Zapraszamy na wczasy !Augustyna donosi

OW AUGUSTYNA - Jastarnia | Willa AUGUSTYNA - Jastarnia | OW ŻEGLARZ - Jastrzębia Góra
Rezerwacja | Cennik | Dojazd | O Półwyspie | O nas | Sznurki | Teneryfa | Księga Gości
Widok na morze | Pogoda | FAQ | DVD | FotoGaleria | Donosy | Pomoc | Kontakt

***** Donosy prosto z plaży w Jastarni *****

Donosy pochodzą z plaży przed OW Augustyna w Jastarni.
Wiadomości z poprzednich lat znajdziecie w archiwum.
Donosy sponsoruje Apartament La Perla w El Medano.




Znajdź nas na:

Facebook:
Facebook - Augustyna.pl

Youtube:
Youtube - Kanał Augustyna.pl


Vimeo:
VIMEO - Kanał Augustyna.pl i SurfMedano.com

Donos z dnia 31-12-2009, a dokładniej z godziny 08:34
Kolejny raz potwierdza się teza, że w Polsce żyjemy wprawdzie w klimacie umiarkowanym, ale o nieumiarkowanych zmianach pogody. Niedawno była zima, która po tygodniu się skończyła, a teraz właśnie znów zaczyna się . Zaczyna się i to w bardzo ciekawy sposób, bo na północy i południu kraju utrzymuje się obszar cieplejszego powietrza przedzielony równoleżnikowo ułożonym pasem chłodu. Jutro ten pas obejmie już cały kraj i kolejny raz tej zimy zacznie się zima. Teraz jednak ma szansę utrzymać się dłużej niż kilka dni i jest szansa, że cały styczeń, a może i luty spędzimy w prawdziwie zimowych warunkach, czyli z mrozem i śniegiem. Nadchodzące mrozy i wiatry z pewnością stworzą idealne warunki do icesurfingu. W każdym razie dziś jest pełnia, więc każde marzenie się spełnia. W dodatku cień Ziemi delikatnie muśnie tarczę Srebrnego Globu (maksimum zaćmienia przypada na godzinę 20:22), więc gdyby o tej porze ktoś był na dworze i nie było chmur, to warto spojrzeć na wschód, gdzie wtedy będzie Księżyc.

Aura będzie sprzyjała świętowaniu nadejścia Nowego Roku na świeżym powietrzu. Delikatny mróz w nocy i słaby jeszcze wiatr oraz brak opadów i jasna księżycowa noc powinny zachęcić do wyjścia na dwór.
Pierwszy dzień stycznia przyniesie dalsze ochłodzenie i wiatr ze wschodu (uwaga iceboardziści), w drugi dzień Nowego Roku popada śnieg, a w trzeci pozostaniemy się na Półwyspie zdecydowanie poniżej 0C przez całą dobę.

Jak co roku kończy się nam Stary 2009 Rok, zaczyna Nowy 2010 Rok. Czyli niby zmiany, ale takie same jak co roku i dlatego jak co roku proszę jak zwykle przyjąć serdeczne życzenia kolejnego POGODNEGO roku oraz...
...oraz spełnienia marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżości spojrzenia, głównej wygranej na loterii, najlepiej kumulacji, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyślnych wiatrów, gorącej miłości, wygodnych butów, willi z basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach,prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, prezentów moc, smacznego bigosu, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej fortuny, wielu uśmiechów, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów, udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głowa, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, słońca, olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów, niezmiennie zielonego światła, czystego nieba, dwustu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, manny z nieba, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużników, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świat,serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, smacznego jajka, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych dzieci, udanych wakacji, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podroży, złotej jesieni, poczucia humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych życzeń, wiecznej młodości, licznego potomstwa, niewieszającego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/lek, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślności na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podroży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, trafnych wyborów, prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych szóstek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w nad Loarą, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu, płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, dużo nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele - zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny i stale rosnącego konta bankowego...
To tak z grubsza byłoby na tyle. Resztę proszę życzyć sobie samemu...;-)

Donos z dnia 30-12-2009, a dokładniej z godziny 08:51
Im bliżej końca Starego Roku, tym coraz chłodniej i coraz bardziej zimowo. Prawdziwa zima od Nowego Roku i potrwa chyba nieco dłużej niż ostatni, tygodniowy epizod zimowy. Może w końcu doczekamy się zimy jak trzeba, czyli przez styczeń i luty będzie mroźno i pogodnie. A jak zima będzie jak trzeba, to lato tym bardziej...;-)

Donos z dnia 29-12-2009, a dokładniej z godziny 09:10
Czekaliśmy. czekaliśmy i doczekaliśmy się. Oto i dla nas zaświeciło słoneczko na bezchmurnym niebie. Do tego mamy obietnicę śnieżnej zimy od Nowego Roku, czyli jest dobrze, a nawet lepiej, bo dnia nam przybywa, a ostatniego dnia roku jest pełnia, a wtedy każde marzenie się spełnia...

Donos z dnia 28-12-2009, a dokładniej z godziny 08:26
Poniedziałek nie przyniósł zmian: nadal jest pochmurno, ale przynajmniej nie pada deszcz. Może za to poprószyć drobny śnieżek. Za to jutro w końcu szykuje się nam i słońce, i wiatr (coś na ten kształt). Natomiast Nowy Rok powinien przynieść kolejny epizod zimowy, czyli kilka, kilkanaście dni z mrozem i odrobiną śniegu (mniej więcej coś takiego).
Czy na pewno zima przyjdzie raz jeszcze i na jak długo można się spierać, ale można być pewnym, że w sylwestrową noc (o ile chmury pozwolą) będzie można zobaczyć częściowe zaćmienie Księżyca. W ziemskim cieniu schowa się tylko 1% południowej półkuli Srebrnego Globu, ale zawsze to lepsze niż nic. Maksimum zaćmienia przypada na godzinę 20:22, więc gdyby o tej porze ktoś był na dworze i nie było chmur, to warto spojrzeć na wschód, gdzie wtedy będzie Księżyc.

Donos z dnia 27-12-2009, a dokładniej z godziny 16:11
W końcu przestało padać, więc można się było wybrać na spacer i spalić choć trochę nadwyżkę świątecznych kalorii oraz posłuchać szumu morza. Jednak okazuje się, że wcale nie jest tak sielsko i anielsko - na zewnątrz bez przerwy trwa walka o każdy kęs, więc nie ma co stać i się patrzeć, tylko trochę pomóc ptaszkom, choć nogi czasem marzną. Więcej zdjęć z poświątecznej niedzieli oraz filmik z szumem morza w Jastarni znajdziecie w naszej najnowszej PoŚwiątecznejFotoVideoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 27-12-2009, a dokładniej z godziny 09:13
Święta, święta i... po świętach. Niestety na Półwyspie było cały czas bardzo pochmurno, bardzo wietrznie i bardzo wilgotno, co zupełnie nie zachęcało do spacerów lub jakiejkolwiek innej aktywności na świeżym powietrzu. Teraz po dwóch dniach siedzenia za świątecznym stołem bogatsi o parę kilogramów i parę centymetrów w pasie możemy z nadzieją patrzeć w przyszłość - kiedyś przecież i dla nas musi zaświecić słoneczko.

Donos z dnia 24-12-2009, a dokładniej z godziny 09:04
Znajdujemy się jeszcze pod wpływem rozległego wyżu znad Turcji, ale za chwilę dostaniemy się w łapy kolejnego niżu znad Zatoki Biskajskiej, który utrzyma odwilż, przyniesie zachmurzenie całkowite i opady deszczu.

Huhuha! Zima nie jest taka zła! Tym bardziej, że właśnie mamy ją już za sobą. To chyba taki prezent pod choinkę od Pani Natury. Temperatura +1C i rośnie, a śnieg i lód topnieją na potęgę i nie widać nadziei na na odwrócenie tego trendu. Nie ma co się oszukiwać: czekają nas pochmurne, wilgotne i wietrzne Święta. Najbliższe parę dni będzie wyglądać niemal identycznie: zachmurzenie pełne, silny wiatr z ćwiartki południowej, opady deszczu lub mżawki i temperatura w okolicach +4C.
Na szczęście zza świątecznego stołu trudno dostrzec to, co za oknem i tego się w te Święta z całych sił trzymajmy. Spójrzmy na sprawę optymistycznie: przecież dzięki takiej pogodzie mamy szansę wzbogacić się... i to o kilka, a może i kilkanaście kilogramów! Poza tym na Sylwestra pogoda nie zapowiada się nic lepiej, więc właściwie nie ma o czym więcej gadać, a właściwie pisać.

Przez najbliższe dni prognozowany spadek ciśnienia atmosferycznego będzie rekompensowany niemal pewnym wzrostem ciśnienia krwi: wbrew obiegowym i tradycyjnym opiniom naukowcy (pewnie amerykańscy) twierdzą, że Święta Bożego Narodzenia to jeden z najbardziej nerwowych okresów w roku: jedni martwią się, że sernik "opadł", drudzy że prezent nie będzie odpowiedni, trzeci że nie dostali takiego karpia jak chcieli, a jeszcze inni zastanawiają się nerwowo czy najpierw iść do Mamy Taty czy do Taty Mamy czy jeszcze inaczej. W każdym razie jedno jest pewne - Święty Spokój na Święta będzie jak znalazł i nigdy go nie będzie za dużo, więc właśnie Świętego Spokoju na Święta (i nie tylko) życzymy Wszystkim naszym
P.T. Czytelnikom oraz ich Rodzinom. Resztę da się kupić w supermarkecie...

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Gruszkowo-śliwkowe na choince zawieszone
najserdeczniejsze życzenia świąteczne
składa Państwu
Wasz Donosiciel

Donos z dnia 23-12-2009, a dokładniej z godziny 09:24
W ciągu niemal jednej doby temperatura wzrosła nam o blisko 20C (np. w Gdańsku było wczoraj w nocy -18C, a teraz jest +1C) - to naprawdę niezły wynik! Ale co z tego, że niezły skoro nadal jest pochmurno i w dodatku siąpi deszczyk, a ze śniegu robi się błoto...

Donos z dnia 22-12-2009, a dokładniej z godziny 07:51
Suchy mróz zamienimy dziś na wilgotną odwilż. Jeszcze wczoraj nad ranem było w Jastarni -12C, a teraz jest -2C. W ciągu dnia temperatura będzie rosła i wieczorem osiągnie +2C. Na deser dostaniemy jeszcze 6 Beaufortów z południa, a wieczorem również popada mokry śnieg. Atrakcji jak widać nie brakuje, więc nudzić się dziś nie będziemy, tym bardziej, że najprawdopodobniej Święta zamiast białe, będą wietrzne i wilgotne - ot dla odmiany i w prezencie za dobre zachowanie w czasie naszej tygodniowej zimy dostaniemy pod choinkę trochę wietrznie wilgotnej jesiennej szarugi...

Donos z dnia 21-12-2009, a dokładniej z godziny 09:17
Ostatnia tak mroźna noc za nami: w Gdańsku -18C, w Pucku -15C, a w Jastarni -11C. Poniedziałek wita nas pogodnie (to będzie bardzo ładny dzień), a od jutra odwilż. Najpierw popada śnieg, później przejdziemy na dodatnią stronę kreski i na śnieg popada śnieg z deszczem, przechodząc z czasem w deszcz padający na mocno wychłodzone podłoże i od razu zamarzając. W ten sposób spodziewamy się potężnej gołoledzi na drogach. Kto może niech wtedy samochodem nie jedzie.

Donos z dnia 20-12-2009, a dokładniej z godziny 08:05
Siarczysty mróz jak trzymał, tak trzyma: w Toruniu w nocy zanotowano -23C, w Gdańsku -20C, w Pucku -16C, a w Jastarni -12C. W każdym razie jakoś daliśmy radę przetrwać, co potwierdzają widoczki z kamer internetowych w naszym regionie. Na szczęście czeka nas jeszcze tylko jedna taka noc, a później zrobi się "cieplej".

Donos z dnia 19-12-2009, a dokładniej z godziny 16:33
Nie dość, że jest okrutnie zimno (w nocy nawet -12C, co w warunkach półwyspowych jest prawdziwie arktycznym mrozem), to jeszcze pochmurno. No ale jakoś żyjemy, a niektórzy to nawet latają, bo w okolicach Władysławowa przy brzegu już jest trochę lodu, ale bardzo słabego. Natomiast już w Jastarni ten lód nie ma więcej niż 1 cm grubości i czasem niefrasobliwi amatorzy przygody (BARDZO eufemistycznie mówiąc) potrzebują specjalistycznej pomocy. Poza tym drogi są przejezdne (i nic poza tym), kutry powoli przymarzają do kei, a ptaszki są wiecznie głodne. Więcej zdjęć i filmik opowiadające o tym, jak to dzisiaj bywało znajdziecie w naszej najnowszej BardzoMroźniejFotVideoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 19-12-2009, a dokładniej z godziny 09:17
To była naprawdę zimna noc: w Jastarni -12C, w Gdańsku -18C, a w Katowicach -21C! Zima atakuje z pełna siłą. Gdyby ktoś był ciekaw jakie postępy zanotowała w rejonie Zatoki Puckiej i Gdańskiej, może to sprawdzić na właśnie uruchomionej stronie z widokami z kamer internetowych w naszym regionie.

Donos z dnia 18-12-2009, a dokładniej z godziny 09:44
  Znajdujemy się pod wpływem rozległego wału wyżowego, który rozciąga się od centralnej Rosji przez Morze Norweskie po Cieśniny Duńskie i kieruje ku nam strumień mroźnego powietrza ze wschodu. Dziś chmury nadal będą przykrywać Polskę przynosząc dalsze opady śniegu, które jednak w ciągu dnia będą słabnąć i zanikać. W południowych i centralnych dzielnicach okresami będzie się rozpogadzać. Najbardziej intensywnych opadów należy się spodziewać na północnym Podlasiu i na Wybrzeżu. Po południu nie powinno już padać w centrum, na wschodzie ani na południu, z wyjątkiem gór. Huhuha, zima potrafi być jednak zła! Jest mroźno, napadało 10cm śniegu, wiatr poukładał go zaspy i sytuacja półwyspowej drodze jest... taka sobie. Niestety śniegu będzie jeszcze przybywać i dopiero jutro opady ustaną. Zapewne dopiero wtedy będzie można opanować stan naszych dróg i chodników. Póki co śnieg pada, a wiatr tworzy mini zamiecie, zawieje i zaspy śnieżne. Na razie najwygodniej poruszać się po naszym wąskim pasku piasku pociągiem.
Pamiętajmy też o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Warto im pomóc mimo, iż to pomoc bezzwrotna. Poza tym wiadomo: ostatni weekend przed Świętami spędzimy na zajęciach mniej lub bardziej z nimi związanymi, więc ze spaceru po plaży raczej nici, ale zawsze można posłuchać szumu morza wirtualnie.
Kolejna sprawa to pogoda na Święta. Najprawdopodobniej na Półwyspie zima do Świąt nie utrzyma się i to co teraz z nieba nam spadło do Wigilii pewnie spłynie. No cóż... kolejne Święta po wodzie... ale nie ma co się martwić, bo zza wigilijnego suto zastawionego stołu mało co widać. Zresztą i tak dziś pewnie nikt nie będzie sobie zawracał prognozą głowy, bo teraz ważniejsza od pogody jest odpowiedź na pytanie: co kupić pod choinkę cioci Jadzi, a co wujkowi Staszkowi???
My też nie wiemy, chyba że wujek Staszek lub ciocia Jadzia pływają na desce z żaglem, bo wtedy odpowiedź jest prosta, a właściwie to wietrznie przyjemna.

Ale jeśli już przy pogodzie jesteśmy, to teraz odrobina statystyki.
Okazuje się, ze statystycznie i średniorocznie na Półwyspie mamy +12C w dzień, +6C w nocy, przez 21 dni w roku mamy mróz, przez 6 godzin dziennie świeci słońce, w ciągu roku spada ponad pół metra deszczu, czyli jakieś 550 litrów wody na każdy metr kwadratowy, przez nomen omen 44 dni leży śnieg, a wiatr wieje najczęściej z zachodu lub południa z siłą 3 Bf przez 222 dni.
W ciągu ostatnich lat ochłodziły nam się styczeń i luty, a ociepliły się listopad i grudzień, a lipiec i sierpień pozostały praktycznie bez zmian. Nieznacznie wzrosły opady na wiosne, ale ogólnie średniorocznie zrobiło się słoneczniej. Średnia siła wiatru pozostała prawie bez zmian, tylko nieznacznie, ale i tak wystarczająco niepoprawnie politycznie, wzrósł procentowy udział wiatrów ze wschodu. Tako rzecze statystyka, ale trzeba tu zaznaczyć, że ze statystykami jest jak z kostiumem bikini - nibydużo odkrywają, ale najważniejsze jest jednak ciągle zakryte...

Donos z dnia 17-12-2009, a dokładniej z godziny 09:48
No i mamy zimę: poranny odczyt z termometru to -5C. Huhuha! To już prawdziwy mróz! Szkoda, że będzie trzymał tylko tydzień, bo mogły by się w końcu po latach przerwy zrobić warunki do icesurfingu.

Donos z dnia 16-12-2009, a dokładniej z godziny 09:06
Od rana jesteśmy już pod kreską, czyli mamy -1C. Do tego wieje z południa jakieś 4-5 Bf, co niestety sprawia, że temperatura odczuwalna jest na poziomie -10C. Śniegu na razie właściwie nie ma, ale w weekend m dopadać parę centymetrów i będziemy się mogli cieszyć prawdziwą, mroźną i śnieżną zimą... do następnej środy, bo na Święta chyba mróz puści. Pożyjemy, zobaczymy.

Donos z dnia 15-12-2009, a dokładniej z godziny 17:13
Każdy od czasu do czasu gdzieś wyjeżdża. Jedni dalej, drudzy bliżej. Podróże kształcą, ale i... najzwyczajniej czasem po prostu nudzą się niemiłosiernie. W ramach walki z nudą każdy radzi sobie jak może: jedni czytają, drudzy gadają, a jeszcze inni gapią się przez okno. Są też tacy co z nudów nie tylko bezmyślnie gapią się, ale jeszcze równie bezmyślnie filmują. Zapraszamy na krótki filmik powstały właśnie w takich okolicznościach, czyli na trasie Swarzewo - Jastarnia w dniu 15 grudnia 2009. Taka podróż może nie jest zbyt kształcąca, ale zdaje się, że ma pewien walor poznawczy dla tych, którzy Półwysep znają tylko z wakacyjnych widoczków. No i poczujecie się jakbyście sami jechali pociągiem...;-)

Donos z dnia 15-12-2009, a dokładniej z godziny 09:10
Troszeczkę nas przyprószyło i delikatnie przy gruncie przymroziło (-1C). Prawdziwe mrozy dopiero od jutra, a dziś jeszcze powyżej kreski. Do tego pochmurno. To nie jest najpiękniejszy dzień, ale wielu bardzo zadowolonych, bo z nieba nie pada, więc nie ma armagedonu na ulicach.

Donos z dnia 14-12-2009, a dokładniej z godziny 07:47
Idzie zima. Na razie właściwie epizod zimowy, bo potrwa mniej więcej do Świąt, ale za to bardzo mroźny. Pod koniec tygodnia temperatura w nocy w Jastarni spadnie do poziomu -10C, co w naszym wypadku (dookoła jest Bałtyk o temperaturze około +5C) jest naprawdę niezłym wynikiem. Dziś możliwe przygruntowe przymrozki, a to oznacza, że kierowcy muszą się mieć na baczności - zima znów może zaskoczyć drogowców: dziś zapowiedziały się opady przelotne śniegu i deszczu ze śniegiem, które miejscami mogą zamarzać. Nad ranem i wieczorem możliwe silne zamglenia oraz lokalnie mgły osadzające szadź.

Donos z dnia 13-12-2009, a dokładniej z godziny 14:53
Zgodnie z piątkowym scenariuszem w niedzielę rozpogodziło się, więc można było wybrać na spacer i posłuchać szumu morza lub porównać to, jak wyglądała plaża w Jastarni w lipcu z tym, jak wygląda teraz. No cóż... da się zauważyć pewną różnicę. Więcej różnic można spostrzec na zdjęciach i plażowym filmiku w naszej najnowszej PlażowejFotoVideoGalerii. Zapraszamy! Nawet w grudniu warto wybrać się na plażę. Choćby nawet i wirtualnie.

Donos z dnia 11-12-2009, a dokładniej z godziny 13:11
Pochmurno, chłodno i zima idzie. Czas pomyśleć o naszych pierzastych braciach mniejszych, czyli ptakach, które każdego dnia dosłownie walczą o każdy kęs pożywienia. Jedzą wszystko: czy to chleb, czy to rybią padlinę, czy też swoich padniętych z głodu towarzyszy. Tak, tak, lekko i przyjemnie nie jest o czym można się przekonać oglądając krótki filmik i kilka fotek w naszej najnowszej PtasiejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 11-12-2009, a dokładniej z godziny 08:57
  Polska dziś znajdzie się na skraju niżu znad Węgier, w strumieniu zimnego powietrza ze wschodu. W dalszym ciągu niebo nad całym krajem będzie szczelnie przykryte chmurami, a w wielu miejscach utrzymają się poranne mgły.

Przed nami kolejny weekend, który nie zachwyci pogodą. Dziś i jutro pochmurno, chłodno i wilgotno. Możliwa mżawka lub delikatny śnieg. Dopiero w niedzielę rozpogodzi się i jednocześnie ochłodzi, tym samym rozpoczynając cały tydzień mrozów. Pod koniec w tygodnia w nocy lokalnie może być nawet niemal -20C! To, że od niedzieli temperatury spadną poniżej 0C jest już chyba pewne, pozostaje tylko pytanie czy ta zima utrzyma się do Świąt?
Jeśli aktualne prognozy utrzymają się, w tym roku pasterka może być wyjątkowo mroźna. Ale to przecież jeszcze 2 tygodnie, więc dosłownie wszystko może się zmienić. Symulacja różnych kierunków prognoz to w tak zwane prognozowanie wiązkowe lub inaczej prognozowanie Ensemble (Ensemble Prediction). Polega to na kilkudziesięciu uruchomieniach matematycznego modelu meteo za każdym razem z lekko zmienionymi warunkami początkowymi. W rezultacie otrzymujemy mniej więcej taki efekt (szare krzywe to poszczególne przebiegi testowe, żółta ich średnia, a czerwona i niebieska to tradycyjne prognozy). Widzimy więc, że tak naprawdę jeszcze nie wiadomo jak będzie, bo im dłuższa prognoza, tym większy rozrzut. Pozostaje więc poczekać 2 tygodnie i wtedy będziemy wiedzieć wszystko ;-)

Jak by nie było ten weekend będzie więc raczej stworzony do przedświątecznych porządków i wymyślania świątecznych prezentów niż spędzania go na świeżym powietrzu. Tym bardziej aktywnym i nie mogącym wysiedzieć w domu pozostaje na przykład wirtualne bieganie lub też pływanie - co kto woli.

Tym co nie sprzątają i tym co nie biegają po sklepach pozostają długie, zimowe noce, które sprzyjają snuciu opowieści jak to drzewiej bywało, a może i bywa teraz. Na Półwyspie w takie grudniowe wieczory opowiadano o Gosku (Posejdonie), który rybaków do siebie zabiera. Były też bajdy o Krośniętach (krasnoludkach), które wprawdzie miłe, ale małe i często złośliwe są. Było o Borowej Ciotce, co drogę w lesie wskaże dobremu człowiekowi, a złego w jałowiec zamieni. Było też o Borowcu, który płacze gdy drzewa ścinają i Rokitniku, który drogi wędrowcom myli.
Było o Mornicy-czarownicy, starej babie, co zarazy po domach roznosi. Tu warto wspomnieć, że czarownice szczególnie upodobały sobie wieś Chałupy i tam właśnie odbył się w 1836 roku ostatni w Polsce Sąd Boży nad czarownica. Była to Krystyna Cejnowa (szczegóły w lekturze szkolnej "Wiatr od morza" Stefana Żeromskiego - kto nie czytał, może właśnie znalazł powód by to zrobić). Nie wiadomo dokładnie dlaczego akurat w Chałupach tyle czarownic się rodziło, ale być może po prostu tam najbardziej zaradne i pyskate baby mieszkały, a to wiadomo... nie wszystkim się podobało, więc się je lustrowało...
Czarownice oczywiście współpracowały z diabłami. Najsławniejsi z nich to Purtek (pracował w wydziale błędnych ogni, trąb powietrznych o wszelkich smrodów i wyziewów) oraz Smętek (wydział przemocy i wrogości). Był też Wieszczy (wampir), Moszkulc (topielec) oraz Stolemy (olbrzymy). Jednak najsławniejszą postacią był Gryf (lew z głową, skrzydłami i szponami orła), który do dziś jest symbolem Kaszub.

Donos z dnia 10-12-2009, a dokładniej z godziny 15:15
Właśnie ruszyła pewna strona, którą naprawdę z czystym sumieniem możemy polecić wszystkim, którzy interesują się windsurfingiem. To dopiero start a już można dokładnie przeczytać jak zrobić rufę w ślizgu, start z wody, body drag, prosty freestyle oraz jak poradzić sobie ze spin out'em. Zresztą nie ma co więcej pisać, popatrzcie sami na stronę o adresie nomen omen MariuszGolinski.pl. Zapraszamy! Na 100% warto!

Donos z dnia 09-12-2009, a dokładniej z godziny 08:43
Dzisiejszy poranek jest nadal pochmurny, ale nadzieja na zmianę tego stanu rzeczy jest coraz bardziej realna. W przyszłym tygodniu ma przyjść zima, a wraz z nią nieco śniegu i w końcu odrobinę słońca.

Donos z dnia 08-12-2009, a dokładniej z godziny 08:02
Po wczorajszym deszczu dzisiejszy poranek jawi się niczym jakiś cudowny początek dnia - jest wprawdzie pochmurno, ale sucho i bezwietrznie> Tak ma być do końca dnia, a nawet tygodnia i to z szansą na przejaśnienia i rozpogodzenia, więc może i dla nas zaświeci słoneczko. A w przyszłym tygodniu prawdziwa zima - może niezbyt biała, ale za to mroźna. Zresztą to jeszcze nic pewnego. Nie takie numery Pani Natura już robiła...;-)

Donos z dnia 07-12-2009, a dokładniej z godziny 08:01
No niestety... dawno nie padało..., więc znów dla odmiany pada. Jedyne co dobre to fakt, że powinno przestać padać około południa i od jutra kolejne parę dni może nie słonecznej, ale na pewno suchej pogody z temperaturą w dzień na poziomie +6C. A za jakiś tydzień, może 10 dni, powinna do nas zawitać zima. Pożyjemy, zobaczymy...

Donos z dnia 06-12-2009, a dokładniej z godziny 13:57
Niedziela okazała się kolejnym pochmurnym i typowo późnojesiennym dniem. Można jednak było odnaleźć pewne bardziej barwne elementy krajobrazu. Ptaszki ćwierkały to tu, to tam, a wiatr wiał, więc się pływało i tak właśnie ta niedziela nam minęła...

Donos z dnia 06-12-2009, a dokładniej z godziny 09:16
Czy to Santa Clause (USA), czy Babbo Natale (Włochy), czy Heilige Nicolaus (Niemcy), czy Mikulas (Czechy), czy Julemanden (Dania), czy Święty Mikołaj, czy Mikołajki, to zawsze chodzi o jedno - o prezenty...;-)
Natomiast sam Święty Mikołaj urodził się w Licji w Azji Mniejszej około roku 280. Już za młodu odznaczał się pobożnością toteż brat matki Mikołaja biskup Patary wyświęcił go na prezbitra. Rodzice Mikołaja zmarli ok. roku 300 podczas zarazy, która w tym czasie nawiedziła Licję. Otrzymany spadek Mikołaj przeznaczył na pomoc biednym i potrzebującym. Jak głosi legenda dary podsuwał anonimowo stąd pochodzi tradycja podkładania prezentów pod poduszkę. Mimo wyświęcenia na biskupa Miry pozostał człowiekiem niezwykle skromnym wszystkie posiadane dobra rozdawał biednym. Zmarł właśnie 6 grudnia w roku 345.
Pikanterii całej sprawie nadaje fakt, że postać Świętego Mikołaja przedstawianego jako grubasek w czerwonym kożuchu z długą białą brodą w saniach zaprzęgniętych w renifery wymyślono w celach reklamowych w latach 20-tych naszego wieku na zlecenie koncernu Coca-Cola.

Dokładnie rok temu wybraliśmy się szukać Świętego Mikołaja wieczorem w Jastarni i go prawie znaleźliśmy. Rezultaty tych poszukiwań można obejrzeć w MikołajkowejFotoGalerii. W tym roku może też spróbujemy ... a co nam szkodzi, przecież nagrodą będzie cały wór prezentów!

Donos z dnia 04-12-2009, a dokładniej z godziny 08:17
Nihil novi sub stratus. Niestety dzisiaj więcej chmur niż słońca. Polska jest pomiędzy niżem znad Atlantyku a... (jakżeby inaczej) niżem z centrum nad Włochami.
Po ciepłym, ale wilgotnym i szaro-burym listopadzie nadszedł grudzień, który przyniósł lekkie ochłodzenie, ale okraszone dużą ilością słońca na niemal bezchmurnym niebie. Nawet nie trzeba wychodzić z domu, żeby poczuć różnicę: wystarczy spojrzeć na wczorajsze fotki i film i już jest lepiej...;-)

Nadchodzący weekend ze względu na poranne mgły będzie może nie tak piękny jak rzeczony czwartek, ale stosunkowo pogodny i bardzo w tej pogodności stabilny: temperatura w dzień na poziomie +7C, w nocy +4C, słaby wiatr z południowego wschodu, sucho i być może czasem słonecznie. Brak deszczu i puste plaże sprzyjać będą spacerom, ale również bardziej aktywnemu wypoczynkowi. Może to być wycieczka rowerowa, a może być również mała lub większa przebieżka, bo bieganie to na pewno najprostsza i najtańsza forma rekreacji, a być może najzdrowsza.

Jak już tak się najeździmy, nabiegamy i pospacerujemy, to możemy się zastanowić jaka pogoda zapowiada się na resztę grudnia. No cóż... zimy na Półwyspie na razie nie było, nie ma i się nie zapowiada, ale przysłowie mówi: Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie. I tutaj należy chyba upatrywać nadziei na białe święta, bo skoro dziś Barbara jest po wodzie (przy okazji pozdrawiamy wszystkich górników!), to może końcówka grudnia będzie po lodzie. W końcu nazwa GRUDZIEŃ pochodzi od zamarzniętych GRUD ziemi i to powinno do czegoś pogodę zobowiązywać.
Zresztą kiedy na Świętą Barbarę błoto, będzie zima jak złoto!

Donos z dnia 03-12-2009, a dokładniej z godziny 14:40
Pogodnie, słonecznie i... pusto. W powietrzu +5C, w wodzie +7C, delikatnie wieje z południowego wschodu (SE 2-3 Bf). Kończy się jesień. Jednym słowem spokój. W takich właśnie okolicznościach przyrody sobie tutaj siedzimy, patrzymy, obserwujemy, czasem dumamy, a czasem pstrykamy i filmujemy, a potem to publikujemy w naszej najnowszej GrudniowejFotoGalerii. Zapraszamy! Podobno warto!

Donos z dnia 03-12-2009, a dokładniej z godziny 07:16
W Trójmieście przymrozek -1C, w Jastarni +3C (działa Bałtycki kaloryfer o temperaturze 7C), a za oknem pierwszy raz od wielu, wielu dni nie tylko bezchmurnie, ale i księżycowo. Dziś będzie piękny, choć rześki dzień...

Donos z dnia 02-12-2009, a dokładniej z godziny 08:59
Za oknem dziś nadal szaro-buro i wilgotno, a słoneczka spodziewamy się dopiero od jutra. W każdym razie dzisiaj nie chce się wychodzić na dwór, więc pozostaniemy w domu i, jako że mamy grudzień, zajmiemy się grudnikami.

Nie wszyscy wiedzą, że zimowe mieszkanie swoimi kwiatami może udekorować nie tylko poinsecja czyli Gwiazda Betlejemska, ale również inna roślina – popularnie zwana kaktusem bożonarodzeniowym, grudnikiem lub też kaktusem Schlumbergera.

Roślina ta w środowisku naturalnym występuje w lasach tropikalnych Brazylii, skąd przywędrowała do Europy. Jest ona epifitem – rośnie na koronach drzew tropikalnych, jednak nie jest pasożytem, jak np. jemioła. Według klasyfikacji roślin zalicza się ją do kaktusowatych, jednak jej wygląd wyraźnie odróżnia się od pozostałych przedstawicieli tej kategorii. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku klasyfikowana była jako rodzaj „Zygokaktus” i do dziś często można spotkać się z taką nazwą.

Najbardziej typowym okresem kwitnienia rośliny jest grudzień (stąd nazwa Grudnik), jednak czasem potrafi ona powtórnie zakwitnąć o innej porze roku. W zależności od odmiany kwiaty mogą przyjmować różne kolory: od białych, poprzez różowe i czerwone, a na łososiowych kończąc.

Donos z dnia 01-12-2009, a dokładniej z godziny 08:13
Szast-prast i listopad za nami. Zaczął się spokojnie, zaraz potem zrobiło się wietrznie, a później sytuacja ustabilizowała się na poziomie pochmurno-ciepło-wilgotnym, czyli słońce tylko z rzadka, dużo chmur, czasem deszcz lub mżawka, często mgły, wiatr z ćwiartki południowej i na termometrze około +8/+9C zarówno w wodzie jak i w powietrzu, czyli ciepło, a nawet bardzo ciepło jak na listopad. Tak było i tak jest, choć już niedługo. Dziś i jutro nadal ciepło, mokro i pochmurno, ale już od czwartku wprawdzie nieco się ochłodzi, ale również rozpogodzi. Będzie więc rześko, ale sucho i pogodnie. Tak będzie, ale gdyby ktoś był jeszcze ciekaw jak to w listopadzie było, może to sprawdzić na listopadowej stronie.

Donos z dnia 01-12-2009, a dokładniej z godziny 07:25
Nowy miesiąc, nowe wiadomości. Donosy z poprzednich miesięcy i lat znajdziecie Państwo w naszym przepastnym ARCHIWUM.

=======================================================

Donosy z poprzednich miesięcy znajdziecie Państwo w naszym Archiwum.

Jeśli jakakolwiek fotografia z "Donosów" jest z Twoim udziałem, a z jakichkolwiek powodów jest Ci to nie rękę, napisz na adres info@augustyna.pl. Zdjęcie zostanie natychmiast usunięte z sieci i innych nośników. Tutaj natomiast znajdziecie pozostałe zasady wykorzystania naszych zdjęć.


Początek strony

Strona główna