można było troszkę poszusować, a na koniec zachwycić się wieczornym widoczkiem. Jak to się teraz mówi: Lovely, isn't it?

Donos z dnia 01-09-2012, a dokładniej z godziny 20:00
Wrzesień pozazdrościł sierpniowi, zebrał się w sobie i po południu zrobił się naprawdę słoneczny. Była więc i plaża, było też trochę wiatru, a na koniec bezchmurny wieczorny widoczek. Kolejne dni zapowiadają się podobnie, czyli będzie dużo słońca, czasem trochę wiatru, a temperatura w dzień powyżej +20C. Temperatura wody podobna, czyli nie grożą nam nocne ochłodzenia i nad ranem nie powinno być chłodniej niż +15C. Będzie więc tradycyjny wrześniowy babio-letni komfort termiczny. W okolicach środy zacznie konkretnie wiać, co oznacza że początek września nawiąże do najlepszych dni sierpnia tyle, że bez tłumów, korków i kolejek. Naprawdę niczego więcej nam tutaj nie trzeba...

Donos z dnia 01-09-2012, a dokładniej z godziny 11:12
Pierwszy dzień września może i nie zachwyca, ale jest zupełnie przyzwoity. Trochę chmur na niebie, sporo słońca, mało wiatru i całkiem ciepło (+21C). A jutro ma być prawdziwie plażowo.

Donos z dnia 01-09-2012, a dokładniej z godziny 10:28
Szast-prast i nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, a letnie wakacje 2012 już za nami. Jak ten czas pędzi! Jedni cieszą się, inni smucą, a jeszcze inni w ogóle nie zwracają uwagi na takie szczegóły...;-)
A jakie były wakacje? No cóż... dla każdego pewnie inne (zależy kiedy, gdzie i jak trafił), ale generalnie rzecz biorąc w tym roku pod każdym względem chyba najlepiej spisał nam się sierpień. Lipiec był niezgorszy, choć jak zwykle burzowy, a czerwiec spokojnie pogodny, czyli jak zwykle trzymał fason. Mieliśmy więc koktajl z dni plażowych, dni wietrznych i dni takich sobie...

I tu nasuwa się ciekawa uwaga. Otóż pomimo, że pogoda nie zawsze była taka, jaka być powinna, a kryzys gospodarczy tez dodał swoje, to jednak, jak to się mówi, "w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego" wczasowiczów było na Półwyspie chyba nie mniej niż rok temu. Kolejny więc raz potwierdza się teza, że dobrze jest jeśli świeci słońce i żar się z nieba leje, ale nie jest to warunek konieczny, aby przyjechać tłumnie nad polskie morze. Ludzie być może teraz bardziej niż opalania się potrzebują zmiany miejsca zamieszkania, oderwania się od codziennych obowiązków i problemów oraz odmienienia otaczających ich na co dzień okoliczności przyrody. No cóż... widocznie takie czasy nam nastały, że najcenniejszym towarem jest zwyczajny "święty spokój".

Donos z dnia 01-09-2012, a dokładniej z godziny 06:09
Szast-prast i nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, ale sierpień 2012, a wraz z nim całe wakacje, już za nami. Jedni idą do szkoły, drudzy do pracy, a jeszcze inni na urlop. Jednak każdy z pewnością wystawi temu sierpniowi laurkę, bo naprawdę był wspaniały. Zaczął od upałów i chilloutowych wieczorków by zmienić je w hawaje i znów plażę. Potem sierpień raz jeszcze dosypał wiatru oraz żaru z nieba. Nawet pan Nikodem był zadowolony, a wraz z nim wszyscy inni. Po prostu było jak w niebie.



Jednak tym, co wyróżnia najbardziej ten weekend na Półwyspie od innych, będzie WIELKA EWAKUACJA z WAKACJI P.T. Wczasowiczów, którzy w niedzielę po południu podejmą ostatnią, heroiczną próbę zakorkowania naszej półwyspowej drogi. To bardzo ciekawy okres - ten kto przespaceruje się w poniedziałek po ulicach Jastarni, może dostać szoku poznawczego, gdyż nie jest łatwo pogodzić się z faktem, że jeszcze w sobotę pełną piersią tętniące życiem miasto, w poniedziałek zacznie się zmieniać w oazę spokoju i takie właśnie pozostanie przez najbliższe 9 miesięcy.

Wrzesień zresztą tradycyjnie rozpoczyna trwający do połowy października najpiękniejszy i najwspanialszy czas na Półwyspie Helskim. Po pierwsze w kieszeni tubylców radośnie brzęka sezonowy utarg, po drugie woda ma około +19C, po trzecie wczasowicze w znakomitej większości wyjechali i prawie nic od stałych mieszkańców wąskiego paska piasku już nie chcą, a po czwarte we wrześniu od lat zdarza się dużo słońca i parę dni naprawdę konkretnego wiatru. Będzie więc słońce, będzie wiatr i nie będzie tłoku, czyli bez żadnych przeszkód będzie można cieszyć się urokami naszego helskiego raju (i to już bez drugiego L, w słowie HEL).

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna